logo
FA 11/2020 życie akademickie

Tekst sponsorowany

Narodowa Reprezentacja Akademicka , czyli jak połączyć medal na igrzyskach ze studiowaniem

W połowie listopada skończył się nabór wniosków do drugiej edycji Narodowej Reprezentacji Akademickiej (NRA). Ten projekt to szansa dla uzdolnionych studentów na rozwój kariery zawodowej po ukończeniu sportowej.

Jak przyznają beneficjenci pierwszej edycji NRA, uprawianie sportu i studiowanie prawie zawsze nie mają ze sobą po drodze. – Trenuję codziennie, czasami nawet dwa razy. Bardzo często wyjeżdżam na zawody i zgrupowania. Poza domem spędzam średnio 200 dni w roku. Połączenie tego ze studiowaniem jest bardzo ciężkie – mówi Patrycja Adamkiewicz. Brązowa medalistka Mistrzostw Europy i trzykrotna medalistka uniwersjady w taekwondo ma jednak dwutorowe marzenia, które niebawem planuje zrealizować. – Największe z nich to zdobycie medalu igrzysk olimpijskich. Robię wszystko, by najpierw wywalczyć kwalifikację, a potem stanąć na podium. Drugie marzenie to ukończenie studiów w terminie. Chciałabym to osiągnąć bez opóźnień i zaliczania roku w dwa lata – dodaje studentka AWF w Warszawie i zawodniczka tamtejszego klubu AZS.

Z projektu korzystają m.in. lekkoatletka Justyna Święty-Ersetic i jej mąż Dawid, zapaśnik

I widać, że jest bardzo zdeterminowana. Patrycja już ukończyła pierwszy stopień studiów na kierunku sport i rozpoczęła studia magisterskie. W międzyczasie wyśrubowała serię wygranych mistrzostw Polski seniorek do pięciu. Ciężko trenuje i pilnie studiuje jednocześnie. Gdy skończy walczyć i się uczyć, będzie chciała zostać przy swojej ukochanej dyscyplinie, ale już jako trenerka. Nie ma tu czasu na zwłokę, dlatego bycie członkiem Narodowej Reprezentacji Akademickiej ma dla niej szczególną wartość. – Dzięki projektowi NRA mogę pogodzić studiowanie i trenowanie na najwyższym poziomie. To ułatwia mi życie i sprawia, że nie muszę martwić się o edukację wtedy, gdy nie ma mnie na uczelni – mówi czołowa polska taekwondzistka.

O co chodzi w projekcie NRA? Właśnie o ułatwienie łączenia sportu i studiów bez stresu. Młody człowiek, który coś już w sporcie osiągnął, zazwyczaj przecież chce więcej, a każdy kolejny sukces rozbudza apetyt na następne. Sportowiec więc poświęca się treningom, zgrupowaniom, wyjazdom i zawodom, a musi mieć jeszcze czas na regenerację. Kto myśli wtedy o nauce? Tylko nieliczni decydują się, by w tym samym czasie rozpocząć studia. Tylko najtwardszym udaje się na nich utrzymać. Kończą nieliczni.

Chlubnym przykładem jest tu Justyna Kowalczyk, która najpierw uzyskała tytuł magistra na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, by w 2011 roku rozpocząć doktorat na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. Pracę doktorską pt. „Struktura i wielkość obciążeń treningowych biegaczek narciarskich na tle ewolucji stosowanej techniki biegu oraz zróżnicowanych poziomów sportowych” obroniła z wyróżnieniem… nieco ponad pół roku po wywalczeniu drugiego złota olimpijskiego, które było jej przedostatnim dużym sukcesem na międzynarodowych zawodach mistrzowskich. – Nauka zepchnęła sport na boczny tor, ale teraz czas odwrócić proporcje – mówiła wtedy królowa polskich nart.

Niektórzy przypominają sobie o wykształceniu, gdy ich sportowa kariera dobiegnie już końca, ale wtedy jest chyba jeszcze trudniej zabrać się za naukę. NRA ma pomóc podejść do swojej przyszłości dwutorowo bez zbędnej zwłoki. Student czynnie uprawiający sport, który spełnia jedno z kryteriów (np. ma medal najważniejszej światowej imprezy, znajduje się w grupie szkolenia olimpijskiego lub ma klasę mistrzowską), może uzyskać wsparcie w procesie kształcenia i dotyczy to także niepełnosprawnych. – Głównym założeniem Narodowej Reprezentacji Akademickiej jest stworzenie dla wszystkich studentów-sportowców takich warunków, które pozwolą na łączenie obu ich pasji. Udział w projekcie ułatwi im łączenie kariery sportowej oraz nauki akademickiej. Jest to możliwe dzięki organizacji dodatkowych zajęć dydaktycznych przygotowanych z myślą o takich studentach. Dzięki temu łatwiej będzie pogodzić tę sportową aktywność z nauką. Po zakończeniu kariery sportowca, dzięki uzyskanemu wykształceniu, zwiększą oni swoją szansę na odniesienie sukcesów również w życiu zawodowym – mówi Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki.

Wsparcie polega na przekazaniu środków finansowych do uczelni, a następnie na wydawaniu ich na indywidualne zajęcia, zaliczenia i egzaminy dla tych, którym z powodu uprawiania sportu zabrakło czasu. Na pierwszą edycję projektu w roku 2020 resort przeznaczył 10 mln zł. Ze wsparcia na łączną kwotę ponad 7 mln zł skorzystało 412 studentów z 42 publicznych i niepublicznych uczelni. Na roczne wsparcie edukacji każdego z nich płacono blisko 20 tys. zł.

Największym beneficjentem została katowicka AWF, która i tak słynie już ze szczególnego podejścia do sportowych gwiazd, gwarantując im indywidualny tok studiów w zamian za pełnienie przez nich funkcji ambasadorów. W pierwszej edycji projektu wzięło udział aż 140 jej studentów. Wśród najbardziej znanych znaleźli się lekkoatleci: Jakub Szyszkowski, Joanna Jóźwik czy Justyna Święty-Ersetic (z projektu korzysta także jej mąż zapaśnik – Dawid), skoczek narciarski Dawid Kubacki, biatlonistka Kamila Żuk, łyżwiarka Magdalena Czyszczoń, kajakarka Justyna Iskrzycka oraz pływaczka Katarzyna Wasick. Po ok. 30 sportowców miały w Narodowej Reprezentacji Akademickiej Akademie Wychowania Fizycznego z Wrocławia, Poznania i Warszawy.

W drugiej edycji uczelnie miały czas do połowy listopada na zgłoszenie swoich studentów do projektu. Wcześniej we współpracy z Akademickim Związkiem Sportowym, który jest partnerem NRA, stworzono obejmującą ponad 1,5 tys. nazwisk listę osób uprawnionych pod względem sportowym do udziału w projekcie. Nowy skład Narodowej Reprezentacji Akademickiej ma zostać ogłoszony do końca roku. Pojawi się w nim około 500 żaków uprawiających sport na najwyższym poziomie.

Szczegóły dotyczące Narodowej Reprezentacji Akademickiej znajdują się na stronie sportowieczindeksem.pl.

Anna Budzanowska, Podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, autorka projektu Narodowa Reprezentacja Akademicka:

Wreszcie udało się stworzyć projekt, który w sposób realny wspiera łączenie kariery sportowca ze studiowaniem i tym samym pomaga budować ścieżkę kariery zawodowej alternatywną do sportowej. Gdy kończysz trenować, jesteś równorzędnym graczem na rynku pracy, a nie człowiekiem rzuconym ze sportu w pustkę zawodową. Bardzo trudno te rzeczy połączyć w normalnym trybie studiowania. Chcemy, aby studenci kontynuowali karierę sportową bez zaniedbywania kształcenia akademickiego. Rezultatem ma być dwukierunkowy rozwój w czasie studiów – sportowy i przygotowujący do zawodowego startu. Taką „doliną śmierci” dla sportowca jest zakończenie szkoły średniej i rozpoczęcie studiów wyższych przy równoczesnym kontynuowaniu kariery sportowej. Wiąże się to ze zintensyfikowaniem startów i treningów, a z drugiej strony – z przygotowaniem do wejścia w dorosłość. Kiedy sportowiec decydował się na podjęcie studiów, bardzo szybko okazywało się, że nie ma alternatywy: albo sport, albo kształcenie. Decyzja o kontynuowaniu kariery sportowej oznaczała często nadrabianie okresu studiów po jej zakończeniu. Nasz projekt, adresowany do pięciuset najlepszych sportowców studentów, może to zmienić.

Dotychczas nie było programu wspomagania przez państwo indywidualnego toku studiów w powiązaniu z karierą sportową. Robiły to na własny rachunek uczelnie. Przyglądaliśmy się funkcjonującym dotychczas programom na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. Teraz mamy po raz pierwszy projekt, który zastępuje lub uzupełnia skromne programy uczelniane i dotyczy znacznej grupy adresatów. Stwierdziliśmy, że ten brakujący komponent nie istnieje w Ministerstwie Sportu, ponieważ ono nie może wyasygnować środków publicznych na kształcenie. Natomiast minister edukacji i nauki może dedykować projekt, który wspomoże specjalny program kształcenia na studiach wyższych dla najlepszych polskich sportowców. Zatem laureaci Narodowej Reprezentacji Akademickiej mają indywidualny tok studiów dostosowany do kalendarza treningowego i startowego. Mogą zatem jednocześnie realizować sportową pasję pod opieką swoich trenerów i kształcić się pod kierunkiem najlepszych wykładowców na studiach, związanych z ich przyszłą ścieżką zawodową. Nie definiujemy w tym projekcie profilu szkoły wyższej, zatem wspomagamy realizację marzeń sportowców, niezależnie od tego, czym chcieliby się zajmować, kiedy nie będą już zdobywać medali dla Polski.

Wróć