logo
FA 1/2021 informacje i komentarze

Tomasz Burdzik

Doktorantki

W nauce mamy do czynienia z brakiem równowagi między kobietami i mężczyznami. Opublikowany przez GUS doroczny raport dotyczący szkolnictwa wyższego w Polsce w 2019 r. został oparty na danych z 353 spośród 373 działających obecnie uczelni.

Na studiach doktoranckich prowadzonych przez uczelnie i instytuty naukowe oraz Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego kształciło się w 2019 r. 53,9 tys. doktorantów, w tym 16,5 tys. kobiet, czyli zaledwie 30%. Zgoła odmienna sytuacja jest w nowo powstałych szkołach doktorskich, gdzie niemal połowę doktorantów – 1919, czyli 49% – stanowią kobiety, co wskazuje na znaczący przyrost ich reprezentacji.

Warto zauważyć zróżnicowanie płci doktorantów w obu typach kształcenia doktorskiego ze względu na typy uczelni. Na uczelniach nadzorowanych przez MNiSW (obecnie MEiN) kobiety stanowią 29% słuchaczy studiów doktoranckich (12111 doktorantek), zaś w szkołach doktorskich 47% (1474 słuchaczek). W dawnej formule studiów doktoranckich w uczelniach nadzorowanych przez Ministerstwo Zdrowia w starym trybie kształci się ponad 5 tys. doktorantów, z czego jedynie 35% stanowią kobiety (1994 doktorantek). Odmiennie wygląda sytuacja w szkołach doktorskich, gdzie kobiety dominują – jest ich 245, czyli 63%. W uczelniach nadzorowanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego na studiach doktoranckich kobiety stanowią 33% słuchaczy (22 doktorantki), zaś w szkołach doktorskich 51% (26 pań). W Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego zmiana udziału płci w szkole doktorskiej ma wręcz spektakularny charakter: 94% stanowią kobiety (ale to tylko 17 doktorantek) w porównaniu do 35% na studiach doktoranckich (24 panie). W uczelniach nadzorowanych przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej kobiety stanowią dokładnie połowę uczestników szkół doktorskich (ale to raptem 2 doktorantki) oraz 33% na studiach doktoranckich (22 panie).

Kobiety stanowią większość – 55% (60) – spośród słuchaczy szkół doktorskich w uczelniach niepublicznych, zaś w formule studiów doktoranckich ich udział jest zdecydowanie niższy i wynosi 28% (ale to aż 1119 doktorantek). W szkołach doktorskich w uczelniach nadzorowanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej kobiety stanowią 33% (15 pań), zaś w uczelniach prowadzonych przez kościoły i inne związki wyznaniowe – 44% (27 doktorantek).

Wbrew podanym wyżej liczbom i odsetkom tendencja w ostatnich pięciu czy dziesięciu latach jest inna. O ile w 2019 r. kobiety stanowiły 30% ogółu doktorantów w obu formułach kształcenia (18 396 doktorantek), to w 2015 r. ich udział w liczbie doktorantów wynosił 54% (23 548 pań), a w 2010 r. – 52% (18 693 doktorantek).

Istotny wzrost udziału kobiet w szkołach doktorskich pokazuje skokowe zrównoważenie płci w nowej formie kształcenia doktorskiego. Mimo pozytywnej zmiany, do jakiej doszło w szkołach doktorskich, należy być dalekim od hurraoptymizmu, patrząc na zjawisko w szerszym kontekście. Osiągnięcie niemal równego udziału płci wśród doktorantów w szkołach doktorskich nie znajdzie szybkiego przełożenia na zrównoważenie płci doktorów, a co za tym idzie – kadry naukowej. Wynika to ze znacznej dysproporcji płci w dawnej formie studiów doktoranckich, której skutki będą miały długofalowy charakter, kształtując stan krajowej nauki na długie lata. Powody dążenia do równego udziału płci w poszczególnych obszarach społeczno-zawodowych nie ograniczają się do ideologicznej walki z dyskryminacją płciową. Chodzi o dobro wspólne, jakim jest zrównoważony rozwój społeczeństwa. Jednym z kluczowych argumentów na rzecz pochylenia się nad kwestią proporcji płci w nauce jest równość szans rozwoju. Kobiety nadal stanowią mniejszość w nauce, zaś w staraniach o stanowiska kierownicze niejednokrotnie natrafiają na tzw. szklany sufit. Taka sytuacja w długofalowej perspektywie przyczynia się do marnowania cennych dla nauki talentów. Stąd też zasadne jest podejmowanie działań mających na celu propagowanie równości płci, a co za tym idzie – zmianę dotychczasowego stanu rzeczy.

Mgr Tomasz Burdzik, doktorant w Szkole Doktorskiej Uniwersytetu Opolskiego w dyscyplinie nauk o polityce i administracji, jest przewodniczącym Zespołu ds. Równego Traktowania Krajowej Reprezentacji Doktorantów.

 

Wróć