logo
FA 1/2022 dlaczego klasycy?

Magdalena Stuligrosz

Łacina (jeszcze nie) umarła

Łacina (jeszcze nie) umarła 1

Rys. Sławomir Makal

W ciągu czterech lat liczba szkół z językiem łacińskim zmniejszyła się o ponad 50%. W większości szkół, które oferują naukę łaciny, jest ona nauczana jako przedmiot dodatkowy, w ramach tzw. godzin dyrektorskich lub pozalekcyjnych kół zainteresowań.

Wynikające z założeń reformy polskiej oświaty zmiany strukturalno-programowe wprowadzone w ostatnich latach do szkół ponadpodstawowych wywarły znaczący wpływ na stan nauczania języka łacińskiego. Zmieniającej się na niekorzyść sytuacji kształcenia uczniów w zakresie języka łacińskiego i kultury antycznej z uwagą przygląda się Polskie Towarzystwo Filologiczne, które w ramach swojej aktywności w obszarze dydaktyki od lat prowadzi działania na rzecz obecności łaciny i greki w szkołach, między innymi poprzez monitorowanie stanu prawnego regulującego nauczanie przedmiotu język łaciński i kultura antyczna, wspieranie inicjatyw dyrektorów szkół i nauczycieli, stworzenie listy i mapy szkół przyjaznych łacinie oraz udział w dyskusji na temat miejsca łaciny w polskim systemie edukacji na forum parlamentarnym. O zaangażowaniu środowiska filologów klasycznych i nauczycieli w debatę o sytuacji nauczania języka łacińskiego w liceum ogólnokształcącym świadczą liczne wypowiedzi medialne przedstawicieli Polskiego Towarzystwa Filologicznego oraz najnowsze publikacje Janusza Ryby (Języki klasyczne i kultura antyczna w zreformowanym liceum ogólnokształcącym, „Eos” CVI, 2019, s. 315-323) i Doroty Samsonowicz-Kaczmarek (Po co łacina? Nauczanie języka łacińskiego w liceach warszawskich (2009-2016), „Meander” 75, 2020, s. 127-149).

W ciągu ostatnich dwóch lat stan nauczania języka łacińskiego i kultury antycznej w szkołach ponadpodstawowych jest konsekwencją wprowadzenia od 1 września 2019 r. nowego modelu kształcenia ogólnego w postaci czteroletniego liceum ogólnokształcącego. W zreformowanym liceum język łaciński i kultura antyczna pierwotnie znalazły się wśród trzech przedmiotów realizowanych wyłącznie na poziomie rozszerzonym, obok historii sztuki i historii muzyki, z zaleceniem równomiernego rozłożenia w czteroletnim cyklu 240 godzin przeznaczonych na realizację treści nauczania. Na mocy rozporządzenia w sprawie ramowych planów nauczania z 3 kwietnia 2019 roku ministerstwo wprowadziło istotną zmianę, umieszczając od 1 września 2020 roku przedmiot język łaciński i kultura antyczna na liście przedmiotów do wyboru, obok uwzględnionych już w siatce godzin plastyki, muzyki i filozofii, i zalecając ich realizowanie w wymiarze jednej godziny tygodniowo w klasie pierwszej. Oznacza to de facto przywrócenie nauczania języka łacińskiego w zakresie podstawowym. W uzasadnieniu wprowadzenia zmian wskazano na „kierowane do Ministerstwa Edukacji Narodowej wnioski dyrektorów szkół oraz środowisk akademickich”. Dyrektorom szkół pozostawiono decyzję o wyborze przedmiotu uwzględniającą możliwości organizacyjne i stan zatrudnienia w danej placówce. Jednocześnie MEN zdecydowało o zwiększeniu liczby tzw. godzin dyrektorskich, które w niektórych szkołach przeznacza się na nauczanie języka łacińskiego bez podstawy programowej, jako przedmiotu uzupełniającego lub zajęć rozwijających zainteresowania uczniów, w oparciu o indywidualny, autorski program nauczania, z zastrzeżeniem, iż przedmiot nie może być nazywany „język łaciński i kultura antyczna”. Oznacza to możliwość przydzielenia godzin dyrektorskich na kontynuację nauczania łaciny realizowanego w klasie pierwszej, a zarazem przedłużenia nauki na kolejne lata liceum. Wykorzystując godziny dyrektorskie dyrektor placówki będzie mógł także zadecydować o rozpoczęciu nauczania tego przedmiotu w klasie drugiej, trzeciej lub czwartej, nawet jeśli w pierwszej klasie została wybrana plastyka, muzyka czy filozofia. A zatem od roku szkolnego 2020/2021 przedmiot język łaciński i kultura antyczna może być realizowany w szkołach ponadpodstawowych na poziomie zarówno podstawowym, jak i rozszerzonym.

Umiejętność czytania kodu

W uzasadnieniu do opublikowanej w lipcu 2020 roku nowelizacji rozporządzenia w sprawie podstawy programowej dotyczącej łaciny znalazł się zapis określający cele i treści kształcenia: „celem proponowanej podstawy programowej jest wyposażenie uczniów w narzędzia do czytania pod kierunkiem nauczyciela prostych tekstów łacińskich. Celem zajęć jest również pokazanie uczniom oddziaływania języka łacińskiego oraz kultury grecko-rzymskiego antyku na języki i kulturę europejską wieków późniejszych”. Dodatkowo wskazuje się, że „Podstawa programowa traktuje język łaciński jako pewien kod, którym elity europejskie posługiwały się przez stulecia, a którego odczytanie wymaga specyficznych kompetencji. Proponowana podstawa programowa zaleca kształcenie przede wszystkim umiejętności, a nie przekazywanie wiedzy deklaratywnej o języku i jego strukturze gramatycznej. Uczniowie mają zdobyć zdolność rozpoznawania i rozumienia wybranych, podstawowych form ekspresji językowej, nie zaś umiejętność odmieniania przez przypadki czy omawiania składni łacińskiej”.

Co oznacza realizacja przedstawionych założeń w praktyce? Coraz rzadziej można spotkać szkoły, w których przedmiot język łaciński i kultura antyczna jest nauczany na poziomie rozszerzonym, co niewątpliwie jest konsekwencją wprowadzonego od 1 września 2019 roku ograniczenia wyboru przedmiotów rozszerzonych z czterech do trzech. Obecnie jedynie w kilku najlepszych liceach w dużych miastach łacina jest realizowana według ministerialnej podstawy programowej. Z danych udostępnionych na stronach internetowych Ministerstwa Nauki i Edukacji wynika, że obecnie język łaciński nauczany jest w Polsce w 97 liceach oraz 6 szkołach podstawowych. Według informacji przekazanych przez Kuratorium Oświaty w Poznaniu w Wielkopolsce łacinę oferuje zaledwie 9 liceów, w tym tylko jedno w Poznaniu – XXXIX LO Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej, oraz jedna szkoła podstawowa. Dla porównania, w roku 2017 dane uzyskane z Systemu Informacji Oświatowej wskazywały na obecność języka łacińskiego w 245 szkołach w Polsce, w tym w 209 liceach ogólnokształcących, z czego – jak wynika z wyliczeń Polskiego Towarzystwa Filologicznego – tylko 25 szkół prowadziło nauczanie łaciny według podstawy programowej w zakresie rozszerzonym. A zatem w ciągu czterech lat liczba szkół z językiem łacińskim zmniejszyła się o ponad 50%. W większości szkół, które oferują naukę łaciny, jest ona nauczana jako przedmiot dodatkowy, w ramach tzw. godzin dyrektorskich lub pozalekcyjnych kół zainteresowań, na podstawie programu autorskiego opracowanego przez nauczyciela. Tym bardziej cieszy obecność na mapie szkół przyjaznych łacinie takich placówek jak I Liceum Ogólnokształcące im. Rodu Leszczyńskich w Lesznie, gdzie łacina na poziomie rozszerzonym jest nauczana w klasie klasyczno-prawnej.

Dyrektorzy szkół, podejmując decyzję o wyborze przedmiotu, oprócz możliwości kadrowych biorą pod uwagę także oczekiwania rodziców, których większość jest przekonana, że znacznie więcej korzyści niż nauka łaciny mogą przynieść zajęcia z filozofii, plastyki lub muzyki. Można sobie wyobrazić, jak trudny jest to wybór, jeśli dyrektor, który jest jednocześnie filologiem klasycznym i nauczycielem tejże łaciny w swojej szkole, musi zdecydować, czy poświęcić swój własny przedmiot, czy też pozbawić godzin pracy na przykład nauczyciela filozofii. Łacina znika nawet ze szkół, w których jej obecność była usankcjonowana wieloletnią klasyczną tradycją, takich jak Liceum św. Marii Magdaleny w Poznaniu, które jeszcze kilka lat temu przyjmowało na praktyki studentów filologii klasycznej i w którym ochotnicy zainteresowani udziałem w Olimpiadzie Języka Łacińskiego lub wyborem łaciny na maturze mogli realizować program z tego przedmiotu na poziomie zaawansowanym.

Coraz mniejsze zainteresowanie

Nie oznacza to jednak, że uczniowie nie są zainteresowani uczeniem się łaciny, czy też, że brakuje wykwalifikowanych nauczycieli, których szkoła mogłaby zatrudnić. Problem polega na tym, że na skutek niekorzystnych decyzji administracyjnych szkoła przestaje być miejscem, które mogłoby zapewnić młodzieży warunki do rozwoju zainteresowań. Nawet jeśli w danej placówce znajdzie się kilku entuzjastów, którzy chcą zgłębiać język i kulturę starożytnych Rzymian, dyrektor szkoły najczęściej nie ma możliwości, żeby stworzyć dla nich grupę zajęciową. Na szczęście dla uczniów przychodzą im z pomocą różnego rodzaju pozaszkolne inicjatywy, takie jak koordynowane przez Polskie Towarzystwo Filologiczne indywidualne lekcje oraz otwarte kursy języka łacińskiego prowadzone w małych grupach, czy oferta wakacyjnych warsztatów językowych w ramach cieszącej się ogromnym zainteresowaniem Poznańskiej Letniej Szkoły Żywej Łaciny. Nie sposób nie docenić wysiłku nauczycieli, niekoniecznie łacinników, ale też uczących innych przedmiotów, na przykład języka polskiego lub angielskiego, którzy dostrzegając u swoich podopiecznych pasję starożytniczą, starają się ją podsycać, nawet jeśli oznacza to indywidualną pracę z uczniem w czasie pozalekcyjnym i konieczność samodzielnego dokształcania się, w przypadku gdy polonista czy anglista dysponuje znajomością języka Cycerona na poziomie lektoratu, na który uczęszczał podczas zakończonych kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat temu studiów.

Konsekwencją zmniejszenia liczby szkół oferujących łacinę jest widoczny w ostatnich latach znaczący spadek zainteresowania maturą z języka łacińskiego, który jest przedmiotem najrzadziej wybieranym przez maturzystów. Coraz mniejszym zainteresowaniem cieszy się też Olimpiada Języka Łacińskiego. W roku szkolnym 2020/2021 do matury z języka łacińskiego przystąpiło niespełna 200 uczniów, wliczając w to finalistów olimpiady. Z kolei liczba uczestników Olimpiady Języka Łacińskiego wyniosła zaledwie 273 osoby, podczas gdy w 2011 roku w etapie szkolnym Olimpiady uczestniczyło aż 490 uczniów. Co ciekawe, zdarza się, że w olimpiadzie uczestniczą uczniowie liceów, które w swojej ofercie nie mają łaciny. W przygotowaniu do olimpijskich zmagań pomagają im zaprzyjaźnieni łacinnicy, doktoranci lub studenci filologii klasycznej, ale niezbędna jest też determinacja i samodzielna systematyczna praca ucznia.

Wciąż malejąca liczba szkół, w których nauczana jest łacina, i zmniejszenie liczby przeznaczonych na nią godzin skutkują spadkiem zainteresowania studiami filologii klasycznej. W ciągu ostatnich dwóch lat na I rok studiów filologii klasycznej w większości ośrodków przyjęto od kilkunastu do ponad dwudziestu osób, choć zdarza się, że do rekrutacji na studia I stopnia przystępuje zaledwie kilku kandydatów, jak miało to miejsce w przypadku Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Zazwyczaj już w trakcie I roku część studentów rezygnuje ze studiów lub w ogóle nie pojawia się na zajęciach, a po uzyskaniu licencjatu nie wszyscy decydują się na podjęcie studiów magisterskich na tym samym kierunku. Naturalną konsekwencją takiego stanu rzeczy jest bardzo niska liczebność grup studentów na studiach magisterskich filologii klasycznej. Normą są grupy liczące od dwóch do pięciu osób, choć – jak pokazuje przykład Uniwersytetu Gdańskiego – zdarza się, że z powodu braku kandydatów studia magisterskie nie są uruchamiane. Na tle tych statystyk wyróżnia się Uniwersytet Warszawski, gdzie zarówno w roku akademickim 2020/2021, jak i 2021/2022 liczba osób przyjętych na studia I stopnia filologii klasycznej przekroczyła 100. Jednak i ten przykład nie napawa optymizmem, ponieważ w rzeczywistości na zajęcia uczęszcza zwykle połowa spośród przyjętych, natomiast na II roku pozostaje od kilkunastu do ponad dwudziestu studentów.

Nowe wyzwania przed filologią klasyczną

Brak łaciny w programie nauczania liceum oznacza, iż większość studentów rozpoczynających studia na filologii klasycznej nie jest wyposażona w narzędzia, które już na początkowym etapie studiów umożliwiłyby im lekturę poezji Katullusa czy mów Cycerona. Studia na I roku stanowią duże wyzwanie dla początkujących adeptów, wiążą się bowiem zwykle z koniecznością jednoczesnego rozpoczęcia „od podstaw” nauki aż dwóch języków klasycznych – greki i łaciny. Tylko nieliczni absolwenci szkół średnich mogą pochwalić się znajomością języka łacińskiego na takim poziomie, który pozwalałby im od razu uczestniczyć w zajęciach na poziomie zaawansowanym, przewidzianych dla II roku w programie studiów filologii klasycznej. Obecny stan nauczania łaciny w szkołach średnich stawia nowe wyzwania przed filologią klasyczną. Skoro szkoła w coraz mniejszym stopniu może dbać o rozwój zdolności ucznia w oparciu o spuściznę kulturową antyku, zadaniem nauczycieli akademickich i studentów zrzeszonych w kołach naukowych staje się przygotowanie i „wychowanie sobie” przyszłych kandydatów na studentów. Służą temu różnego rodzaju inicjatywy promujące i popularyzujące język łaciński i kulturę antyczną, które wpisują się we współpracę instytutów filologii klasycznej ze szkołami, i o które coraz częściej zabiegają sami dyrektorzy szkół oraz nauczyciele przedmiotów humanistycznych, świadomi konieczności wypełnienia luki powstałej po wyeliminowaniu łaciny z programów nauczania.

W ostatnim czasie, ze względu na wypełnioną siatkę godzin w szkołach ponadpodstawowych oraz wymagania programowe, które utrudniają wygospodarowanie czasu na dodatkowe zajęcia, największym zainteresowaniem cieszy się model współpracy, który polega na poszerzeniu lub kontynuacji treści realizowanych przez nauczyciela. W ten sposób uniwersytet przejmuje część funkcji edukacyjnych, które dawniej spełniała szkoła, a odpowiednio sformułowana oferta zajęć prowadzonych przez wykładowców akademickich – znawców antyku, ma szansę stać się dla uczniów zaproszeniem do bliższego poznania języków klasycznych i świata starożytnego podczas studiów filologii klasycznej. Przykładem tego rodzaju działań adresowanych do młodzieży szkolnej, mających na celu upowszechnianie wiedzy o kulturze antycznej, są wykłady i zajęcia korespondujące z podstawą programową, organizowane na podstawie umów i porozumień zawartych ze szkołami na poziomie wydziału lub instytutu, cykliczne wykłady badaczy z różnych ośrodków naukowych w Polsce w ramach projektu Akademia Antyczna realizowanego przez Dział Edukacji Muzeum Narodowego w Szczecinie, a także projekty edukacyjne przeznaczone dla uczniów szczególnie uzdolnionych i zainteresowanych antykiem, takie jak wspomniana już Olimpiada Języka Łacińskiego organizowana przez Polskie Towarzystwo Filologiczne, Liga Starożytnicza współorganizowana przez Katedrę Filologii Klasycznej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i Fundację Traditio Europae, Konkurs Wiedzy o Antyku odbywający się w Instytucie Filologii Klasycznej w Poznaniu czy organizowany z inicjatywy Warszawskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Filologicznego Konkurs Kultury Klasycznej, adresowany do uczniów szkół podstawowych.

Pozostaje mieć nadzieję, że dzięki podobnym inicjatywom podejmowanym na poziomie akademickim zostaną stworzone odpowiednie warunki do odbudowy obecności języka łacińskiego i kultury antycznej w polskim systemie edukacyjnym, a słowa „Disce puer Latine!” będą zapowiedzią przyszłych zmian w dostępie do nauczania łaciny w liceum ogólnokształcącym.

Tytuł artykułu nawiązuje do tytułu książki Wilfrieda Stroha Łacina umarła, niech żyje łacina! Mała historia wielkiego języka, przeł. A. Arndt (Poznań 2013).

Dr hab. Magdalena Stuligrosz, prof. UAM, hellenistka, Instytut Filologii Klasycznej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Wróć