logo
FA 1/2021 informacje i komentarze

Tadeusz Łopatkiewicz

Z Pigoniówki w świat

Stanisław Pigoń w oknie swej pracowni, dobudowanej do zrębu chałupy w 1928 roku (1953). Fot. Archiwum KPU w Krośnie

Dom rodzinny prof. Stanisława Pigonia to niezwykle istotny punkt odniesienia dla jego wspomnień Z Komborni w świat. W roku 1942, kiedy Pigoń pisał swe wspomnienia, wieś tradycyjna miała się względnie dobrze. Podkrośnieńska Kombornia wciąż jeszcze zabudowana była chałupami drewnianymi, w większości krytymi słomą. Jednak z upływem ośmiu dekad zmieniło się w tej wsi niemal wszystko, zatem ominięcie Pigoniówki przez powojenne procesy modernizacyjne uznać należy za bardzo szczęśliwe zrządzenie losu.

Początków zagrody zlokalizowanej w eksponowanym terenie północno-wschodniej Komborni upatrywać należy w połowie wieku XIX, kiedy nieznany z imienia rymarz – pradziadek Profesora – został uwłaszczony kawałkiem parcelowanego folwarku Urbańskich. Drewniany dom, jaki wtedy zbudował, nakryty był czterospadowym, słomianym dachem, zaś w sensie etnograficznym stanowił on szerokofrontową, dwutraktową chałupę zrębową, węgłowaną na obłap, z racji rozplanowania wnętrza określaną w okolicznych wsiach jako tkacką. Wiązało się to ściśle z ludowym rzemiosłem praktykowanym w Komborni od czasów lokacji, wymagającym osobnej izby dla jednego lub kilku warsztatów tkackich. To dobrze oświetlone oknami wnętrze, zwane warstatem, mieściło się w szczycie domu, za amfiladową izbą z półkurnym piecem. Tkactwem trudnił się syn właściciela – Józef, dziadek po kądzieli Stanisława Pigonia. Po Józefie gospodarkę objęła córka Katarzyna (1860–1946), która wyszła za Jana Pigonia (1851–1927).

Jan i Katarzyna – rodzice prof. Pigonia – rozpoczęli wspólne gospodarowanie w domu, który od tej pory można nazywać Pigoniówką. Katarzyna, w chwilach wolnych od zwyczajowych zajęć gospodyni, lubiła oddawać się lekturze książek religijnych oraz przędzeniu lnianych lub konopnych nici. Jan, wykonujący tradycyjnie męskie prace w gospodarstwie, realizował się jako ślusarz i kowal-samouk, w czym osiągnął bardzo wysoki stopień biegłości, albo też zimą – jako stolarz. Pigoniowie doczekali się dziewiątki dzieci: Albiny, Stanisława (ur. 27 września 1885), Feliksa, Karoliny, Ignacego i Anieli, a dalszych troje zmarło w niemowlęctwie.

Po rodzicach prof. Pigonia w jego domu rodzinnym gospodarowała młodsza siostra Karolina, po niej zaś dalsi krewni, po śmierci których, w roku 2004, Pigoniówka opustoszała. Wprawdzie wyjątkowość, związki biograficzne i wartość zabytkowa tego domu dawały nikłą nadzieję na zachowanie chałupy Pigoniów, ale decyzje takie wiązać musiały się ze znacznymi nakładami finansowymi, a ponadto wymagały starannego namysłu co do nowej funkcji zabytku. Próby podejmowane na miejscu przez samorząd nie przyniosły efektów, na szczęście w 2010 roku zagrodę kupiła Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Krośnie nosząca imię uczonego. Otworzyło to nowe perspektywy dla Pigoniówki, pozwoliło na podjęcie trwających właśnie prac zabezpieczających i renowacyjno-konserwatorskich. Ich celem jest adaptacja chałupy in situ na Dom Pamięci Profesora, a zarazem skromne muzeum podkarpackiej kultury ludowej. Intencją władz Karpackiej Państwowej Uczelni w Krośnie jest również odtworzenie małoareałowego gospodarstwa rolnego z endemiczną roślinnością i tradycyjnymi uprawami typowymi dla tej części Podkarpacia.

Tadeusz Łopatkiewicz

Widok ogólny domu rodzinnego Stanisława Pigonia od południa (maj 2020). Fot. T. Łopatkiewicz

Wróć