Aneta Zawadzka

Czy możliwe jest osiągnięcie sukcesu w nauce w pojedynkę? Zdaniem prof. dr. hab. Łukasza Opalińskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego nie ma takiej możliwości. Kluczem do sukcesu, zwłaszcza w naukach o życiu, jest bowiem praca w zespole. Oczywiście, jak w każdej grupie, nie da się myśleć o wymiernych efektach bez dobrego lidera. Ten zaś powinien być przede wszystkim dostępny dla swoich współpracowników.
Jak podkreśla prof. Opaliński w rozmowie z „Przeglądem Uniwersyteckim” (nr 1/2024), on sam zawsze na pierwszym miejscu w swoim kalendarzu obowiązków stawia sprawy dotyczące najbliższych członków zespołu. Zdaniem rozmówcy jest to o tyle ważne, że budowa każdej grupy zawsze jest procesem długotrwałym i zachodzi „od dołu”, czyli jest efektem codziennych interakcji, wzajemnej życzliwości i czasu spędzonego na wspólnym rozwiązywaniu problemów. Prof. Opaliński zaznacza, że sprawy kadrowe są skomplikowanym tematem i zależą od wielu czynników. Liczą się zarówno kwestie finansowe, jak również istniejące regulacje prawne. Zapytany o preferencje przy wyborze swoich współpracowników podkreśla, że szczególną uwagę zwraca na ludzi pełnych entuzjazmu i zainteresowanych nauką. Ważne jest także dla niego, by każdy członek zespołu świadomie podjął decyzję o dołączeniu do grupy. Dlatego już na etapie rekrutacji prof. Opaliński zapewnia możliwość spotkania w cztery oczy z potencjalnymi kandydatami, by ci mogli w komfortowych warunkach zadać pytania dotyczące frapujących ich kwestii.

Czy w Polsce przyszedł już czas na energetykę jądrową? Wszystkie sygnały wskazują, że tak. Premierowe wylanie betonu pod pierwszą w naszym kraju elektrownię jądrową, która ma powstać w gminie Choczewo na Pomorzu, nastąpić ma bowiem już w 2028 roku. O ile jednak sprawa umiejscowienia wydaje się być przesądzona, to budowa całego sektora jądrowego będzie bez wątpienia przedsięwzięciem nie tylko obliczonym na wiele lat, ale przede wszystkim wymagającym współpracy różnych firm oraz jednostek naukowych, pisze miesięcznik Politechniki Krakowskiej im. Tadeusza Kościuszki „Nasza Politechnika” (nr 9/2024).
Niezbędne będzie z pewnością zapewnienie odpowiedniej klasy specjalistów. Dlatego wychodząc naprzeciw przyszłym wyzwaniom Politechnika Krakowska uruchomiła nowy kierunek studiów – energetykę jądrową. Osoby, które będą się kształcić na tym kierunku, zostaną wyposażone w wiedzę konieczną do pełnienia przyszłych zawodowych obowiązków nie tylko zresztą w obszarze energetyki jądrowej, ale również konwencjonalnej. Dzięki wszechstronnemu wykształceniu absolwenci będą mogli ponadto znaleźć zatrudnienie w przemyśle chemicznym, przy magazynowaniu energii czy produkcji wodoru. Jest to o tyle istotne, że, jak podkreśla prof. dr hab. inż. Jan Taler, który wystąpił z inicjatywą utworzenia nowego kierunku na PK, procesy inwestycyjne w przypadku budowy elektrowni jądrowych trwają zazwyczaj bardzo długo, a nikt nie będzie przecież czekał kilkadziesiąt lat, aby móc w praktyce spożytkować swoją wiedzę.

Postępujący egalitaryzm szkolnictwa wyższego to trend obserwowany nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Odpowiedzią na to upowszechniające się zjawisko ma być konieczność wdrażania edukacji spersonalizowanej, takiej, która „ujmuje studenta całościowo jako osobę, a uczenie się i rozwój definiuje przez pryzmat relacji z nauczycielem”, czytamy w czasopiśmie wydawanym przez Szkołę Główną Handlową w Warszawie „e-mentor” (nr 3/2024). Takim wymaganiom sprostać może tutoring akademicki, który oferuje właśnie edukację zindywidualizowaną, polegającą na tym, że tutor wspiera swojego podopiecznego, pomagając mu uwolnić jego osobisty potencjał i sekundując w dążeniu do wytyczonego celu.
Wywodzący się z brytyjskich doświadczeń edukacyjnych tutoring opiera się na relacji człowieka z człowiekiem, mistrza z uczniem. Jest doświadczeniem umożliwiającym budowanie samoświadomości i podejmowanie refleksji nad dalszym rozwojem, czy to zawodowym, naukowym, osobistym, czy społecznym. Jawi się więc jako innowacyjna metoda pracy nie tylko, jak widać, dydaktycznej. Jego rola jest o tyle istotna, że człowiekowi świadomemu swoich możliwości oraz potrafiącemu precyzyjnie wytyczać własne cele łatwiej przychodzi przystosowanie się do nowych wyzwań, jakie stawiają przed wszystkimi współczesne czasy. Funkcjonowanie w nowej rzeczywistości wymaga bowiem zdobycia umiejętności odpowiadających wyzwaniom, chociażby zmieniającego się nieustannie rynku pracy. Obecnie nie wystarczy już być posłusznym czy mieć wysoko rozwinięte umiejętności techniczne, by się na nim odnaleźć. Dziś potrzebne są kompetencje na miarę XXI wieku. W gospodarce 4.0 liczy się konstelacja złożona z czterech K: krytycznego myślenia, kreatywności, kooperacji oraz komunikowania. Do takich wymagań musi dopasować się również dydaktyka akademicka. Najwyższy więc czas, czytamy, by pożegnać się z dotychczas obowiązującym modelem transmisyjnym przekazywania wiedzy i zastąpić go bardziej nowoczesnymi rozwiązaniami.
Aneta Zawadzka