logo
FA 05/2020 Życie akademickie

Aneta Zawadzka

Czytelnia czasopism

Żeby móc pamiętać

Wystarczy kilka minut, żeby ze zdrowej, dobrze funkcjonującej osoby zamienić się w pacjenta wymagającego całodobowej opieki i nadzoru. Udar, uraz głowy czy zatrucie tlenkiem węgla to wrogowie ludzkiego mózgu, którzy w krótkim czasie demolują dobrze działające struktury, pozostawiając w nich niebezpieczne wyrwy. Nad sposobami odtworzenia lub usprawnienia obszarów działających nieprawidłowo na skutek degeneracji zastanawiają się zarówno neurolodzy, genetycy, biolodzy czy neurochirurdzy, jak i rehabilitanci, psychiatrzy, filozofowie czy neuropsycholodzy. O szczegółach działalności tych ostatnich informuje miesięcznik Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie „Wiadomości Uniwersyteckie” (nr 9/2019).

Neuropsychologia, której zadaniem jest opisywanie relacji mózg-zachowanie, wyjaśnia, „w jaki sposób ośrodkowy układ nerwowy (OUN) reguluje nasze procesy psychiczne i zachowanie, czy i w jaki sposób zmieniają się one w efekcie zmian chorobowych dotykających OUN lub też, czy zmiany w zachowaniu wskazują na patologię mózgu”. Tyle dowiadujemy się z definicji. W życiowej praktyce słowa te oznaczają najczęściej dramat pacjentów oraz ich rodzin, dla których ogromną traumę stanowi obserwowanie swoich najbliższych, pozbawionych sprawności, czy to ruchowej, czy poznawczej. I o ile jeszcze w przypadku tej pierwszej można mieć nadzieję, że przy pomocy rehabilitacji uda się odzyskać pełną sprawność, o tyle ta druga, pomimo podjęcia długotrwałego wysiłku, nie daje choremu gwarancji zniwelowania deficytów.

Neuropsychologia, z uwagi na swoją specyfikę, daleko wykracza poza płaszczyznę stricte medyczną. Obszary związane z wyjaśnianiem prawidłowości i trudności rozwojowych dzieci, młodzieży i dorosłych, opiniowaniem sądowym oraz diagnozowaniem różnic kulturowych stanowią kolejne elementy jej działalności.

Wyjść poza schemat

W tradycyjnie rozumianym behawiorystycznym modelu oddziaływań nagroda oraz kara stanowią podstawowe kategorie oceny zachowań. Metodę wykorzystującą potencjał pochwały i nagany od lat, z różnym skutkiem, stosują na uczelniach wykładowcy, używając jej do weryfikacji stopnia zaangażowania i jakości pracy studentów. O potrzebie dokonania zmiany dotychczasowego paradygmatu, gotowości środowiska akademickiego do rozpoczęcia nowego etapu w procesie kształcenia i korzyściach wynikających z wykroczenia poza istniejący schemat, informuje pismo Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie „Forum Uczelniane” (nr 4/2019).

Rezygnacja z kurczowego trzymania się raz przyjętego wzorca pobudzić ma do prawdziwej aktywności, będących do tej pory często biernymi wykonawcami poleceń, studentów. Staną się oni w ten sposób autonomicznie działającymi podmiotami, zdolnymi do krytycznego myślenia i samodzielnie przetwarzającymi oraz kreującymi poszczególne treści. Uzyskane w procesie indywidualizacji kompetencje komunikacyjne i społeczne pozwolą im poza tym dobrze przygotować się do pełnienia w przyszłości wielu różnych ról.

Modyfikacja dominującego na uczelniach modelu kształcenia wymagać będzie przede wszystkim zmiany mentalności wykładowców. Jednocześnie samo przekonanie kadry dydaktycznej do nowych rozwiązań nie wystarczy. Nie można bowiem zapominać, że nauczyciel akademicki nie działa sam, ale jest jednym z elementów wspólnie tworzących całość, jaką jest proces kształcenia. Bez zapewnienia komfortowych warunków pracy naukowej, co wiąże się chociażby z koniecznością gruntownego przeorganizowania przestrzeni, w której odbywają się zajęcia oraz z potrzebą zmniejszenia liczebności grup studenckich, ale też bez fachowego i konkretnego wsparcia ze strony osób decyzyjnych trudno wyobrazić sobie, by mające w sobie pozytywny potencjał założenia, mogły szybko stać się rzeczywistością.

Żywność 65+

Społeczeństwa się starzeją. W szybkim tempie przybywa osób, o których do tej pory zwykło się mówić, że są w podeszłym wieku. Dziś ludzie ci stanowią silną grupę społeczną i ekonomiczną, która ma swoje określone wymagania, także w zakresie sposobu odżywiania. Między bajki można już włożyć tezę, że starsi ludzie preferują produkty już znane i nie mają ochoty na żadne eksperymenty.

Wiedzą o tym dobrze specjaliści, którzy z chęci zaspokojenia potrzeby na produkty spożywcze przeznaczone specjalnie dla osób 65+ wymyślili ideę „Laboratoria zaangażowania konsumentów”. Projekt jest częścią międzynarodowego przedsięwzięcia „EIT Food RIS Consumer Engagement Labs”, którego celem jest stymulacja procesów wprowadzania innowacji na rynku rolno-spożywczym. O szczegółach tego unikatowego rozwiązania informuje czasopismo Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu „Wieści Akademickie” (nr 10-12/2020).

Nowatorstwo konceptu polega przede wszystkim na tym, że każdy towar, zanim wejdzie na rynek, przechodzi przez etapy konsultacji, w których uczestniczą seniorzy, przedsiębiorcy i naukowcy. W uczelni ze stolicy Wielkopolski w projekcie uczestniczą pracownicy Wydziału Ekonomiczno-Społecznego współpracujący z absolwentami UPP, którzy są założycielami start-upu biotechnologicznego Cofactor sp. z o.o.

Aneta Zawadzka

Wróć