logo
FA 02/2020 Informacje i komentarze

Wolnościowa nowelizacja

W ostatnich czasach coraz częściej mamy na uniwersytetach do czynienia z zakazem głoszenia różnego rodzaju poglądów. Najczęściej chodzi o zakaz organizacji wystąpień gości zapraszanych przez studentów. Zakaz zastąpił dyskusję. Na to zjawisko odpowiedziało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, proponując nowelizację ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Ma ona na celu zapewnienie wolności wypowiedzi na uczelniach.

Min. Jarosław Gowin tłumaczy: – Nasila się ideologiczna cenzura na uniwersytetach. Tymczasem powinny być one miejscem nieskrępowanej debaty naukowej. Będę bronił prawa do głoszenia poglądów, tak gender, jak i przeciwstawnych. Przytoczył przykłady zakazu debaty na uczelniach w okresie swojej poprzedniej kadencji ministra nauki: raz chodziło o zakaz wykładu marksistowskiego, drugi – konferencji o charakterze konserwatywnym. Czarę goryczy przelało zwolnienie z pracy na Śląskim Uniwersytecie Medycznym oraz dyscyplinarka na Uniwersytecie Śląskim dla wykładowców, którzy na zajęciach ze studentami mówili, że rodzina to… rodzice, mama, tata i dzieci oraz krewni. Ciekawe, że inicjatorami skarg na wykładowców (skutkujących zwolnieniem wykładowcy i dyscyplinarką) byli studenci, słuchacze wykładów, których zbulwersował obraz zwykłej rodziny, przedstawiony przez wykładowców. O ile można usprawiedliwić studentów, o tyle trudno zrozumieć postawę władz uczelni.

– Uniwersytet jest właściwą przestrzenią do wymiany poglądów, a nie cenzurowania osób i sposobów myślenia. Etos akademicki powinien być wystarczającą gwarancją wolności badań i wykładów. Jednak nie jest – mówił Jarosław Gowin. Przyznał też, że to wstyd, że musimy ustawowo regulować sprawy, które powinny wynikać z obyczaju środowiska akademickiego.

Marcin Gubała, dyrektor Departamentu Legislacyjno-Prawnego MNiSW przypomniał, że ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce już reguluje kwestie wolności akademickiej. Raz w preambule („obowiązkiem władzy publicznej jest tworzenie optymalnych warunków dla wolności badań naukowych i twórczości artystycznej, wolności nauczania”), a drugi raz w art. 3 ust. 1. („Podstawą systemu szkolnictwa wyższego i nauki jest wolność nauczania, twórczości artystycznej, badań naukowych i ogłaszania ich wyników”). Te zapisy okazują się jednak niewystarczające. Dyr. Gubała zapowiedział, że ministerstwo nauki przygotuje własną nowelizację ustawy, a nie skorzysta z propozycji innych instytucji (Ordo Iuris). Nowelizacja ma polegać na korekcie art. 3, w którym zostanie zapisana wprost wolność wyrażania poglądów jako powiązana z wolnością nauczania i badań.

Przedstawiciele MNiSW przypomnieli, że celem nowelizacji jest ochrona tych, którzy mogliby być postponowani za swoje poglądy, ale nie danie immunitetu tym, którzy zechcą nadużywać wolności, łamiąc prawo czy promując treści sprzeczne z wynikami badań naukowych (chodzi o tzw. pseudonaukę, cokolwiek to znaczy). Nowelizacja ma wprowadzić obowiązek organów kierowniczych uczelni do zapewnienia warunków zachowania wolności.

Ministerstwu chodzi też o umożliwienie osobom, których wolności zostaną naruszone, zwrócenie się z wnioskiem o ochronę. W tym celu ma powstać Komisja ds. wolności. Zostanie ona umocowana ustawowo. W jej skład wejdzie 9 osób, w tym 3 wskazane przez Radę Główną Nauki i Szkolnictwa Wyższego, po jednej wskazanej przez Parlament Studentów RP i Krajową Reprezentację Doktorantów oraz cztery osoby wskazane przez ministra nauki. Komisja będzie powoływana na pięcioletnią kadencję. Ma sama stworzyć regulamin działania i odpowiednie procedury. Funkcji w komisji nie można będzie łączyć z innymi funkcjami akademickimi, w tym dyscyplinarnymi. Ministerstwo chciałoby, aby procedowanie nie trwało długo. Postępowania miałby kończyć się w ciągu dwóch tygodni wydaną przez komisję rekomendacją dla władz uczelni. Postępowania nie będą miały charakteru administracyjnego, a rekomendacja też nie będzie decyzją administracyjną. Będzie jednak ogłaszana, w wersji anonimizowanej, w Biuletynie Informacji Publicznej MNiSW. Uczelnia będzie musiała w ciągu 30 dni odpowiedzieć, jak ją zrealizowała.

Ministerstwo nie przewiduje żadnych dodatkowych sankcji dla rektorów. One są już zapisane w art. 13 ustawy PWSN. – Może te przepisy wywołają pewną refleksję środowiska akademickiego – zastanawiał się minister nauki.

Komisja miałaby rozpocząć działalność 1 października 2020 r. – W tym właśnie czasie nabiera pełnej mocy reforma nauki – mówił min. Gowin. – Tam, gdzie się knebluje usta, tam kończy się prawda, tam nie ma już uniwersytetu.

(p)

Wróć