Jerzy Nitychoruk

Ostatnia ewaluacja przeprowadzona przez MEiN w 2022 r. nie była nowością dla uczelni, którą kieruję. Poddaliśmy się jej wcześniej dwukrotnie. Za pierwszym razem nasza ekonomia otrzymała kategorię A, a za drugim razem rozpatrywano, czy zasługujemy na kategorię A+. Za tymi wynikami przyszły do uczelni środki finansowe na badania. Dobrą pozycję ekonomii, również obecnie, potwierdza 16 miejsce w rankingu „Perspektyw”, co plasuje nas przed niektórymi uniwersytetami.
Wskutek ostatniej ewaluacji, w dwóch dyscyplinach: ekonomia i finanse oraz nauki o zdrowiu otrzymaliśmy kategorię B+, co dało nam uprawnienia akademickie oraz możliwość zmiany nazwy uczelni, z czego skorzystaliśmy. Na tej podstawie od 1 czerwca 2023 roku uczelnia nosi nazwę Akademia Bialska im. Jana Pawła II. Sama nazwa „Akademia Bialska” pojawiła się po raz pierwszy w 1628 r., a zatem prawie 400 lat temu. Była to filia Akademii Krakowskiej umiejscowiona w Białej Podlaskiej, a nazywano ją, może nieco na wyrost, „Atenami Podlasia”. Powrót do tej nazwy jest ważny nie tylko dla naszej uczelni, ale całego regionu, w którym odgrywamy ważną rolę edukacyjną i kulturotwórczą. Chcemy, żeby społeczność południowego Podlasia odczuwała dumę z posiadania takiej właśnie uczelni – akademii – i w ten sposób jeszcze bardziej się z nią identyfikowała. My nie tylko prowadzimy kształcenie i badania naukowe, ale również staramy się, żeby Akademia Bialska była miejscem, gdzie można uczestniczyć w wydarzeniach popularnonaukowych, konferencjach, prowadzić dyskusję – mamy do tego znakomite warunki. Uczelnia narzuca styl debaty, merytorycznej, na wysokim poziomie kulturalnym.
W Akademii Bialskiej otwieramy się na różne grupy społeczne, np. zapraszamy osoby z niepełnosprawnością, które wraz z naszymi studentami i pracownikami przygotowują spektakle teatralne, koncerty budzące wielkie emocje nie tylko wśród wykonawców, ale także u widzów. Zapraszamy też przedsiębiorców, wszak oni potrzebują miejsca, w którym nie biznes, konkurencja, swary polityczne są obecne i dominują, ale wiedza i merytoryczna dyskusja. Żeby wywołać zainteresowanie społeczeństwa, zapraszamy renomowanych wykładowców, a za ich wykłady płacą przedsiębiorcy. Prelekcje kompetentnych osób, które osiągnęły sukces życiowy, trafiają do młodzieży, pomagają jej wyznaczać cele i podejmować właściwe decyzje. Przedsiębiorcy, podobnie jak my, uważają, że młodzież nie powinna odchodzić z regionu, ale tu zostawać i budować dobrobyt swój i kraju. Nawet jeśli młodzi ludzie będą kontynuowali naukę w innej uczeni, w dużych miastach, to chcemy, żeby wracali i tu wykorzystali swój potencjał, energię i wiedzę. To może nastąpić wtedy, gdy pokażemy, jak atrakcyjna jest nasza mała ojczyzna. Młodzież po szkole wyjeżdża do Holandii czy Niemiec, żeby dobrze zarobić. Potem wraca i okazuje się, że gdyby się przyłożyć, to na miejscu można zarobić tyle samo co za granicą, a nie jest to okupione szeregiem wyrzeczeń, np. rozłąką z bliskimi. Niektórzy wracają z doświadczeniami, które pozwalają im tu lepiej funkcjonować. Żeby zatrzymać młodych ludzi w regionie, prowadzimy studia dualne. Okazuje się, że przedsiębiorcy są bardzo zainteresowani tą formą kształcenia i pozyskiwania nowych pracowników. Cenię słowa Stanisława Konarskiego, który napisał: „Celem szkół jest nie tylko rozwijanie umysłów za pomocą nauki i umiejętności, lecz przede wszystkim – uszlachetnianie serc i dusz”. Wychowanie młodzieży dobrze jest oprzeć na najlepszych wartościach i wzorcach. Z pewnością należy do nich Jan Paweł II, patron naszej uczelni, który ze swoją niezwykłą myślą i dobrocią, ogromnym wpływem na rzeczywistość i wspaniałym kontaktem z młodzieżą wspomaga nas w budowaniu świadomości, że Akademia Bialska to miejsce godne i wyjątkowe.
Akademickość uczelni opiera się na badaniach naukowych. Nie można prowadzić dobrej dydaktyki bez realizacji badań naukowych, choćby w podstawowym zakresie. Jako uczelnia zawodowa pokazujemy, że potrafimy to robić. Mamy pracowników, którzy się angażują naukowo, a do naszych zadań należy wspieranie ich w przeróżnych formach, choćby przez stypendia naukowe. Mamy czasopisma naukowe, z których „Health Problems of Civilization” uzyskało impact factor. Doceniamy naukę, lecz naszym powołaniem jest kształcenie praktyczne. Przygotowujemy do pracy logistyków, pielęgniarki, ratowników medycznych, informatyków. Dlatego mimo uzyskania statusu akademickiego zdecydowaliśmy o pozostaniu w gronie uczelni zawodowych.
Uczelnie zawodowe, które zostały akademiami, znalazły się w specyficznej sytuacji: uzyskały prawa do nadawania stopni naukowych, ale równocześnie pozostały w miejscach, w których były dotychczas, ich profil działania nie uległ nagle zmianie. Co prawda w rankingu „Perspektyw” Akademia Bialska znalazła się wyżej niż niektóre uniwersytety, które mają kadrę i prowadzą badania naukowe, jednak na wypracowanie akademickości trzeba wielu lat spokojnego, systematycznego rozwoju. Nasz region, południowe Podlasie, potrzebuje nie tyle doktorów habilitowanych, co fachowców, którzy sprawią, że się nie wyludni, że będzie się rozwijał, dawał szansę na dobre życie. Myślę, że Akademia Bialska w dość istotnym stopniu odpowiada na te potrzeby. Jeżeli w przyszłości okaże się, że znacząco rozwiniemy badania naukowe, nic nie stoi na przeszkodzie, aby dołączyć do grupy uczelni akademickich. Musi się to stać niejako mimochodem, trochę jakby poza naszą wolą. Tymczasem od wielu lat kształcimy praktycznie i robimy to dobrze. Budujemy świetne relacje z przedsiębiorcami, działamy w tym kierunku, żeby młodzież pozostała w regionie. Robimy to, co jest misją uczelni zawodowej.
Notował Piotr Kieracinski