logo
FA 1/2022 informacje i komentarze

Krystian Sznajder

Powrót na zimne Południe

 

Po 42 latach nieobecności 10 stycznia polscy naukowcy wrócili na Antarktydę kontynentalną, do Oazy Bungera. W tym mało gościnnym dla człowieka miejscu, traktowanym często jako analog marsjański, znajduje się jedna z dwóch polskich stacji polarnych pod biegunem południowym.

Została zbudowana w 1957 roku. Należała początkowo do Związku Radzieckiego, który przekazał ją Polsce w darze (wraz z wyposażeniem) jako stację Oazis w grudniu 1958 roku. Techniczne przejęcie budynków przez Polską Akademię Nauk odbyło się miesiąc później. Wtedy też przemianowano stację, nadając jej imię Antoniego B. Dobrowolskiego, geofizyka, meteorologa, jednego z dwóch Polaków, obok Henryka Arctowskiego, którzy spędzili antarktyczną zimę podczas Pierwszej Belgijskiej Wyprawy na statku „Belgica” (1897–1899).

Stacja położona jest na brzegu Algae Lake, około 130 km na południe od krawędzi szelfowego lodowca Shackletona, uchodzącego do Oceanu Południowego, który w tym miejscu oddziela Antarktydę od Australii. Oaza Bungera jest śródkontynentalnym, wolnym od lodu archipelagiem wśród jezior słodko– i słonowodnych. Zagadkowość jej genezy, bliskość południowego bieguna magnetycznego, bezpośredni dostęp do proterozoicznego podłoża kontynentu oraz możliwość prowadzenia badań w nieskażonym środowisku przyrodniczym sprawia, że to jedno z najbardziej atrakcyjnych naukowo miejsc na Antarktydzie.

W „dziewiczej” ekspedycji uczestniczyło siedem osób: Wojciech Krzemiński (kierownik, geofizyk), Czesław Centkiewicz (elektryk, pisarz), Janusz Śledziński (geodeta), Zbigniew Ząbek (geodeta), Maciej Zalewski (geofizyk), Czesław Nowicki (dziennikarz), Stefan Zbigniew Różycki (polarnik i geolog, który jako przedstawiciel PAN brał udział w przekazaniu Stacji Oazis od strony formalnej). Na miejsce dotarli na pokładzie MS „Michaił Kalinin” wraz z uczestnikami 4. Radzieckiej Wyprawy Antarktycznej.

W styczniu 1966 r. na kilka dni do stacji zawitali geofizycy: Maciej Zalewski (kierownik), Adam Kuchciński i Ryszard Czajkowski, którzy prowadzili program badawczy ustalony przez PAN i zimowali w Stacji Mołodiożnaja w ramach 11. Radzieckiej Wyprawy Antarktycznej. Wraz z nimi przybyli: geofizyk Janusz Molski i moskiewski korespondent PAP Bronisław Majtczak, będący na Antarktydzie w sezonie letnim.

Prace badawcze wznowiono w 1979 r., gdy na miesiąc zainstalowała się tam wyprawa PAN pod kierownictwem W. Krzemińskiego. Wykonano wówczas zdjęcia z polskiego śmigłowca Mi-2, które posłużyły potem do sporządzenia mapy okolic stacji. W 1987 r. korzystali z niej Rosjanie, budujący nieopodal – ok. 200 m na zachód – stację Oazis-2. Później była sporadycznie odwiedzana przez międzynarodowe zespoły, m.in. Australijską Dywizję Antarktyczną w roku 2010 oraz w sezonie 2013/2014, a także przez Rosyjski Instytut Badawczy Arktyki i Antarktyki. W listopadzie ub.r. z misją rewitalizacji stacji ruszyła wyprawa, którą kieruje prof. Marek Lewandowski z Instytutu Geofizyki PAN. To właśnie ta jednostka od 20 lat zarządza polarną placówką w Oazie Bungera. Ekipa pozostanie na miejscu do 19 lutego.

Powrót na zimne Południe 1

Fot. W. Sielski

W IV Wyprawie Geofizycznej, która 8 stycznia dotarła do celu, uczestniczy czworo badaczy. Oprócz prof. Marka Lewandowskiego z Zakładu Badań Polarnych i Morskich IGF PAN są to: prof. Monika A. Kusiak (geolog, geochemik izotopowy) i dr Adam Nawrot (geograf, geomorfolog) – oboje z tego samego instytutu, a także prof. Wojciech Miloch (fizyk, fizyk jonosfery) z Uniwersytetu w Oslo. Tym samym prof. Kusiak została pierwszą Polką w Oazie Bungera. Wprawdzie w wyprawie z 1959 r. brała udział pisarka Alina Centkiewicz, ale ona do stacji nie dotarła. W trakcie półtoramiesięcznego pobytu naukowcy zagospodarują wnętrza znajdujących się tam dwóch drewnianych budynków oraz zainstalują i przetestują aparaturę badawczą, która będzie automatycznie dokonywać pomiarów sejsmicznych i magnetycznych. Zgromadzą również materiał do badań geologicznych, geochemicznych i geomorfologicznych, a także z zakresu fizyki jonosfery. Część badań będzie prowadzona w trybie ciągłym, przy wykorzystaniu autonomicznych stacji pomiarowych, natomiast badania środowiskowe zostaną zrealizowane w sezonach letnich w ramach kolejnych ekspedycji. Z racji swojego unikalnego położenia Oaza Bungera uznawana jest za ziemski analog powierzchni Marsa, dzięki czemu może być poligonem do testowania automatycznej aparatury pomiarowej i innych urządzeń przeznaczonych dla misji kosmicznych. Być może w przyszłości powstanie tu kapsuła przetrwania, w której kilkuosobowa załoga mogłaby spędzić kilka miesięcy, prowadząc badania naukowe.

Druga z naszych placówek pod biegunem południowym jest wykorzystywana regularnie. Działa nieprzerwanie od 26 lutego 1977 roku. Jej patronem został Henryk Arctowski. Początkowo myślano o lokalizacji na wysepce Half Moon. Okazała się jednak zbyt mała. Z uwagi na łatwy dostęp dla statków zaopatrzeniowych oraz pobliskie źródło słodkiej wody stację założono na Wyspie Króla Jerzego w archipelagu Szetlandów Południowych, u wybrzeża Zatoki Admiralicji – ponad 14 tys. kilometrów od kraju. Głównym impulsem były wtedy nasze plany rozbudowy dalekomorskiej floty rybackiej do połowu kryla. Inicjatorem oraz kierownikiem założycielskiej wyprawy był prof. Stanisław Rakusa-Suszczewski. W tamtym czasie sprawy organizacji wypraw były w gestii Instytutu Ekologii PAN. Obecnie stacją zawiaduje Instytut Biochemii i Biofizyki PAN.

Z racji trybu funkcjonowania – to całoroczna jednostka naukowo-badawcza – placówka uznawana jest za nieformalną polską „ambasadę” na jedynym niezamieszkanym kontynencie. Polska – jako jeden z sygnatariuszy Układu Antarktycznego – znajduje się w gronie 29 państw konsultatywnych, które mogą podejmować decyzje na temat działalności człowieka na tamtym terenie.

Od powstania „Arctowskiego” zrealizowano już 45 wypraw. W stacji (14 budynków) oraz dwóch polskich bazach terenowych Lions Rump i Demay prowadzone są badania w takich dziedzinach, jak: oceanografia, geologia, glacjologia, geomorfologia, klimatologia, mikrobiologia, botanika, ekologia, ornitologia, genetyka, biologia, chemia morza i kartografia, a także stałe monitoringi środowiskowe. Realizowane są także projekty badawcze i monitoringowe we współpracy z wieloma placówkami polskimi (m.in. Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Wrocławski, Uniwersytet Łódzki, Instytut Paleobiologii PAN, Instytut Geofizyki PAN, Instytut Oceanologii PAN, Instytut Lotnictwa) i zagranicznymi (Universidad de La Frontera, Australian Antarctic Division, The University of Western Ontario, Scott Polar Reaserch Institute, Universidade de Brasília). W ostatnich latach realizowane tam były 22 projekty naukowców z Chile, Brazylii, Japonii czy Korei Południowej.

Polacy prowadzą badania nad populacją pingwinów, lodowcami, szatą roślinną, ewolucją i geomorfologią skalistych nabrzeży. Niedaleko stacji leży najstarszy na tym obszarze mszarnik, czyli teren porośnięty mchem. Jego wiek ocenia się na 5–10 tys. lat. Efektem prac polskich naukowców jest także unikatowy zbiór ok. 3 tys. szczepów mikrobiologicznych. Zostały zamrożone w lodzie, nie miały kontaktu z antybiotykami i mogą być wykorzystywane m.in. w przemyśle farmaceutycznym.

Podczas każdej z wypraw obsługę stacji zapewnia 8 osób z tzw. grupy zimującej, pracujących na stacji ponad rok, 5 osób z tzw. grupy letniej, pracującej na stacji przez 7 miesięcy, oraz 3 osoby pracujące w Polsce na rzecz utrzymania ciągłości funkcjonowania stacji. W skład grupy zimowej wchodzą: kierownik wyprawy, energetyk, elektryk, mechanik samochodowy, operator PTS, informatyk, elektronik, ratownik medyczny, łącznościowiec, laborant, obserwator ekologiczny, obserwator morski, obserwator hydrochemiczny i glacjologiczny. Członkowie grupy letniej to z kolei: bosman (zajmujący się obsługą i naprawą sprzętu pływającego), asystent terenowy (wspierający naukowców w terenie), kucharz, administrator części hotelowej, pracownicy zajmujący się konserwacją i remontem zabudowań oraz sprzętu stacyjnego i obserwatorzy na Lions Rump (prowadzący monitoring ekologiczny ptaków i ssaków płetwonogich).

W 2018 r. resort nauki przekazał blisko 90 mln zł na przebudowę infrastruktury stacji oraz budowę nowego budynku głównego. To największa dotacja dla badań polarnych od 40 lat. Obiekt o powierzchni ponad 1300 m2 będzie miał wydzielone pomieszczenia mieszkalne, konferencyjne oraz biblioteczne (wizualizacja poniżej).

Krystian Sznajder

Powrót na zimne Południe 2
Wróć