Janusz Szmyt

Ponad 200-letni starolas sosnowy (Nadl. Gubin)
Od pewnego czasu ekosystemy leśne określane mianem starolasów znajdują się w centrum zainteresowania zarówno literatury naukowej, jak i mediów ogólnopolskich. W debacie naukowej i publicystycznej podkreśla się ich wyjątkową wartość przyrodniczą, wyraźnie odróżniającą te ekosystemy od lasów młodszych faz rozwojowych. Znaczenie starolasów dostrzegają przedstawiciele różnych środowisk: naukowcy, leśnicy-praktycy oraz tzw. przyrodnicy, przy czym szczególnie aktywny głos w tej dyskusji zabierają leśnicy, ze względu na zawodową odpowiedzialność i bezpośredni wpływ na stan tych ekosystemów.
Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe szeroko informuje o działaniach podejmowanych na rzecz ochrony szczególnie cennych przyrodniczo obszarów leśnych, które często pełnią funkcję kluczowych siedlisk dla rzadkich gatunków roślin i zwierząt. Równolegle, zarówno w Polsce, jak i w innych krajach europejskich, prowadzone są prace nad identyfikacją i inwentaryzacją obszarów, które można zakwalifikować jako starolasy. Pojawia się jednak zasadnicze pytanie: czym właściwie jest starolas i jakie kryteria powinien spełniać las, aby można go było tak określić? Odpowiedź nie jest jednoznaczna i, jak często bywa w przypadku złożonych zjawisk przyrodniczych, daleka od prostych rozstrzygnięć.

Rycina 1. Starolas właściwy (typowy) (górny panel) i przejściowy (dolny panel)

Ochrona środowiska i przyrody wymaga opracowania odpowiednich (racjonalnych) polityk, których kluczowymi elementami są różnego rodzaju dokumenty, strategie, ustawy, rozporządzenia itd. Nie inaczej jest w przypadku opracowywania takich dokumentów w kontekście ochrony lasów i związanej z nimi różnorodności biologicznej.
Od pewnego czasu w przestrzeni publicznej toczy się dyskusja nad koniecznością ochrony starolasów. Są one przykładem obszarów o szczególnej wartości przyrodniczej. To szczególne traktowanie odzwierciedlone jest w dokumentach o zasięgu europejskim i naszym krajowym. Przykładem pierwszego jest Strategia na rzecz bioróżnorodności 2030, zaś w kontekście krajowym taką rolę wydają się pełnić Wytyczne i rekomendacje ogólnopolskiej narady o lasach (2024) szczególnie propagowane przez MKiŚ. Jaki jest status prawny tego drugiego dokumentu, trudno określić, chociaż jak w nim napisano: „dokument będzie podstawą dalszych działań MKiŚ po 1 stycznia 2025 na rzecz wzmacniania lasów cennych przyrodniczo i ważnych społecznie”.
Nie ma jednoznacznej definicji starolasów, w literaturze można doszukać się aż 105 definicji starolasów (ang. old-growth forests).
Starolasy wg FAO (ONZ). Definicja opracowana na potrzeby FAO (Food and Agriculture Organization) utożsamia starolasy z lasami pierwotnymi. Według tej definicji starolasy to lasy odnawiające się w sposób naturalny, w których procesy ekologiczne zachodzą niezakłócenie, a w składzie gatunkowym występują rodzime gatunki drzew. Definicja FAO wskazuje, że w starolasach nie ma widocznych śladów działalności człowieka. Co ważne, definicja ta nie wymaga jednak, by lasy te były całkowicie wyłączone z użytkowania przez człowieka, natomiast dotychczasowa działalność człowieka była na tyle ekstensywna, że lasy te odzyskały cechy (strukturalne i funkcjonalne) lasów naturalnych.
Starolasy wg UE. We wspomnianej unijnej strategii dotyczącej różnorodności biologicznej zapisano, że starolas to las, w składzie gatunkowym którego występują gatunki rodzime, ukształtowany głównie procesami naturalnymi i w związku z tym posiadający cechy późnych faz rozwojowych. Z definicji dopuszcza się występowanie śladów antropopresji, jednakże tylko wtedy, gdy ingerencja człowieka nie zakłóca w sposób trwały procesów ekologicznych. Z tej definicji wyłączone są lasy obecnie użytkowane gospodarczo, jednakże definicja dopuszcza antropogeniczne pochodzenie tych lasów.
Starolasy wg wytycznych i rekomendacji Ogólnopolskiej Narady o Lasach (stanowisko MKiŚ). Wytyczne MKiŚ odzwierciedlające wnioski z dyskusji w ramach ONL definiują starolasy zgodnie z definicją strategii na rzecz bioróżnorodności UE. Jest to drzewostan lub obszar lasu składający się z rodzimych gatunków drzew, którego struktura rozwinęła się głównie w wyniku naturalnych procesów i ma dynamikę odpowiadającą późnym fazom rozwojowym drzewostanów obserwowanym w lasach pierwotnych lub nieużytkowanych tego samego typu. Jednocześnie, oznaki przeszłej działalności ludzkiej mogą być widoczne, ale stopniowo zanikają, lub są zbyt ograniczone, by trwale zakłócać naturalne procesy przyrodnicze.
Większość definicji podkreśla wiek i dojrzałość takich lasów, a różnią się one natomiast co do widocznych skutków działalności człowieka: jedne dopuszczają, inne nie dopuszczają śladów wpływów antropogenicznych. Kolokwialnie rzecz ujmując, starolasy to lasy o skomplikowanej budowie (strukturze), która wynika z wielu czynników: z wieku drzew, ich etapu rozwoju (fazy rozwojowej), składu gatunkowego i śladów działalności człowieka. Różne definicje uwzględniają różne kryteria i cechy starolasów. Jaki zatem charakter mają kryteria definiujące starolasy?
Kryterium funkcjonalne (związane z fazą rozwoju sukcesyjnego lasu) pozwala na wydzielenie „właściwych” (typowych) starolasów (ang. true old-growth forests) oraz tzw. starolasy przejściowe (ang. transitional old-growth forests). W prawdziwym starolesie, ukształtowanym przede wszystkim przez naturalne procesy sukcesyjne, dominują gatunki długowieczne (tzw. klimaksowe). Rozwój tych lasów następuje bez udziału czynników zewnętrznych, przy czym czynniki te nie wynikają z wzajemnych interakcji między elementami lasu. Czynniki zewnętrzne to przede wszystkim wielkopowierzchniowe zaburzenia, np. pożary, wiatrowały, na skutek występowania których możliwa jest wtórna sukcesja na obszarze, realizowana z udziałem gatunków wczesnych faz sukcesyjnych. We właściwych starolasach nie występują zatem gatunki pionierskie, krótkowieczne. W odróżnieniu od nich starolasy przejściowe to ekosystemy, w których gatunki wczesnych faz rozwojowych mogą towarzyszyć gatunkom późnych faz sukcesyjnych, ale ich liczba ulega redukcji (Ryc. 1).

Ryc. 2. Udział (%) grup kryteriów uwzględnianych przy wyborze strarolasów (Wirth i in. 2009)
Niektórzy naukowcy uznają, że z właściwym starolasem mamy do czynienia wówczas, gdy znikną ostatni przedstawiciele gatunków wczesnych faz sukcesji, które pojawiły się na skutek ostatniego zaburzenia wielkopowierzchniowego. W strefie lasów umiarkowanych i lasów borealnych długość życia gatunków pionierskich jest wyraźnie zróżnicowana i może wahać się w przedziale 100-150 lat, w przypadku lasów tropikalnych gatunki te ustępują już w wieku 80 lat. Stąd też starolas właściwy może wykształcić się w diametralnie różnym wieku w różnych strefach biogeograficznych. Dla starolasów w kontekście rozwoju sukcesyjnego istotnymi elementami są też drobnoskalowe zaburzenia i martwe drewno odgrywające dużą rolę w procesie odnowienia cienioznośnych gatunków drzewiastych. Definicje starolasu oparte na procesach sukcesyjnych nie uwzględniają konkretnych elementów związanych ze strukturą tych ekosystemów, które stanowią kryteria strukturalne.
Kryteria strukturalne związane są z szeregiem cech drzew (żywych i martwych) tworzących starolas, np. ich wiekiem, rozmiarami czy rozmieszczeniem w przestrzeni. Kryteria te są najczęściej brane pod uwagę przy wyróżnianiu tego rodzaju ekosystemów. Najpopularniejszym z nich jest wiek drzew, który narzuca niejako budowę tych lasów, a więc zróżnicowanie struktury wiekowej, występowanie wiekowych drzew zbliżających się do naturalnej śmierci, rozmiary drzew itp. Zarówno rozkład grubości czy wysokości drzew może być swoistym proxy dla szacowania struktury wieku lasu, przy założeniu, że wiek i rozmiar drzewa są ze sobą dobrze skorelowane, co nie zawsze odpowiada rzeczywistości. Mimo iż wiek drzew jest najczęściej stosowanym kryterium wyznaczania starolasów, cecha ta wcale nie jest łatwa do określenia. Mimo wykorzystania różnych technik przydatnych do określania wieku drzew, wyniki analiz wieku na podstawie nawiertów mogą być obarczone dość dużym błędem (zgnilizna pnia starych drzew, występowanie fałszywych przyrostów, brak niektórych przyrostów, nie trafienie w rdzeń itd.). Im większe drzewo, im starsze, tym większe prawdopodobieństwo popełnienia błędu w określeniu jego wieku. Jest to też metoda bardzo czaso- i pracochłonna. Jeszcze większy problem z określeniem wieku dotyczy gatunków, które mogą rozmnażać się wegetatywnie, gdzie wiek odrośli jest zupełnie inny niż rzeczywisty wiek osobnika. Inna, i jak dotychczas najdokładniejsza metoda określania wieku, jakim jest datowanie radiowęglowe, to nadal technologia bardzo droga. Kryterium związane z rozmiarami drzew również nie jest kryterium pewnym. Z punktu widzenia człowieka drzewo grube najczęściej postrzegane jest jako drzewo stare. I odwrotnie – drzewa o niewielkich rozmiarach to w potocznym przekonaniu drzewa młodsze. Jaka jest rzeczywistość, pokazuje przykład sosny długowiecznej (Pinus longaeva) z Gór Białych, Kalifornia, USA (Fot. 1). Osobniki o niezbyt okazałych rozmiarach osiągają w tym przypadku nierzadko wiek >3000 lat. Idąc na Śnieżkę, rzućmy okiem na drzewa przy górnej granicy lasu: czy po ich rozmiarach widać, że część z nich osiąga wiek >200 lat?
Poza kryteriami związanymi z rozwojem lasu i jego elementami strukturalnymi, definiowanie starolasów można także oprzeć na kryteriach biogeochemicznych. Związane są one z występowaniem równowagi obiegu węgla, specyficznym rozkładem materii organicznej czy też zamkniętym obiegiem pierwiastków. Kryteria te są jednak bardzo rzadko brane pod uwagę w praktyce ze względu na dużą pracochłonność prac laboratoryjnych, a co za tym idzie wysokie koszty badań. Badania te wymagają także długoterminowych obserwacji i pomiarów.
Opracowanie wartościowych i obiektywnych kryteriów służących typowaniu starolasów wymaga zatem bardziej holistycznego podejścia. Ani kryterium funkcjonalne, ani poszczególne elementy strukturalne nie powinny być kryteriami, które należy uwzględniać w izolacji od siebie nawzajem. Stosowanie wieku (przyjętego arbitralnie) jako kryterium decydującego o wyborze nie jest w pełni uzasadnione i obiektywne z naukowego punktu widzenia. Jest jednak łatwe do zastosowania w praktyce. Coraz częściej preferuje się zatem stosowanie definicji opartej na wielu kryteriach strukturalnych, ponieważ to struktura lasu odzwierciedla funkcje tych ekosystemów.

Zróżnicowanie wielkości drzew w ponad 300-letnim lesie z sekwoją wieczniezieloną – północna Kaliforna, USA
Najczęściej wykorzystywanymi kryteriami wyróżniania starolasów są: wiek drzew, okazałe rozmiary drzew, licznie występujące drzewa martwe, wielowarstwowa struktura drzewostanu (Ryc. 2). Wszystkie to kryteria strukturalne.
W Polsce powierzchnia lasów, które zostały wytypowane jako starolasy, oszacowano na nieco powyżej 83 tys. ha (cel polityczny to ok. 180 tys. ha). W większości z nich dominują gatunki liściaste (52%). Minimalny wiek, jaki należy przypisać starolasom, to 100 lat, jednakże kryterium to zależne jest od gatunku drzew panujących w drzewostanie (wg. MKiŚ).
Dość żywiołowo tocząca się dyskusja nad starolasami wynika z roli, jaką te ekosystemy pełnią w kształtowaniu naszego dobrostanu. Z jednej strony podkreśla się ich istotność z punktu widzenia ochrony różnorodności biologicznej, z drugiej natomiast zwraca się uwagę na ich wysoki potencjał w kontekście stabilizowania klimatu poprzez dużą zdolność akumulacji węgla z atmosfery.
Wysoki poziom różnorodności gatunkowej w starolasach wynika z ich dużego zróżnicowania strukturalnego, dzięki czemu w ekosystemach tych znajduje się wiele specyficznych mikrosiedlisk, które wykorzystywane są przez liczne grono różnorakich organizmów. Często są to gatunki, które trudno spotkać lub wręcz wcale nie występują w lasach młodych. Gatunki te są gatunkami wskaźnikowymi starolasów. Nie oznacza to, że w lasach starych optymalne warunki znajdują wszystkie gatunki. Ze względu na fakt, że w starolasach ma miejsce dość duża podaż tzw. martwego drewna, naturalną rzeczą jest liczne występowanie w nich owadów saproksylicznych, a więc zależnych od obecności tego elementu. Nieco inaczej sprawa ma się z roślinami zielnymi, które często obficiej (także pod względem liczby gatunków) występują w lasach młodszych faz sukcesji (np. w fazie regeneracji lasu po zaburzeniu).

Ryc. 3. Tempo pochłaniania i wielkość akumulowania węgla w lasach w zależności od wieku.
Starolasy stanowią także element ciągłości biologicznej na danym obszarze, zachowując naturalne elementu krajobrazu. Są też doskonałym poligonem badań naukowych, których wyniki mogą przyczynić się do pełniejszego poznania praw rządzących ekosystemami leśnymi z jednej strony, z drugiej natomiast do lepszego (racjonalnego) zarządzania zasobami naturalnymi choćby w kontekście globalnych zmian.
W kontekście zmian klimatycznych w przestrzeni publicznej podnosi się również istotną rolę starolasów w regulowaniu klimatu i mitygacji niekorzystnych wpływów tych zmian na środowisko człowieka. Naukowcy wskazują, że rola starolasów w tym aspekcie jest wręcz kluczowa. Bez wątpienia obszary starolasów są w tej kwestii ważne. Można zadać sobie pytanie, w czym rola mitygacyjna starolasów przewyższa rolę pełnioną przez młodsze lasy? By sobie odpowiedzieć na to pytanie, trzeba rozróżnić rolę lasów w tempie wychwytywania węgla z atmosfery i ich rolę w pełnieniu funkcji magazynu (akumulacji) tego pierwiastka.
Występowanie wiekowych drzew, często o rozmiarach większych niż we wcześniejszych fazach rozwoju lasu, wskazuje, że ekosystemy te stanowią istotny magazyn węgla, wiążąc go w biomasie nadziemnej i podziemnej oraz w glebie. Badania wskazują, że starolasy w wieku >200 lat potrafią magazynować ok. 98 ton C na hektar, podczas gdy lasy w wieku <20 lat magazynują na tej samej jednostce powierzchni jedynie ok. 43 t C. Badania z regionu śródziemnomorskiego wskazują np., że właściwe starolasy sosny pinii (Pinus pinea) magazynują ok. 58 t C/ha, podczas gdy starolasy sosny czarnej (Pinus nigra) magazynują ok. 70 t C/ha. Dane z Puszczy Białowieskiej (traktowanej w całości jako obszar starolasów) wskazują, że całkowity zasób węgla w lasach tego kompleksu sięga ok. 300 t C/ha, chociaż jest on wyraźnie zróżnicowany w zależności m.in. od siedliska. Na Łotwie starolasy sosnowe (>160 lat) magazynują średnio 291 ton węgla na hektarze, natomiast świerkowe w wieku 167-232 lata magazynują średnio 239 ton na hektarze. Starolasy są zatem bez wątpienia istotnym magazynem węgla, natomiast ustępują lasom młodszym w tempie procesu pochłaniania węgla z atmosfery. Tempo pochłaniania (sekwestracja) CO2 w procesie fotosyntezy jest największe wówczas, gdy procesy wzrostu i rozwoju przebiegają najintensywniej. Stąd też starolasy pod tym względem wyraźnie ustępują lasom młodszym (30-70 lat). Dane ze starolasów Ameryki Płn. wskazują, że tempo pochłaniania C w lasach >200 lat wynosi ok. 1,6 t C/ha/rok, , natomiast tempo pochłaniania CO2 przez lasy młodsze w strefie lasów umiarkowanych może wahać się między 2,5-5,2 t C/ha/rok. Lasy młodszych faz rozwojowych są zatem efektywniejszymi ekosystemami leśnymi pod względem rocznego tempa usuwania dwutlenku węgla z atmosfery niż starolasy (Ryc. 3).
Wysoki potencjał starolasów w kontekście magazynowania węgla oraz ich mniejsza rola w szybkości pochłaniana CO2 z atmosfery prowokuje pytanie, czy starolasy pełnią rolę pochłaniacza netto CO2, czy są pod tym względem neutralne, a może wręcz są źródłem emisji CO2 do atmosfery. Co te pojęcia oznaczają? Las jest pochłaniaczem netto wówczas, gdy pochłania więcej CO2 z atmosfery niż go emituje. Gdy oba procesy (pochłanianie i emisja) równoważą się, las jest pod tym względem neutralny. Gdy natomiast emisja CO2 do atmosfery przewyższa pochłanianie, wówczas można mówić, że las staje się źródłem CO2, jest zatem jego emiterem do atmosfery. Analizując poszczególne fazy rozwojowe lasu, można wskazać, kiedy las pełni najefektywniej rolę pochłaniacza, a kiedy istnieje możliwość, że staje się on już emiterem. Z pewnością nie jest tak, że rola lasu w kontekście regulacji klimatu jest stała w całym cyklu jego rozwoju, co wynika z procesów biologicznych i ekologicznych, jakie zachodzą w lesie. Zatem rozpatrywanie roli lasu w kontekście ich funkcji mitygacyjnej wobec zmian klimatycznych winno uwzględniać różne fazy rozwojowe lasu.
Odpowiedź na to pytanie jest jak zwykle złożona, a strony opowiadające się za zgoła odmiennym podejściem do zarządzania odpowiednio argumentują swoje stanowiska. Problem gospodarowania starolasami nie wynika z braku narzędzi technicznych, lecz z istniejącego konfliktu między ochroną naturalnych procesów przyrodniczych, a użytkowaniem zasobów. Jak już wspomniano, starolasy są ekosystemami kształtowanymi długotrwałą ciągłością procesów ekologicznych i naturalną dynamiką, której nie da się odtworzyć 1:1 za pomocą standardowych praktyk gospodarki leśnej. Każda ingerencja człowieka ma swoje konsekwencje przejawiające się utratą części kluczowych elementów dla funkcjonowania starolasów. Zwolennicy biernego podejścia do ochrony starolasów podkreślają , że utracone na skutek ingerencji człowieka cechy mogą się odbudować, ale w długiej perspektywie czasu, często przekraczającej długość naszego życia.
W różnych definicjach wskazuje się, że starolasy wcale nie muszą być ekosystemami, które nie doświadczyły w swoim życiu działalności człowieka. Człowiek może zatem w nich gospodarować, a precyzyjnie mówiąc – może nimi zarządzać. Problematyczna jest jednak odpowiedź na pytanie, jak to zarządzanie ma wyglądać. Dużym i całkowicie niepotrzebnym uproszczeniem podkreślanym w publicznej debacie jest równoważenie zarządzania starolasami z pozyskiwaniem z nich drewna.
Przez zwolenników pasywnej roli człowieka (rola obserwatora) wobec starolasaów podnoszony jest argument, że aktywne zarządzanie tymi ekosystemami daje jedynie pozorne efekty. Działania zmierzające np. do zachowania (ochrony) pojedynczych elementów struktury (np. martwego drewna, starych drzew biocenotycznych) nie uwzględniają całej złożoności naturalnych procesów ekologicznych, które mogą się rozwijać wyłącznie w warunkach długotrwałego braku ingerencji. Podkreślają fakt – czemu leśnicy nie zaprzeczają – że lasy użytkowane nie zastąpią starolasów w ich roli. Lasy zagospodarowane nie są i nie będą ich funkcjonalnym odpowiednikiem. Dyskusja dotyczyć powinna ich stabilności wobec obserwowanych globalnych zmian i tego, jak tęą stabilność zapewnić.

Starolasy w Parku Narodowym Yosemite, Kalifornia, USA.
Problem zarządzania (nie prostego użytkowania) strolasami nie byłby tak skomplikowany w warunkach pewnej dynamicznej stałości środowiska. Obserwowane zmiany w środowisku wskazują, że współcześnie dynamika tych zmian jest większa niż w przeszłości. Dla samej przyrody to raczej nie jest katastrofą, gdyż jedyną stałą rzeczą w układach naturalnych jest zmiana. Z punktu widzenia człowieka, zmiany te mogą natomiast nieść nieakceptowalne konsekwencje. Lasy bez wątpienia przystosują się do nowych warunków, jednak będą to najprawdopodobniej inne lasy, niż gotowi jesteśmy to zaakceptować. Współczesne lasy cenimy za to, co nam one dają w postaci tzw. dóbr i usług ekosystemowych. Nasze podejście do starolasów, ich postrzeganie wynika z tego samego. Człowiek zmienia otoczenie w imię wyższego komfortu, z którego raczej większość z nas nie chce zrezygnować. Chcemy mieć starolasy, by cieszyły swoją majestatycznością przyszłe pokolenia. Czy jednak są one w stanie przetrwać erę globalnych zmian bez naszego wsparcia?
W warunkach zmieniającego się środowiska w każdym aspekcie naszego życia zaleca się przecież aktywne działanie, po to by łagodzić lub wręcz wykluczyć negatywne konsekwencje tych zmian. Czy w przypadku starolasów (ale i innych lasów) powinniśmy postępować odwrotnie? Susze, pożary, gradacje owadzie, intensywne zamieranie drzew w lasach na całym świecie – by wymienić tylko część nurtujących naukowców problemów doświadczanych przez lasy – nie ominą w cudowny sposób starolasów. Czy nasza bierna postawa wobec już rozpoznanych problemów związanych z obniżaniem się odporności lasów jest najlepszym sposobem, by chronić te specyficzne obszary leśne? Nie wydaje się. Jeżeli więc nie jest to najlepszym wyjściem, to jak zarządzać tymi szczególnie cennymi ekosystemami leśnymi? Nie ma jednej skutecznej recepty.
Większość naukowców zajmujących się ekosystemami leśnymi wskazuje na konieczność aktywnych działań na rzecz obniżenia podatności lasów na stres i zwiększania ich zdolności adaptacji do nowych warunków otoczenia. W nowoczesnej gospodarce leśnej, której celem jest właśnie adaptacja lasów do zmian, proponuje się różne strategie działań adaptacyjnych, w ramach których działania dostosowane są do konkretnych uwarunkowań środowiskowych. Zarówno wybór strategii, jak i samych działań powinien być zatem wyborem kontekstowym: najpierw należy zidentyfikować problem, by dobrać odpowiednią strategię i taktykę działań. Trzeba w tym miejsce podkreślić, że na tyle, na ile pozwala nam dzisiejsza wiedza, współczesna hodowla lasu dysponuje szerokim wachlarzem narzędzi (procedur, taktyk), by oba cele osiągać. Współczesna, adaptacyjna hodowla lasu to większa niż dotychczas elastyczność w podejściu do zarządzania lasami, stały monitoring skutków prowadzonych działań oraz uczenie się poprzez wyciąganie odpowiednich wniosków umożliwiających dostosowanie dotychczasowych procedur do rzeczywistych warunków otoczenia. Jakiekolwiek działania w starolasach nie powinny mieć skutków nieodwracalnych, zawsze powinny być poprzedzone stosowną analizą. Brak działań, czyli ochrona bierna również niesie ze sobą konsekwencje ekologiczne. Należy to zatem poddać rzetelnej analizie. Nicnierobienie jest też działaniem i też ma swoje konsekwencje, o czym się często zapomina.
Dyskusja nad starolasami w Polsce ma charakter wyjątkowo złożony i wielowymiarowy. Wynika to zarówno z uwarunkowań przyrodniczych, jak i historycznych, społecznych oraz instytucjonalnych. Polska należy do krajów, w których lasy zajmują znaczną część powierzchni kraju, a zdecydowana większość z nich pozostaje pod zarządem jednego podmiotu – Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe. Ten fakt sprawia, że decyzje dotyczące starolasów nie są jedynie problemem ochrony przyrody, lecz stają się kwestią polityki publicznej, zarządzania zasobami naturalnymi oraz społecznego zaufania. Szczególną cechą debaty jest silne napięcie pomiędzy podejściem biernym a aktywnym w działaniach mających chronić te specyficzne ekosystemy leśne w dobie globalnych zmian. Starolasy postrzegane są z jednej strony jako ekosystemy o wyjątkowej wartości przyrodniczej, z drugiej doświadczają różnego rodzaju stresów. Konflikt ten jest często wzmacniany przez uproszczone narracje prezentowane w przestrzeni publicznej, w których starolasy przeciwstawiane są lasom zagospodarowanym, mimo że w rzeczywistości tworzą one kontinuum faz rozwojowych ekosystemów leśnych.
Istotnym wyzwaniem pozostaje brak jednoznacznej, prawnie umocowanej definicji starolasu. Obowiązujące w Polsce podejścia, inspirowane dokumentami Unii Europejskiej oraz ustaleniami Ogólnopolskiej Narady o Lasach, opierają się na zestawie kryteriów strukturalnych i funkcjonalnych, które wymagają interpretacji eksperckiej. Z jednej strony daje to elastyczność i możliwość dostosowania do lokalnych warunków siedliskowych, z drugiej – rodzi spory dotyczące transparentności i obiektywności procesu typowania starolasów. Czy ekspertami powinni być osoby, mające właściwe wykształcenie kierunkowe w zarządzaniu zasobami leśnymi (np. leśnicy), czy jednak osoby, których wiedza dotycząca lasów oparta jest na podstawie informacji czerpanych z różnych mediów (np. celebryci, aktywiści, tzw. przyrodnicy). Wydaje się, że naturalnym i w pełni racjonalnym podejściem w tym procesie byłoby korzystanie z szerokiej wiedzy tej pierwszej grupy, przy partycypacji doradczej grupy drugiej.

Niepozorne rozmiarami, a sędziwe – sosna długowieczna (Pinus longaeva) dożywająca ponad 4000 lat, Inyo National Forest, Kalifornia, USA.
Polska debata nad starolasami wpisuje się również w szerszy kontekst zmian klimatycznych, szczególnie w kontekście sposobu zarządzania tymi obszarami. Starolasy coraz częściej przedstawiane są jako kluczowy element strategii klimatycznych, zarówno jako magazyny węgla, jak i ekosystemy potencjalnie bardziej odporne na zaburzenia środowiskowe. Jednocześnie badania naukowe wskazują, że ich rola w bilansie węgla jest złożona i zmienna w czasie, co podważa proste tezy o ich jednoznacznej klimatycznej stabilności w porównaniu z pozostałymi lasami. W praktyce oznacza to konieczność odejścia od jednowymiarowego myślenia i uwzględniania aktualnej wiedzy w opracowaniu efektywnych polityk adaptacyjnych i mitygacyjnych.
Zwolennicy ochrony biernej utożsamiają aktywne zarządzania starolasami z pozyskaniem drewna, co jest bardzo dużym uproszczeniem, gdyż aktywne działania wcale nie muszą oznaczać użytkowania drewna. Z jednej strony ryzyko utraty stabilności przez starolasy wobec stresów klimatycznych jest większe niż w przypadku lasów młodszych, z drugiej natomiast wiadomo, że właściwie dobrane aktywne działania adaptacyjne zmniejszają podatność lasów na ten stres. Konsekwencje ekologiczne braku aktywnych działań (braku zarządzania) również mogą być negatywne, co jest rzadko podkreślane w przekazie publicznym.
Ostatecznie debata o starolasach w Polsce nie powinna sprowadzać się do prostego wyboru między ochroną a użytkowaniem. Jest to spór o sposób postrzegania lasu jako systemu przyrodniczo-społecznego, o granice ingerencji człowieka w procesy naturalne oraz o odpowiedzialność międzypokoleniową. Starolasy, niezależnie od przyjętego modelu zarządzania, pełnią rolę punktów odniesienia, które pozwalają lepiej zrozumieć funkcjonowanie ekosystemów leśnych i wyznaczać kierunki zrównoważonej gospodarki leśnej wobec zmieniającej się rzeczywistości.
Na zakończenie warto podkreślić, że w debacie publicznej nad sposobami zarządzania tymi szczególnymi obszarami leśnymi w warunkach globalnych zmian powinna towarzyszyć świadomość, iż starolasy nie oferują prostych odpowiedzi, lecz skłaniają do stawiania lepszych pytań. Tego wszystkim zainteresowanym dobrem przyrody życzę.
Prof. UPP dr hab. inż. Janusz Szmyt pracuje w Katedrze Hodowli Lasu na Wydziale Leśnym i Technologii Drewna Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu