logo
FA 06/2020 Okolice nauki

Nie z patriotycznego obowiązku

Kiedy prawie każda książka, którą czytamy, sprawia wrażenie kolejnego elementu w częściowo już ułożonej układance, to niepokojący znak. Dochodzimy do wniosku, że znamy istotne teksty kultury i najważniejszych twórców. Największą zaletą książki Agnieszki Kramkowskiej-Dąbrowskiej jest to, że wybudziła mnie z tego stanu, w który w ciągu ostatnich kilku lat zapadałem coraz mocniej. Jestem polonistą i nie skończyłem tych studiów za karę, ale Janusz Krasiński był dotąd jednym z wielu polskich pisarzy znanych mi tylko z nazwiska. W najlepszym razie uważałem go za kolejnego autora z nurtu rozliczeniowego, ustępującego jednak tym najbardziej znanym.

Publikacja przystępnie, a jednocześnie z przywołaniem niezbędnego aparatu teoretyczno– i historycznoliterackiego omawia biografię (zwięźle) i twórczość (obszernie) Janusza Krasińskiego. Co ważne, autorka dokonuje tego w sposób zachęcający do lektury samych opowiadań i powieści, a nie zastępujący tę lekturę. Dopóki wskazuje na fabułę poszczególnych utworów, są to raczej informacje niezbędne do zrozumienia, kim był Krasiński jako pisarz. Gdy jednak przechodzi do omawiania konstrukcji i zabiegów narracyjnych zastosowanych w opus magnum pisarza – pentalogii powieściowej Na stracenie – trudno oderwać się od tekstu. Pociągająca jest przede wszystkim równowaga, jaką zachowywał Krasiński między tradycyjną realistyczną (momentami wręcz naturalistyczną) prozą a eksperymentowaniem z samą opowieścią i jej związkami z biografią autora.

Eksperymenty w literaturze kojarzą się współcześnie przede wszystkim z twórczością skoncentrowaną na refleksji nad językiem i samym aktem opowiadania, względnie z radykalnym rozbijaniem tradycyjnej formy powieściowej. Muszę stwierdzić, że mnie samego – mimo iż mam fachowe przygotowanie do odbioru tego rodzaju twórczości – nowoczesna literatura z tego nurtu po prostu nie pociąga. Nie można wciąż zastanawiać się wyłącznie nad tym, jak mówimy, dlaczego mówimy, jak nasze mówienie jest zdeterminowane przez wzorce kulturowe. Trzeba też pokazać, że faktycznie mamy coś do powiedzenia o czymś spoza uniwersum literatury. I właśnie dlatego lektura książki Kramkowskiej-Dąbrowskiej jest tak cenna – pokazuje, że między zrozumiałymi głównie dla wykształconych humanistów grami literackimi a w pełni tradycyjnym pisarstwem opartym na XIX-wiecznych wzorcach rozciąga się szerokie pole do eksperymentów, które nie czynią jednak takiej twórczości trudną w odbiorze. Łódzka badaczka pokazuje w ten sposób, jak pisarstwo Krasińskiego wychodzi poza martyrologię i dotyka życia, ludzkiego istnienia jako takiego: odbioru świata na co dzień i funkcjonowania pamięci, splotu historii Polski i indywidualnej biografii (czyli także życia zawodowego, rodzinnego, uczuciowego, erotycznego, duchowego). Nie streszcza szczegółowo cyklu Na stracenie, ale w uargumentowany sposób zachęca, by po niego sięgnąć, by obcować z wysokiej klasy literaturą nie z patriotycznego obowiązku.

Ważne jest wreszcie, że autorka szczegółowo omawia główną motywację Krasińskiego do pisania. Do tej właśnie motywacji odnosi się słowo „świadectwo” w tytule publikacji. Chyba już w czasach PRL zaczęto mówić o przesycie literaturą okupacyjną, a w kilka lat po upadku komunizmu – o przesycie wspomnieniami na temat stalinowskich i późniejszych represji. Krasiński prosto i przekonująco wyjaśnia w wywiadach, dlaczego i czemu chce dawać świadectwo, dlaczego uważa to za swój obowiązek i jak miałoby to wpływać na świadomość kolejnych pokoleń. Jego zdaniem dla totalitaryzmów najważniejszym uzasadnieniem kolejnych zbrodni jest to, że wokół poprzednich panuje cisza. Wolność pozbawiona zbiorowej pamięci zawsze będzie krucha.

Marek Misiak

Agnieszka KRAMKOWSKA-DĄBROWSKA, Krasiński. Świadectwo, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2020, seria: Projekt: Egzystencja i Literatura.

Wróć