logo
FA 02/2020 Informacje i komentarze

Grzegorz Kurzyński

Wyższe szkolnictwo artystyczne a Czwarta Rewolucja Przemysłowa

Prof. dr hab. Grzegorz Kurzyński, rektor Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego we Wrocławiu

Czwarta Rewolucja Przemysłowa stała się faktem, a jej poszczególne wyznaczniki (robotyka, sztuczna inteligencja, digitalizacja) dają o sobie znać w wielu obszarach ludzkiej działalności. Czy wpływa ona również na wyższe szkolnictwo artystyczne (muzyczne)? Poprzednie dwie rewolucje: druga, związana z zastosowaniem elektryczności, i trzecia, dotycząca komputeryzacji, przyczyniły się do najbardziej chyba radykalnych zmian w obszarze muzyki (jakkolwiek nie dotyczących jej merytorycznej istoty), a zwłaszcza technologii jej dostarczania i upowszechniania.

W tak specyficznym obszarze, jakim jest muzyka, umiejętność dostosowania się do nowych realiów będzie wielkim wyzwaniem. Można przypuszczać, że wprowadzanie nowych technologii i cyfryzacja spowodują w najbliższych latach powstanie około 50 nowych zawodów, a wiele innych zaniknie; dotyczy to również muzyki. Jest więc bardzo prawdopodobne, że uczenie się osiągnie rzeczywiście wymiar lifelong – trwać będzie przez całe życie. Oznacza to, że absolwenci pojedynczego programu studiów nie będą mogli oczekiwać zatrudnienia na całe życie na „jednaj ścieżce kariery”. W przyszłości będą zatrudniani przez różnych pracodawców, czego rezultatem może być konieczność uzupełniania kwalifikacji poprzez uczestniczenie w szkoleniach dostarczających wiedzy w tzw. małych porcjach w postaci specyficznych konkretnych modułów albo krótkich programów wzbogacających ich obecne kompetencje. Dzięki nowym sposobom nauczania (m.in. Tutoring, Flipped Education, Problem Based Learning, Peer Learning, Case Learning) pewne obszary wiedzy będą mogły być przyswajane przez studentów w znacznie krótszym czasie. To, na co przeznaczamy w naszym wyższym szkolnictwie muzycznym dwa albo trzy lata, jest często opanowywane w czołowych uczelniach w znacznie szybciej, i wcale nie jest to wiedza powierzchowna.

Oprócz oczywistej potrzeby podniesienia świadomości studentów, że dyplom wyższej uczelni nie oznacza zakończenia ich edukacji, muszą być oni również przygotowani do stania się autonomicznymi, samodzielnie kształcącymi się jednostkami; muszą zrozumieć wagę ustawicznego uczenia się, a nie zadowalać „jednorazowym uczeniem się”, po którym następuje zatrudnienie.

Wiele wskazuje na to, że w obszarze muzyki już niebawem czekają nas istotne zmiany. Przykładem mogą być istniejące już przecież programy komputerowe mogące tworzyć muzykę na poziomie Johanna Sebastiana Bacha, Ludwiga van Beethovena czy innych wielkich twórców, na szczęście na razie tylko ją naśladujące. Ponadto zagrożony wydaje się wzorzec edukacji muzycznej bazującej na relacji mistrz – uczeń, one-to-one teaching. Istnieją przecież możliwości prowadzenia zajęć wręcz międzykontynentalnych na przykład z gry na fortepianie, w trakcie których dość niepozorny instrument, jakim jest Disklavier (konwencjonalny akustyczny fortepian, wyposażony jednak w elektroniczne czujniki do nagrywania i elektromechaniczne solenoidy do odtwarzania), przesyła sposoby działań na klawiaturze wybitnego mistrza do każdego innego miejsca na świecie, gdzie taki instrument się również znajduje, umożliwiając śledzenie ruchów klawiszy i pedału, oczywiście wraz z całą sferą audiowizualną.

Cyfryzacja nie powinna wpływać na tzw. ludzki wymiar szkolnictwa wyższego. Tymczasem nowe podejście do uczenia się i nauczania oraz do stosowania korzyści płynących z digitalizacji niesie z sobą ryzyko standaryzacji i dehumanizacji. Groźba dehumanizacji, tak często podkreślana przy charakteryzowaniu Czwartej Rewolucji Przemysłowej (w świecie, który w coraz większym stopniu zależy od robotyki i sztucznej inteligencji), jest coraz bardziej realna i wymaga podjęcia działań potrzebnych do stawienia jej czoła. I tu istotną rolę zaczyna odgrywać sztuka, która spełniając w dużym stopniu przesłanki Czwartej Rewolucji Przemysłowej, może służyć jako pewien moderator w zachodzących zmianach.

Jakkolwiek obecnie nie możemy określić, jakie konkretne umiejętności, kompetencje i wiedza będą potrzebne w obliczu zmian, jakie przyniesie Czwarta Rewolucja Przemysłowa, to jednak uczelnie powinny być przygotowane do szybkiego adaptowania się i tworzenia szerokiego spektrum możliwości kształcenia dla znacznie zróżnicowanej grupy studentów. Kluczowym pojęciem będzie w tym kontekście elastyczność i musi być ona postrzegana na wiele sposobów: programy powinny być bardziej elastyczne, aby dostosować się do zmian technologicznych i społecznych oraz do większej różnorodności studentów na rozmaitych etapach ich życia. Cały ten zakres zagadnień został dostrzeżony przez gremia odpowiedzialne za kierunki rozwoju edukacji muzycznej w Europie: European Music Council, European Association of Conservatoires (AEC), International Music Council (IMC) i European Association for Music in Schools.

Dokąd więc zmierza sztuka muzyczna? Powinna być ukierunkowana zarówno w przeszłość, jak i w przyszłość. Oczywiście w żadnym wypadku nie możemy zaniedbać obecnej formuły kształcenia studentów na bazie muzyki klasycznej minionych epok, gdyż stanowi ona istotę naszego dziedzictwa kulturowego. Ale technologia, cyfryzacja umożliwiają teraz całkowicie nowe podejście do tzw. materii muzycznej. Jeśli chodzi o przyszłość muzyki – naszym obowiązkiem jest dotarcie z najnowszą muzyką do szerszego grona odbiorców, wykreowanie nowej publiczności, która tę muzykę będzie chciała odbierać. Było to zresztą jednym z postulatów programu European Agenda for Music sformułowanego przez Europejską Radę Muzyki (European Music Council).

Bezsprzecznie więc można stwierdzić, że gigantycznym skarbem muzyki jest jej różnorodność, charakteryzująca się wielością stylów, gatunków i idiomów, co zarówno zobowiązuje, jak i inspiruje do dalszego rozwoju oraz ciągłego aktualizowania naszych programów kształcenia. To aktualizowanie wymaga definitywnej zmiany sposobu myślenia pozwalającego na umiejętne wykorzystanie obszarów udostępnionych przez zachodzącą obecnie rewolucję cyfrową. Poprzednie innowacyjne trendy w muzyce – serializm, punktualizm, muzyka aforystyczna, muzyka konkretna, aleatoryzm, muzyka stochastyczna, muzyka mikrotonowa, minimalizm, muzyka spektralna, w których obok istniejących już instrumentów (albo wobec ich braku) używano sporadycznie również elektroniki – powoli stają się przeszłością.

W dzisiejszej dobie cyfryzacji muzyka szuka sobie ciągle nowych obszarów i musimy być na to przygotowani. Dobrym przykładem są tu realizacje Stanford Laptop Orchestra, działającej na słynnym Uniwersytecie Stanforda, osadzone w wymiarze interdyscyplinarnym, łączące muzykę z baletem i sztukami wizualnymi (co zresztą nie jest już obecnie żadną nowością, jednak podkreślmy, że wymieniony zespół robi to w sposób mistrzowski).

Podjęcie działań mających na celu ustanowienie nowych programów i specjalizacji, w szczególności o charakterze interdyscyplinarnym (także międzyuczelnianym), wymaga ukierunkowania na: • wspieranie procesów adaptacyjnych w obszarze zmian kulturowych zachodzących w Europie i poza nią (Kulturalne i Kreatywne Szkolnictwo Wyższe); • zwiększenie społecznego wpływu edukacji muzycznej; • wspieranie różnorodności muzycznej i kształtowanie nowych odbiorców; • wdrażanie programów nauczania, które wyposażają studentów i absolwentów w wiedzę i umiejętności umożliwiające im zatrudnienie na międzynarodowym rynku pracy.

Tak więc w niedalekiej przyszłości czeka nas dostosowanie obecnych efektów uczenia się do potencjalnie nowych wymagań, a także istotne zmiany w mechanizmach zapewnienia jakości, które w obecnej formie mogą stanowić przeszkodę dla innowacji w projektowaniu programów kształcenia. Należy rozwiązać tę sprzeczność analizując obecne przepisy, standardy, wytyczne i upewnić się, że mechanizmy zapewnienia jakości pomagają reagować na różne nowe rodzaje wymagań.

Wróć