Piotr Kieraciński

Dar Młodzieży. Źródło: Uniwersytet Morski w Gdyni
Niedawno przez media przetoczyła się batalia dotycząca finansowania Oceanii, statku badawczego i zaopatrzeniowego należącego do Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk. Potem media zapełniły informacje o uchwale rządu zapewniającej środki finansowe w wysokości niemal miliarda złotych na zbudowanie dwóch nowych statków dla Uniwersytetu Morskiego w Gdyni i Politechniki Morskiej w Szczecinie. W pierwszym przypadku chodziło o 24 miliony zł na 3 lata, a w drugim o prawie miliard złotych jednorazowo. Środki miały pochodzić z zupełnie różnych źródeł i być przyznane na całkowicie odmiennych zasadach.
Po morzach pływa całkiem zgrabna flotylla statków szkoleniowych i badawczych należących do krajowych instytucji naukowych zajmujących się szkoleniem marynarzy i badaniami morza. Działalność na morzach jest kosztowna, a pozyskanie środków na utrzymanie i działalność badawczą statków wymaga regularnych starań – nie ma jednego spójnego systemu finansowania tych jednostek. Statki uczelni podległych MNiSW uzyskują pieniądze z tzw. SPUB-ów, a jednostki uczelni morskich finansowane są przez ministra infrastruktury ze specjalnej dotacji, regulowanej odrębną ustawą. Instytucje naukowe posiadające statki i wykorzystujące je do realizacji swoich zadań badawczych i szkoleniowych muszą też – w większości przypadków – pełnić rolę armatorów, a to jest dodatkowe zadanie, które nie ma wiele wspólnego z ich najważniejszymi misjami: naukową i edukacyjną.
Statki naukowe i szkoleniowe posiadają przede wszystkim dwie uczelnie morskie, podlegające Ministerstwu Infrastruktury, to Uniwersytet Morski w Gdyni i Politechnika Morska w Szczecinie. Ten pierwszy ma aż trzy statki. Najbardziej zeznanym jest Dar Młodzieży, ale uniwersytet ma też mniejszy Horyzont II i nieduży, za to nowoczesny statek IMOR. Politechnika Morska w Szczecinie jest armatorem statku naukowo-szkoleniowego Nawigator XXI. Uniwersytet Gdański posiada katamaran Oceanograf, a Instytut Oceanologii PAN jest armatorem żaglowca Oceania. Morski Instytut Rybacki ma statek Baltica i 4 małe łodzie. Akademia Marynarki Wojennej szkoli swoich studentów na dwóch okrętach Marynarki Wojennej: Iskrze i Wodniku, ale posiada też nieduży pełnomorski jacht Admirał Dickman, który służy do celów szkoleniowych i sportowych. Także Uniwersytet Szczeciński w Stacji Morskiej w Międzyzdrojach posiada dwie małe jednostki: katamaran Szuwarek i kuter naukowo-badawczy SNB-US-1.
Największą z jednostek tej „akademickiej flotylli” jest ponad stumetrowy żaglowiec szkoleniowy Dar Młodzieży, za nim plasują się statki o wielkości między 40 a 60 metrów. Dalej jest 32-metrowy IMOR i 12-metrowy Admirał Dickman. No i na końcu małe łodzie do badań przybrzeżnych. Na wody oceanów wypływają regularnie jedynie cztery jednostki: Dar Młodzieży, który dwukrotnie opłynął swiat, Horyzont II, Nawigator XXI i Admirał Dickman. Pozostałe realizują zadania szkoleniowe i badawcze pływając po Morzu Bałtyckim, choć Oceanograf wypływał na szersze wody.
Piotr Kieraciński