logo
FA 06/2020 W stronę historii

Magdalena Bajer

Obrębscy. Cz. 2 Małżonkowie

Poznając losy Obrębskich – z ich również uczonymi małżonkami – konstatowałam raz po raz okazje do pionierskich poczynań badawczych, jakie stwarzał im okres rozwijania w niepodległym państwie pozostających w tyle dziedzin nauki, ale w tym samym stopniu umiejętność rozpoznawania takich wyzwań i śmiałego ich podejmowania.

W środowisku akademickim, które zaczęło przyjmować w swoje kręgi kobiety – a datuje się to mniej więcej od drugiej dekady XX wieku – zaczęły się pojawiać małżeństwa kolegów, nierzadko tej samej albo pokrewnych specjalności. W takich domach naturalną powinnością dorastających potomków stawały się studia uniwersyteckie, zazwyczaj w innej niż rodzice dziedzinie, gdyż pozwalało to unikać krępujących porównań ze strony otoczenia. Z rodzinnych wspomnień wiem, jak krytycznie – i ze smutkiem – oceniano decyzję młodej osoby, która po maturze oznajmiła, że nie będzie studiować.

Drugi filolog

W ziemiańskiej rodzinie Obrębskich trójka rodzeństwa poszła drogą naukową, osiągając tytuły profesorskie i bogaty dorobek. Dwie córki zawarły małżeństwo z podobnie utytułowanymi osobami, umacniając intelektualny status rodzin, jakie założyli.

Starsza siostra, Antonina, w roku 1920 poślubiła rówieśnika (ur. 1901) Witolda Jabłońskiego, także ziemiańskiego pochodzenia, który miał wtedy przerwę w studiowaniu filologii na UW i odbywał ochotniczą służbę wojskową, po czym wziął udział w pracach Polskiego Komitetu Plebiscytowego na Górnym Śląsku. Na studia wrócił, skończył je w roku 1924 i uzupełniał, w zakresie orientalistyki, na kilku uczelniach francuskich, uzyskując w roku 1927 stopień licencié des lettres w Paryżu.

Wszechstronna i głęboka znajomość kultury chińskiej, jaką uzyskał, służyła Witoldowi Jabłońskiemu nie tylko w pracy badawczej, ale i do działalności na forum publicznym, gdzie Kraj Środka zabiegał o znaczenie. W latach 1930-1932 polski sinolog pracował w Lidze Narodów jako doradca Komisji do spraw Oświaty w Chinach, wykładając także wtedy język i historię literatury francuskiej na uniwersytecie w Pekinie. W okresie tak intensywnych zajęć zdołał odbyć poznawczą, w najbardziej ogólnym znaczeniu, podróż po Chinach centralnych i zachodnich.

Etapy kariery akademickiej przebywał w Polsce: doktorat w roku 1933 w Warszawie, habilitacja, także w UW, w roku 1935. Oba stopnie na podstawie prac poświęconych zagadnieniom kultury chińskiej. Sinologia była także przedmiotem zajęć dydaktycznych doktora, później docenta Jabłońskiego. Prowadził lektorat języka chińskiego w UJ i jednocześnie był asystentem, a po habilitacji docentem Seminarium Orientalistycznego UW, niejedyny raz pracując w dwu oddalonych ośrodkach. Znaczącym etapem naukowej drogi była praca (asystenta, potem adiunkta) w nowo powstałym Instytucie Sinologii UW. W Pekinie natomiast wykładał na uniwersytecie językoznawstwo porównawcze w latach 1937-1938.

Po wojnie profesor Jabłoński także łączył pracę naukową z działalnością publiczną. Zakończywszy kadencję radcy ambasady polskiej w Nankinie, został w 1947 roku kierownikiem Katedry Sinologii UW, a pięć lat później dyrektorem Instytutu Orientalistycznego. Na początku lat pięćdziesiątych kierował Działem Dalekiego Wschodu w Studium Zagadnień i Języków Wschodnich oraz Pracownią Dalekiego Wschodu w Zakładzie Orientalistyki PAN.

Witold Jabłoński był pionierem sinologii w Polsce i od początku swoich badań nadał tej dziedzinie wysoką rangę naukową poprzez wszechstronne poznawanie języka i kultury chińskiej. Ilustruje to wymownie tematyka prac, wśród których są: Chiński drzeworyt ludowy (1933), Rozwój i drogi dziejopisarstwa chińskiego (1935), Chiński pluralizm ustrojowy (1937), Kaligrafia chińska (1951).

W latach trzydziestych został członkiem Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, Polskiej Akademii Umiejętności i międzynarodowych organizacji orientalistycznych, we wszystkich tych gremiach działając na rzecz pomnażania oraz szerokiego upowszechniania wiedzy o Chinach. W dorobku liczącym kilkadziesiąt różnej objętości prac ma rozprawy o podstawowych problemach konfucjanizmu, pierwsze polskie edycje kanonicznych tekstów, zapisy recepcji Mickiewicza w Chinach i… wszechstronną analizę 117 ulicznych piosenek pekińskich. Zainicjował wydanie – ze współpracownikami, Januszem Chmielewskim i Olgierdem Wojtasiewiczem – Antologii literatury chińskiej (1952), w której znalazły się jego przekłady, a uzupełnieniem stała się praca Jabłońskiego Z dziejów literatury chińskiej (1956).

Dom dwojga filologów (nazwa zbyt wąska na określenie obszaru pracy każdego z małżonków) często opuszczali gospodarze, odbywając staże i podróże naukowe w miejsca czasem bardzo odległe. Mimo to panował w nim klimat nieustannej wymiany myśli i dzielenia się zyskanymi wiadomościami z różnych, ale pokrewnych obszarów poznania. Dla obojga humanistów – rasowych, jak nazywało ich uniwersyteckie otoczenie – było to inspirujące, rozszerzało horyzonty i zapewniało aktualność podejmowanym pracom.

Witold Jabłoński, inicjując naukowe zainteresowanie chińską kulturą w Polsce, już w 1934 roku opublikował Polską transkrypcję pisma chińskiego, ustalając jej zasady na kilkadziesiąt lat. Prawie ćwierć wieku później zainicjował opracowanie słownika polsko-chińskiego, który jednak dotąd nie powstał. Profesor zmarł w Pekinie w trakcie trzeciej kolejnej podróży naukowej w roku 1957.

Pozostawił fundamenty sinologii ze wskazaniem głównych dróg, jakimi powinien pójść rozwój tej dziedziny i podstawowy zasób narzędzi badawczych, zwłaszcza odnoszących się do języka, którego badanie wymaga narzędzi specjalnych, opiera się na wiedzy porównawczej i znajomości lingwistyki historycznej.

Grób Witolda i Antoniny Jabłońskich na wojskowych Powązkach w Warszawie.
Źródło: Wikipedia

Uczony, mąż artystki

Maria Obrębska, urodzona w roku 1904, wybitna polska graficzka, która po wojnie była profesorem Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi, przysporzyła rodzinie kolejnego uczonego językoznawcę, najogólniej określając, poślubiła bowiem starszego o rok Zdzisława Stiebera.

Skończywszy szkoły w Krakowie, przez cztery lata studiował chemię, by dość radykalnie zmienić zainteresowania i w roku 1926 skierować je ku slawistyce. Na Uniwersytecie Jagiellońskim istniała wtedy znakomita szkoła lingwistyki porównawczej, której koryfeuszami byli: Jan Łoś, Jan Rozwadowski, Witold Taszycki i Kazimierz Nitsch, darzeni uznaniem przez kolejne pokolenia filologów, w tym moje, korzystające z ich podręczników. Uczniami Nitscha byli Antonina i Witold Jabłońscy, tj. siostra przyszłej żony i jej mąż – oboje wybitni przedstawiciele swoich specjalności.

Zdzisław Stieber poświęcił się przede wszystkim dialektologii i badał gwary obszarów południowo wschodnich: Słowacji, Łużyc, Łemkowszczyzny. W roku 1929 uzyskał doktorat z filologii słowiańskiej na podstawie pracy zawierającej wyczerpującą, wszechstronną analizę gwar słowackich południowego Spiszu. W następnych latach zgromadził bogaty materiał do atlasu językowego województwa łódzkiego, publikując w roku 1933 monografię uważaną dzisiaj za pierwszy w Polsce nowoczesny atlas gwar, a w roku 1957 wykorzystaną przy opracowaniu Małego atlasu gwar polskich.

Poznając losy Obrębskich – z ich również uczonymi małżonkami – konstatowałam raz po raz okazje do pionierskich poczynań badawczych, jakie stwarzał im okres rozwijania w niepodległym państwie pozostających w tyle dziedzin nauki, ale w tym samym stopniu umiejętność rozpoznawania takich wyzwań i śmiałego ich podejmowania.

Zdzisław Stieber szedł drogą naukową szybko: habilitował się w roku 1934, sześć lat od magisterium, na podstawie badań z zakresu językoznawstwa słowiańskiego, dokładniej języków i gwar łużyckich – znów, jak po doktoracie, ogłaszając niebawem wyczerpującą monografię dialektów dwu wsi – górnołużyckiej i dolnołużyckiej.

W latach 1934–1935 prowadził badania dialektów łemkowskich na Podkarpaciu i w Czechosłowacji, przygotowując na ich podstawie monografię, która była w drukarni w momencie wybuchu wojny i przepadła. Profesorowi udało się odtworzyć to unikalne dzieło i wydać, tuż przed śmiercią, w roku 1980.

Zdzisław Stieber.
Źródło: 79.96.70.35/ltn/index.php

Będąc asystentem na UJ prowadził lektorat języka słowackiego, kiedy zaproszono go do objęcia Katedry Filologii Słowiańskiej na Uniwersytecie Jana Kazimierza, gdzie w roku 1937 został profesorem nadzwyczajnym. Obok zajęć akademickich uczestniczył w terenowych badaniach dialektologicznych, na które uzyskał subwencję rządową.

Podczas drugiej wojny światowej, jak większość jego pokolenia uczonych, Zdzisław Stieber prowadził tajne nauczanie uniwersyteckie, przechowując, wraz ze współpracującym asystentem, Stefanem Hrabcem, zebrane materiały, nieustannie narażone na zatratę.

W roku 1945 otrzymał tytuł profesora zwyczajnego i został członkiem korespondentem PAU. Znalazłszy się, jak większość akademicka, w Łodzi, przystąpił do organizowania na powstającym tam uniwersytecie katedry języka polskiego oraz integrowania środowiska językoznawców, m.in. tworząc Sekcję Językoznawczą Towarzystwa Naukowego Łódzkiego. Rychło też zaczął publikować prace oparte na zebranych wcześniej i uratowanych z wojny materiałach. Należy do nich dwutomowe kompendium Toponomastyka Łemkowszczyzny (1947-1948).

W roku 1952 Zdzisław Stieber objął na Uniwersytecie Warszawskim Katedrę Filologii Słowiańskiej, by nią kierować czternaście lat, rozszerzając zakres badań o niemal wszystkie języki słowiańskie, z akcentem na ich gramatykę porównawczą. W latach pięćdziesiątych angażował się aktywnie w organizowanie placówek językoznawczych i słowianoznawczych powstałej w roku 1952 Polskiej Akademii Nauk. Członkiem rzeczywistym PAN został w roku 1961; wtedy też objął kierownictwo Zakładu Słowianoznawstwa Akademii, pełniąc tę funkcję do emerytury. Do końca życia publikował prace zawierające pionierskie często koncepcje dotyczące powstania, historii, wzajemnych wpływów i szerszych kontekstów dialektów słowiańskich. Inicjował edycje leksykograficzne i atlasy gwar. Organizował placówki upowszechniające nowoczesną wiedzę o językach i ich lokalnych odmianach.

Profesora Stiebera można nazwać polilingwistą, analogicznie do miana polihistora, ponieważ ogarniał horyzontem badawczym wszystkie najważniejsze zagadnienia wiedzy o języku, wyróżniając szczególnie różnorodność języków słowiańskich. Humanistyka zawdzięcza mu fundamenty nowoczesnej dialektologii jako istotnej i znaczącej części językoznawstwa.

* * *

Najmłodszy z rodzeństwa Obrębskich, Józef, wybitny etnograf i antropolog kultury, nie miał małżonki akademicko utytułowanej. Interesowała się żywo jego pracami, podczas badań terenowych na Jamajce, zleconych polskiemu uczonemu przez London School of Economics and Political Science, pomagała mężowi.

Wróć