logo
FA 10/2021 w stronę historii

Piotr Hübner

Potwarcom podobało się nazwać mnie jakobinem

Potwarcom podobało się nazwać mnie jakobinem 1

Hugo Kołłątaj
Źródło: Wikipedia

Ks. Kołłątaj zorganizował Zgromadzenie Przyjaciół Konstytucji Rządowej. Projektował dopełniające teksty: „Konstytucję ekonomiczną” oraz „Konstytucję moralną”. Zyskał miano „przyjaciela ludu”, ale i krąg nieprzyjaciół. Mając poparcie króla, został mianowany podkanclerzym koronnym i otrzymał Order Orła Białego.

Szlachecka rodzina Kołłątajów, herbu Kotwica, choć nosiła się wysoko, utraciła majątki na ziemi smoleńskiej (tzw. egzulanci). Ojciec Hugona, Antoni Andrzej, był podczaszym mścisławskim. Matka, Marianna de domo Mierzeńska, prowadziła dom i wychowywała synów: Jana, Rafała i Hugona. Rodzina używała przydomka Sztumberg, co miało świadczyć o hrabiowskim tytule. Hugo urodził się 1 kwietnia 1750 roku w Dederkałach Wielkich na Wołyniu. Po kilku latach ojciec Hugona uzyskał na prawie zastawu wieś Niecisławice w Sandomierskiem, z czasem nabył ją na własność. Siedmioletni Hugo trafił do szkoły w Pińczowie, która była jedną z kolonii Akademii Krakowskiej. Po ukończeniu szkoły pobierał nauki w Krakowie, w latach 1761-1768. Uczył się w szkole przygotowawczej, a następnie studiował propedeutyczne artes liberales. W czasie studiów „wziął suknię kleryka” – niższe święcenia kapłańskie (1764). Wspomagał go brat Jan, starosta serbinowski, wzbogacony intratnym ślubem z bogatą wdową.

Po ukończeniu fakultetu filozoficznego trafił Hugo na studia prawnicze, mieszkał w bursie prawników. W roku ak. 1771/1772 kontynuował studia prawnicze na Uniwersytecie Wiedeńskim, następnie w Rzymie i Neapolu. W papieskiej Sapienzy uzyskał doktoraty obojga praw i teologii. Został członkiem Instytutu Bonońskiego oraz Zgromadzenia Nauk Wyzwolonych. Papież Klemens XIV nadał mu prezentę jednej z kanonii katedralnych krakowskich. Objął ją wbrew Kapitule i biskupowi Kajetanowi Sołtykowi – po otrzymaniu pełnych święceń kapłańskich (1775).

Jego misją była służba (jak ustalił Stanisław Macheta, Kołłątaj, 1973) „poprawie wychowania publicznego i poprawie rządu mego narodu” (co zapisał w tekście O moim postępowaniu politycznym). W Warszawie zyskał przychylność bpa płockiego Michała Poniatowskiego i jego sekretarza, Szczepana Hołowczyca. Wszedł do składu Towarzystwa do Ksiąg Elementarnych. Z polecenia bpa Poniatowskiego przygotował ks. Kołłątaj memoriał O wprowadzeniu dobrych nauk do Akademii Krakowskiej i o założeniu seminarium nauczycielów szkół wojewódzkich (1776). Planował modernizację Akademii pod nazwą Athaeneum Augusti, złożonej z pięciu fakultetów. Ten radykalny plan zablokował poprzez Kurię Rzymską nuncjusz papieski, Giovanni Andrea Archetti. W kwietniu 1777 roku ks. Kołłątaj rozpoczął w Krakowie działania jako wizytator Komisji Edukacji Narodowej. Zaczął od przejęcia Gimnazjum Nowodworskiego od Akademii. W 1782 roku wszedł w spór z bpem Sołtykiem, pretekstem było to, że „bocian usłał gniazdo na moim kościele” (list Kołłątaja z 18 X 1792 do Benedykta Hulewicza), powodem głębszym – reforma Akademii Krakowskiej. Kołłątaj przygotował większość rozdziałów Ustawy Komisji Edukacji Narodowej dla stanu Akademickiego i na szkoły w krajach Rzeczypospolitej przepisane (1783).

Łagodną rewolucją stanąć na pierwszym powagi stopniu

Ks. Kołłątaj działał w Krakowie do kwietnia 1786 roku. Równolegle budował własny majątek, co budziło krytykę w otoczeniu. W 1779 roku uzyskał probostwo i wieś Krzyżanowice, gdzie założył szkołę parafialną i Bractwo Miłosierdzia. Inne probostwo w Mielcu zamienił z czasem na pińczowskie. O dzierżawę wsi Bieńczyce toczył spory, nawet zbrojne (zajazd szlachecki). Posiadał też probostwo i wieś Koniuszę. Zarządy parafii powierzał wikariuszom, nie sprawował sakramentów, a jedynie czerpał prebendy. W roku 1784 kupił kamienicę w Krakowie przy ulicy św. Jana (odsprzedał ją w 1791 roku). Uzyskał też dobra własne dziedziczne – Gartatowice, Stawiany i Chomentówek (1786) oraz Krzesławice, Michałowice i Biskupice (1788) – wszystkie były położone w rejonie Miechowa. Forsował gospodarkę folwarczną i handel zbożem oraz drewnem. Ze swym bratem Rafałem planował uruchomić gorzelnię na Wołyniu. W roku 1789 utworzył w Krzesławicach akcyjną kompanię solną oraz skład drewna na Solcu w Warszawie, gdzie też we własnym domku zamieszkał. W okresie Sejmu Czteroletniego jego roczne przychody przekroczyły 100 tys. złp. Jak pisał Bogusław Leśnodorski (hasło „Kołłątaj Hugo” w: t. XIII PSB) Kołłątaj zużywał pieniądze „na dość dostatni tryb życia, na kolekcjonerstwo, zwłaszcza zbiór książek, obrazów i monet o nieprzeciętnych walorach, na wspieranie rodziny”.

Po wycofaniu z Krakowa przeniósł się ks. Kołłątaj do Warszawy (1786). W kolejnym roku odkupił od Pawła Brzostowskiego urząd referendarza litewskiego (za 45 tys. złp). Pragnąc odegrać rolę polityczną, napisał do zaprzyjaźnionego marszałka Sejmu Czteroletniego Stanisława Małachowskiego Anonyma listów kilka (cz. I opublikowano w grudniu 1788, a cz. II w lutym 1789, zaś cz. III w maju 1789). W części I oczekiwał, że „pokaże się narodu geniusz, jeżeli tylko łagodną rewolucją potrafi stanąć na pierwszym powagi stopniu, i udoskonaliwszy formę wolnego rządu, bez przymusu, bez postrachu takowe napisze prawa”. Powoływał się na koncepcję paciffica rivolutione Gaetano Filangieriego, przeciwstawianą później rewolucji jakobińskiej. Proponował następnie reformę skarbu, neutralność w polityce zagranicznej i zgodę wewnętrzną. Ustrój stanowy miał zachowywać „własność dziedziców, dać wolność osobistą chłopom, prawa posesjonatom miejskim”, a także zwiększyć rolę „stanów usłużnych”: duchowieństwa, nauczycieli i wojskowych. Ks. Kołłątaj był autorem memoriału o prawach należnych mieszczaństwu i współautorem Prawa o miastach (18 IV 1791). Grupę publicystów-reformatorów nazywano Kuźnicą Kołłątajowską.

Kołłątaj był autorem rozprawy Prawo polityczne narodu polskiego, czyli układ rządu rzeczypospolitej (1789/1790). Stwierdzał: „Konstytucja rządu zacznie się od praw niewzruszonych. Nikt nam nie będzie zazdrościł prerogatyw szlachectwa, gdy postrzeże, że te nie gnębią i nie poniżają praw człowieka. Inaczej wszystkie roboty nasze próżnem staną się ułudzeniem, będziemy igrzyskiem nas samych, póki nasi sąsiedzi do reszty nas nie rozbiorą, póki nie zaczniemy być łupem jakiegokolwiek despoty”. Przez „rząd” ówcześnie rozumiano wszystkie władze państwa. Pod ciśnieniem wydarzeń historycznych powstała Kołłątaja Ostatnia przestroga dla Polski. Co się też to dzieje z nieszczęśliwą ojczyzną naszą (1790). Zredagował też kompromisowe Prawa konstytucyjne (25 III 1791) będące podstawą tekstu Konstytucji 3 Maja. Ks. Kołłątaj zorganizował (10 V 1791) Zgromadzenie Przyjaciół Konstytucji Rządowej. Projektował dopełniające teksty: Konstytucję ekonomiczną oraz Konstytucję moralną. Zyskał miano „przyjaciela ludu”, ale i krąg nieprzyjaciół. Mając poparcie króla, został mianowany 17 maja 1791 roku podkanclerzym koronnym (urząd bez pensji) i otrzymał Order Orła Białego. Był prezesem Deputacji Kodyfikacyjnej Koronnej, powołanej 28 czerwca 1791 roku do opracowania zbioru praw cywilnych i kryminalnych. Mianowano Kołłątaja prezesem Deputacji do Sprawy Żydowskiej (13 I 1792). Deputacja opracowała projekt Urządzenia Żydów (27 V 1792). W lutym 1792 roku nadano Kołłątajowi koadiutorię biskupstwa krakowskiego, zapewniającą mu następstwo po bpie Feliksie Turskim.

Wojna, emigracja, insurekcja, więzienie

Powołany w toku kampanii rosyjsko-polskiej 1792 roku do Rady Wojennej ks. Kołłątaj usiłował negocjować. Opowiadał się na zebraniu ministrów (23 VII 1792) za przystąpieniem Stanisława Augusta do Konfederacji Targowickiej (zawiązanej 14 V 1792). Pod pretekstem koniecznego leczenia udał się z bratem Rafałem przez Cieplice do Lipska. Targowiczanie pozbawili Kołłątaja urzędów i skonfiskowali jego dobra. Konfiskata majątków sprawiła, że popadł w rosnące długi, a nawet nędzę. W liście do swego wierzyciela Ludwika barona Strassera (z 6 IX 1793) napisał: „Stan nędzy nie przestrasza mię bynajmniej, i gdybym tylko zdrowie odzyskał, potrafiłbym jeszcze własnemi rękami opędzać skromne potrzeby życia. Najsmutniejszy jest dla mnie widok jeżeli będę wystawiony na cudze miłosierdzie. A największą zgryzotą będzie ta, gdy dobroczynnym i przychylnym kredytorom moim, nie był w stanie zadość uczynić”.

Na emigracji ks. Kołłątaj przebywał kolejno w Warmbrunn, Lipsku, Karlsbadzie i Dreźnie. Napisał wspólnie z Ignacym hr. Potockim i Franciszkiem Ksawerym Dmochowskim książkę O ustanowieniu i upadku konstytucji 3 maja (1793). Brał udział w przygotowaniu insurekcji kościuszkowskiej. Na przełomie 1792 i 1793 roku zorganizował z Ignacym hr. Potockim misję paryską Tadeusza Kościuszki. Przygotował akty prawne Insurekcji, w tym uniwersał połaniecki oraz ustawę o Radzie Najwyższej Narodowej, powołanej 28 maja 1794 roku. Był jednym z ośmiu jej członków rzeczywistych. Przy Kościuszce ulokował jako pomocnika i informatora swego brata Rafała. 7 maja 1794 roku przybył do Warszawy. Przewodniczył Wydziałowi Skarbu tej Rady. Gdy zawodziły apele o dobrowolnym wsparciu Insurekcji i słabła ściągalność podatków, ks. Kołłątaj doprowadził do druku pieniędzy papierowych, zabezpieczonych na dobrach narodowych. Wspierał ugrupowanie polskich jakobinów, nie był jednak zwolennikiem aktów terroru. Próbował zorganizować jakobinów w formie Zgromadzenia na Utrzymanie Rewolucji i Aktu Krakowskiego (październik 1794).

Po szturmie wojsk rosyjskich na Pragę opuścił potajemnie Warszawę (4 XI 1794). Oskarżano go nie tylko o jakobinizm, ale i kradzież skarbu powstańczego. Gdy zmierzał w kierunku Wenecji, został po denuncjacji aresztowany wraz z bratem Rafałem przez Austriaków w Jarosławiu pod Przemyślem (6 XII 1794). Według relacji denuncjatora, Antoniego Trębickiego, miał nie tylko 2228 dukatów oraz klejnoty o wartości 8700 dukatów, ale i 12 tys. dukatów „na okaziciela w banku weneckim”. Dukaty warte były ówcześnie po 20 złp. Zasoby w kasie powstańczej wynosiły około 10 mln złp. Oskarżenia o kradzież odrzucili nawet Austriacy. Po ucieczce ks. Kołłątaja Stanisław Kostka hr. Potocki zabrał z jego domu najcenniejsze obrazy jako zabezpieczenie użyczonego zbioru medali, które znalazły się jednak w posiadaniu Karola Węglińskiego (hr. Potocki zajętych obrazów mimo to nie zwrócił, choć odzyskał medale). Żenujący był paszkwil na ks. Kołłątaja, napisany przez Alexandra Linowskiego, zastępcę członka Rady Najwyższej Narodowej (List do przyjaciela odkrywający wszystkie czynności Kołłątaja, 1795). Dali wiarę tym pomówieniom Tadeusz Kościuszko, Stanisław Małachowski, Ignacy i Stanisław hr. Potoccy, Józef Wybicki czy Julian Ursyn Niemcewicz, zrywając kontakty z Kołłątajem.

Od 19 grudnia 1794 roku przebywał ks. Kołłątaj w więzieniu w Ołomuńcu, następnie w twierdzy Josephstadt, a od 3 lipca 1798 ponownie w Ołomuńcu (do 16 XI 1802). Warunki więzienne ukazał w liście do arcyksięcia Karola Habsburga: „nie dość było odjąć mi wolność, wypadła potrzeba ucisnąć mnie do tego stopnia, abym jako winowajca zostawał zamknięty w więzieniu (…), abym nie miał nikogo z moich służących do posługi (…) odmówiona mi jest korespondencja”. Potraktowano go bezosobowo jako więźnia nr 4. Dopiero z czasem przeniesiono do suchej celi na parterze, pozwolono na przechadzki w ogrodzie i korzystanie z biblioteki. Ale i wtedy czuł się pogrzebany za życia, czemu dawał wyraz w poezji. Zapisał (list do barona Strassera z 11 IX 1792) „umiem cierpieć”. Będąc więźniem politycznym, ks. Kołłątaj czytał i tworzył głównie poezję (Piotr Żbikowski, Lucyna Żbikowska, Ks. Hugo Kołłątaj. Wybitny mąż stanu, więzień i poeta, 2015). Potajemnie korespondował, a nawet przystąpił do Towarzystwa Republikanów Polskich.

Księstwo Warszawskie

Uwolnienie zawdzięczał Adamowi księciu Czartoryskiemu. Reskrypt Franciszka II (z 9 X 1802) zwolnił ks. Kołłątaja po podpisaniu deklaracji, iż nigdy nie pojawi się w Galicji, co zarazem oznaczało utratę posiadłości i beneficjów galicyjskich. Złożył przysięgę na wierność carowi Aleksandrowi I (20 III 1803). Po krótkim pobycie w Warszawie wyjechał na Wołyń. Przez pół roku przebywał w Berehu pod Krzemieńcem, w domu podkomorzego Michała Deniska. Z Berehu przeniósł się do Krzemieńca, następnie osiadł na dzierżawie w Stołpcu (1803). Z początkiem czerwca 1806 roku przeniósł się do pobliskich Tetylkowic. W tym czasie ścigali go sądownie wierzyciele, proponował więc Czackiemu przeniesienie swych praw majątkowych na Liceum Krzemienieckie – po gwarancji spłat wierzytelności i zapewnieniu renty rocznej na utrzymanie. Wspomagał go materialnie brat Jan i niektórzy przyjaciele. Odsunięty od udziału w reformie Uniwersytetu Wileńskiego zajął się poufnie, na prośbę Tadeusza Czackiego, doskonaleniem Liceum Krzemienieckiego, zwanego wtedy Gimnazjum Wołyńskim. Jak sam zapisał, „książki i pióro składały całe moje zatrudnienie, podagra robiła przerwę i odmianę w życiu tak jednostajnym i samotnym” (zapis z 12 I 1807).

Wkroczenie Napoleona do Warszawy (1806) spowodowało aresztowanie ks. Kołłątaja przez Rosjan. Opuścił pod strażą dzierżawione Tetylkowice (11 I 1807). Przewieziono go do Moskwy. Car Aleksander I wyznaczył Kołłątajowi pensję. Ten opracował Uwagi nad teraźniejszym położeniem Saksonii i Polski z nią zjednoczonej, promując przyłączenie do obu państw Śląska. W czerwcu 1808 roku powrócił do Warszawy. Po roku – szukając miejsca w administracji i odszkodowań za utracony majątek – napisał traktat Uwagi nad tą częścią ziemi polskiej, którą od traktatu tylżyckiego zwać zaczęto Księstwem Warszawskim. Nil desperandum. Poprzez apologię Napoleona republikanie budowali nadzieję na odbudowę Polski w dawnych granicach. Ks. Kołłątaj wspierał prezesa Rządu Centralnego w Galicji, Stanisław Kostkę hr. Zamoyskiego, przeciw Józefowi księciu Poniatowskiemu. Podobnie krytykował konkordat (Uwagi nad układem Początkowej Ugody czyli Konkordatu z Stolicą Apostolską). W latach 1809 i 1810 realizował kolejną reformę Szkoły Głównej Krakowskiej. W toku tych prac, będąc w Dreźnie w sierpniu 1810 roku, uzyskał od króla kustodię sandomierską. Skarb Księstwa Warszawskiego zwrócił mu wieś Michałowice, a Austriacy zajęte przy aresztowaniu klejnoty (z dukatów pokrywali koszty uwięzienia). W sprawie dóbr prywatnych zabranych przez Targowicę procesował się Kołłątaj z posiadaczami Krzesławic i Gartatowic.

Ks. Kołłątaj opublikował w 1810 roku własnym nakładem pracę napisaną w więzieniu w Ołomuńcu Porządek fizyczno-moralny czyli nauka o należytościach i powinnościach człowieka, wydobytych z praw wiecznych, nieodmiennych i koniecznych przyrodzenia – pierwszy tom planowanej syntezy prawa natury. Drugą pracę, Rozbiór krytyczny zasad historii o początkach rodu ludzkiego, wydano dopiero po 30 latach. W dniu 9 lipca 1809 roku wybrano ks. Kołłątaja na członka Towarzystwa Warszawskiego Przyjaciół Nauk, mimo iż ks. Staszic, rekomendujący kandydata, ujemnie oceniał przesłane rozprawy. Krokiem w kierunku opracowania historii Polski z lat 1750-1764 – w formie pamiętników – była rozprawa Kołłątaja Stan Oświecenia w Polsce w ostatnich latach Augusta III (1750-1764). Opublikowana została dopiero w 1841 roku. Kołłątaj zamierzał też opracować okres przedpiastowski.

Jak oceniał Leśnodorski, ks. Kołłątaj „dogasał w rosnącym konflikcie ze światem, w poczuciu krzywdy i w opuszczeniu”. W testamencie (z 20 VIII 1800, dodatek z 20 VIII 1804) zapisał: „Świat mnie prześladował, opuszczam go więc z radością (…) w tej wierze, w której byłem zrodzony i wychowany, żyłem i pragnę umierać (…) wiara nigdy nie była ciężarem dla mego rozumu (…). Więziono mnie przez lat ośm z tych jedynie powodów, że potwarcom podobało się nazwać mnie Jakobinem (…) w postępowaniach moralnych nigdy nie oglądałem się na opinię ludzką (…). Stan nędzy, w którym mnie śmierć zastaje, najwidoczniej każdego przekona, jak złośliwie mnie spotwarzano”. Prosił o pochowanie w Krzemieńcu, w trumnie „najprostszej, w duchownej czamarze”. Zmarł ciężko schorowany (artretyzm, migreny, kamica moczowa, niedomagania krążenia) 28 lutego 1812 roku w domu Dionizego Kołłątaja przy Rynku Staromiejskim w Warszawie. Na Powązki odprowadzali trumnę tylko nieliczni przyjaciele. Miejsce w katakumbach uległo zapomnieniu. Pozostało serce, umieszczone w urnie w kościele we wsi Wiśniowa w Kieleckiem, należącej do brata Rafała. Zaginęła duża część rękopisów, pozostałe opublikował Ferdynand Kojsiewicz (1842).

Według Jana Śniadeckiego, ks. Kołłątaj był „w mowie łagodny, poważny, płynnie i przyjemnie się tłumaczący (…). W mocnych poruszeniach umiał się miarkować (…). W przywiązaniu giętki aż do słabości, w przyjaźni nadto łatwy, stateczny ale nieszczęśliwy. Sam obyczajów prostych i czystych, zawsze baczny na przystojność, był na słabości ludzkie wyrozumiały, dla swych sług i domowników słodki i przychylny. W wydatkach domowych hojny, lubiący życie wystawne i wygodne, ale umiejący spokojnie znosić niedostatek”.

Wróć