logo
FA 1/2022 okolice nauki

Krystyna Matuszewska

Potencjał pustki

Potencjał pustki 1

Lata 20. i 30. XX wieku. Po zwycięstwie rewolucji bolszewickiej w Rosji trwa budowa ogromnych kombinatów przemysłowych na Uralu i Syberii. Rosną piece do wytopu stali i równolegle – miasteczka namiotowe dla robotników. Niektórzy kopią prymitywne ziemianki, aby łatwiej przetrwać w surowym klimacie. Gdzieniegdzie powstają drewniane, pozbawione kanalizacji baraki. Zmieści się w nich do stu osób, nocujących w jednej sali. Trafią tu tylko wybrani spośród wielu chętnych, udręczonych zimnem pracowników. W założeniach kreślono co prawda wizje miast-kombinatów, jednak to industrializacja jest w Związku Radzieckim absolutnym priorytetem, urbanizacja musi być jej podporządkowana. Ale nie w oficjalnej propagandzie.

Projekt radziecki – wizja szybkiego postępu technologicznego i budowy nowoczesnych miast przemysłowych na surowym korzeniu w bezkresnych przestrzeniach Syberii – przyciąga uwagę wielu zachodnich specjalistów. Niemiecki architekt i urbanista Ernst May uzna pracę w ZSRR za „być może największe wyzwanie, jakie kiedykolwiek postawiono architektowi”. Idea planowania miast od podstaw jawi się jako intelektualna przygoda, jakiej nie sposób doświadczyć w silnie zurbanizowanej Europie Zachodniej, dotkniętej na dodatek wielkim kryzysem gospodarczym. Tymczasem ze Wschodu napływają wieści o sukcesach wdrażanego właśnie pięcioletniego planu rozwoju gospodarki…

Interesująca, poparta pogłębioną refleksją książka Kingi Nędzy-Sikoniowskiej ukazuje efekty konfrontacji ambitnych planów i idei z realiami socjalistycznej gospodarki. Na podstawie badań terenowych, kwerendy w archiwach rosyjskich i bogatej literatury przedmiotu autorka przedstawia złożony proces powstawania miast, skupiając się szczególnie na dwóch wzorcowych ośrodkach – Magnitogorsku i Nowokuźniecku. To tutaj zachodni architekci w praktyce mogą weryfikować utopijne wizje, które przywiodły ich na Ural i Syberię. Rywalizacja między resortami odpowiedzialnymi za budownictwo i gospodarkę komunalną, władza partyjnych nominatów, chaos decyzyjny, opresyjna biurokracja i przede wszystkim niedoinwestowanie budownictwa mieszkaniowego skutecznie paraliżują inicjatywę projektantów. Plany muszą być modyfikowane, mieszkania przystosowane do zasad kolektywnego współistnienia lokatorów, a w ostateczności to zachodni architekt stanie się idealnym kozłem ofiarnym, na którego będzie można zrzucić winę za wszelkie usterki i niedogodności. Zresztą pierwsze bloki komunalne, które tak dobrze miały wpisywać się w awangardowe założenia urbanistyczne, zostaną niebawem ukryte za fasadami nowo wzniesionych socrealistycznych budowli. A potem, w czasach Chruszczowa, w pejzażach miast zaczną dominować postmodernistyczne blokowiska.

Książka traktuje nie tylko o urbanistyce i architekturze. Jest także interesującym studium wpływu ideologicznych utopii na różne aspekty życia jednostki i społeczeństwa. I jak to z utopiami bywa, zawsze znajdą się ich obrońcy, którzy nawet najbardziej absurdalne doświadczenia będą potrafili wpisać w romantyczną poetykę mitu założycielskiego. Nie na darmo pomnik pierwszych budowniczych Magnitogorska ma postać namiotu: „Żyliśmy w namiocie z zielonym okienkiem, przemytym deszczem, wysuszonym słońcem, rozpalaliśmy u progu złote ogniska na rudych kamieniach Góry Magnitnej” – napisze B. Ruczajow w Pieśni o namiocie z brezentu.

Autorka Nowoczesnych, opisując historię tworzenia wielkich miast-kombinatów, mówi także o Syberii, którą trudno jednoznacznie zdefiniować, a nawet określić jej rzeczywiste granice. Cytując M. Rożańskiego: „Pojęcie Syberii (…) brzmi dumnie, pomimo geograficznej niedorzeczności, ponieważ swoim epicznym brzmieniem przykrywa, kompensuje niezagospodarowanie tutejszego życia i niemalże usprawiedliwia je”.

Pustka potrafi przyciągać swym nieograniczonym potencjałem.

Krystyna Matuszewska

Kinga NĘDZA-SIKONIOWSKA, Nowoczesne. O syberyjskich miastach okresu radzieckiego, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2021.

Wróć