logo
FA 02/2020 W stronę historii

Magdalena Bajer

Hoyerowie, Wernerowie, SzumanowieCz. 2 Różnorodność talentów

Z kujawskiego gniazda w Toruniu, gdzie w miejskiej przestrzeni są dzisiaj widome znaki pamięci o nich, wyszli ludzie o różnych zainteresowaniach, różnej rangi osiągnięciach, zawsze jednak były to, powtarzam kolejny raz, osiągnięcia pionierskie i pierwszoplanowe.

Leon Szuman,
Źródło: potoruniu.blogspot.pl

W szeroko rozgałęzionej kujawskiej rodzinie uczonych, głównie przyrodniczych specjalności, jest także linia humanistów– społeczników, reprezentowana przez osoby zasłużone powszechnej edukacji pionierskimi przedsięwzięciami. Poznając cały obszar zainteresowań i działań tych przedstawicieli wielkopolskiej inteligencji, przekonujemy się kolejny raz, jak pokolenia żyjące w przełomowych momentach historii umiały trafnie i szybko reagować na aktualne potrzeby ogółu.

* * *

Poprzez małżeństwo Julii Hoyer z Idzim Szumanem skoligaciły się dwie rodziny, łącząc i dopełniając nurty tradycji, której sednem była w obu przypadkach ciekawość – zaspokajana przez wykształcenie – i aktywność publiczna przynosząca zamierzone, zawsze obfite owoce.

Lekarz poeta

W pierwszym pokoleniu wykształconych Szumanów znaczącą postacią był Leon, urodzony w roku 1852 na Kujawach. Po studiach medycznych we Wrocławiu i uzyskaniu doktoratu w roku 1879 wrócił w rodzinne strony, zamieszkał w Toruniu, będąc tam wówczas drugim polskim lekarzem. Zawarte rok później małżeństwo z Eugenią Gumpert doczekało się siedmiorga dzieci, które przyszło wychowywać siostrze ich zmarłej matki, drugiej żonie doktora Szumana. Ważny to fakt w rodzinnych dziejach, bowiem w drugim pokoleniu pojawiły się osoby znaczące dla spraw publicznych i zasłużone nauce, a macocha miała na to dobry wpływ.

W 1893 roku cieszący się wielkim uznaniem na całym Pomorzu lekarz otworzył własną klinikę przy toruńskiej ulicy, która dziś nosi imię Leona Szumana. Tam też zamieszkała cała rodzina. Specjalnością doktora była chirurgia, wykonywał pionierskie w tamtych czasach, ratujące życie operacje żołądka, jelit. Historycy miasta i biografowie zapisali fakt, iż ubogich pacjentów leczono w klinice Szumana za darmo.

Nowatorskie koncepcje chirurgiczne doktor opierał na studiowaniu postępów tej dziedziny w innych krajach, a rezultaty własnych doświadczeń opublikował w kilkudziesięciu pracach. Propagował wiedzę naukową i zainteresowanie nią w kręgu Towarzystwa Naukowego w Toruniu, którego był aktywnym członkiem, a w roku 1866 został prezesem, by po kilku latach zrezygnować z zaszczytnej funkcji, kolidującej, jak uważał, ze służbą pacjentom.

Czas i energię dzielił Leon Szuman między zajęcia, zdawałoby się, odległe swoją naturą i przeznaczeniem. Zdaje się tak dzisiaj potomnym, ale współcześni mu Polacy cenili zarówno jego talenty lekarskie, jak i poetyckie. Toruński chirurg pisał bowiem wiersze (opublikował kilka tomików), a pieśń Leć orle biały często śpiewano w międzywojennej Polsce.

„Leć orle biały nad polską ziemię,Chroń twymi skrzydły piastowskie plemię.I ponad szare Giewontu skały,I ponad Bałtyk leć orle biały”.

Mała próbka tej poezji (pierwsza z kilku zwrotek) trafniej mówi o tym, jaką wersję patriotyzmu miał zapisaną w umyśle i w sercu toruński lekarz poeta. Romantyczną w stylistyce, ale jeśli zestawić słowa pieśni z codziennym wysiłkiem przy łóżku chorego, leczonego awangardowymi metodami, widać jak rozległą wrażliwością odznaczało się to pokolenie żyjące w niewoli, a działające dla przyszłej wolności. Leon Szuman doczekał niepodległości, zmarł w roku 1920.

Stefan Bolesław Szuman,
Źródło: biografik.up.krakow.pl

Analogia (z przewagą sztuki)

Stefan Bolesław, jedno z młodszych jego dzieci, urodzony w 1889 roku, był serdecznie zżyty z macochą, która wspierała go w nauce gry na fortepianie i skrzypcach. Naukę przedmiotów ogólnych pobierał w pruskiej szkole, poświęcając więcej czasu malarstwu i grafice, do których miał talent oraz zamiłowanie. Posłuszny ojcu, poszedł jego śladem na studia lekarskie we Wrocławiu, kontynuując je w Monachium, by ukończyć we Włoszech, w roku 1913. Ten ostatni etap był sposobnością do zaspokajania zainteresowań artystycznych młodego Polaka, który następnie podjął pracę w Monachijskim Instytucie Patologicznym.

W czasie pierwszej wojny światowej, wcielony do armii niemieckiej, został ciężko ranny. W roku 1919 przedostał się do rodzinnego Torunia i wziął udział w powstaniu wielkopolskim, pomnażając rejestr polskich patriotów o cudzoziemskich nazwiskach, przybyszów z różnych krain, ludzi zwykle bogatszych w dodatkowe wątki tradycji. W roku 1920 otrzymał Krzyż Walecznych.

Po śmierci ojca Stefan nie objął jego kliniki ani zajęć chirurga, mając do tego pretekst w postaci utraty amputowanego palca i rzeczywisty powód, jakim było podjęcie upragnionych studiów filozofii i estetyki na Uniwersytecie Poznańskim oraz plastycznych w Szkole Sztuk Zdobniczych. Zgłębianie dziedzin humanistycznych Stefan Szuman zamknął studiami psychologicznymi, uzyskując w roku 1927 doktorat na podstawie pracy Sztuka dziecka. Psychologia twórczości rysunkowej dzieci. Równocześnie pracował zarobkowo w zawodzie lekarza szkolnego i wizytatora higieny oraz wychowania fizycznego Poznańskiego Kuratorium.

Kariera akademicka w umiłowanej specjalności potoczyła się szybko. Po habilitacji Stefan Szuman odbył podróże naukowe do Niemiec i Szwajcarii, po czym w roku 1928 powołał do życia Katedrę Psychologii Wychowawczej na Uniwersytecie Jagiellońskim. W roku 1934 otrzymał w tej uczelni tytuł profesora zwyczajnego, a w 1939 został członkiem PAU.

Podczas drugiej wojny światowej uczestniczył w tajnym nauczaniu, działając w AK jako lekarz. Po wojnie wrócił na Uniwersytet Jagielloński, gdzie w latach 1948/49 jego wykładów z charakterologii słuchał Karol Wojtyła. Biografowie upatrują wpływu Szumana na poglądy Jana Pawła II, dotyczących stosunku człowieka do śmierci.

Profesor wykładał również w krakowskiej Wyższej Szkole Pedagogicznej – której został rektorem – wprowadzając tam kierunki związane z psychologią twórczości, sztuką dziecka, metodami jej rozwijania. W obszarze tej bardzo szeroko rozumianej problematyki działał w Towarzystwach Naukowych: filozoficznym, psychologicznym i psychiatrycznym, a także w Komitecie Nauk Psychologicznych PAN i Związku Nauczycielstwa Polskiego. Opublikował dwieście prac naukowych. Zmarł w roku 1972, pozostawiając, jak ojciec, pionierskie zasługi w ukształtowaniu interdyscyplinarnej dziedziny poznania, jaką jest różnoraka twórczość dziecięca.

Wanda Szuman,
Źródło: torun.pl

Prekursorka

Najmłodsza córka toruńskiego lekarza poety, urodzona w 1890 roku Wanda Szuman, być może odziedziczyła, a na pewno wyniosła z domu, społeczną wrażliwość i zaangażowanie w działania pilnie społeczeństwu potrzebne. Sama o tym mówiła skromnie: „Nie dokonałam żadnych nadzwyczajnych rzeczy – ja tylko nie zmarnowałam życia”.

W rodzinnym mieście, pod zaborem pruskim, groziło jej wyrzucenie ze szkoły za mówienie w czasie przerwy po polsku, wobec tego wyjechała do Krakowa, a we Lwowie ukończyła słynne gimnazjum sióstr Sacre-Coeur, by znów znaleźć się w krakowskim Seminarium dla Nauczycieli Szkół Ludowych. Ukończywszy je w roku 1911, wróciła do Torunia i zaczęła tajne nauczanie dzieci, przede wszystkim robotniczych, języka polskiego oraz religii.

Początkiem szerszej aktywności oświatowej i zarazem patriotycznej Wandy Szuman od roku 1914 była działalność w „Wełniance”, jednej z organizacji kobiecych okresu wojny, zaopatrujących żołnierzy w rękawiczki, szaliki i skarpety, którą założyła razem z Heleną Steinbornową. „Wełnianka” miała program o wiele szerszy, niż wynikałoby to z nazwy – obejmujący naukę języka i historii Polski, dyskusje, przedstawienia teatralne, wspólne śpiewanie narodowych pieśni.

Pod koniec pierwszej wojny światowej Wanda Szuman pracowała nad przygotowaniem warunków dla szkolnictwa polskiego na Pomorzu. W październiku 1918 roku została członkiem zarządu toruńskiej filii Powszechnego Towarzystwa Pedagogicznego w Poznaniu. Po zakończeniu wojny była przewodniczącą Polskiej Rady Ludowej z siedzibą w Toruniu, później w Poznaniu.

Trudno tu wyliczyć wszystkie funkcje pełnione, wszystkie inicjatywy urzeczywistniane przez prekursorkę nowoczesnej powszechnej oświaty w niepodległej Polsce. Musiały w tamtych czasach obejmować pracę nad programami nauczania, organizacją szkół, przygotowywaniem dla nich nauczycieli i… zdobywaniem środków na wszystkie te przedsięwzięcia. „Narodowy Dzień Pracy” przyniósł fundusze na otwarcie w roku 1919 Seminarium Nauczycielskiego w Toruniu. Wykonywaniu wszystkich tych zadań zasłużyła się ogromnie Komisja Szkolna, której wiele energii poświęcała Wanda Szuman.

W tym samym czasie włączyła się w akcję „Ratujcie dzieci”, której przewodniczyła Helena Paderewska, i wspólnie z bratem Henrykiem, księdzem, założyła Pomorskie Towarzystwo Opieki nad Dziećmi, zajmujące się pomaganiem sierotom i dzieciom z ubogich rodzin w codziennym życiu i w edukacji. Towarzystwo utworzyło stopniowo placówki poświęcone żywieniu, opiece lekarskiej, odpoczynkowi, wychowaniu.

Pośród rozlicznych absorbujących zajęć Wanda Szuman znalazła czas na rozwój naukowy w pasjonującym ją zakresie. W latach 1921-23 studiowała w warszawskim Państwowym Instytucie Pedagogicznym, spotykając tam wybitnych przedstawicieli pedagogiki specjalnej: Marię Grzegorzewską i Janusza Korczaka, którzy stali się jej mistrzami, a później współpracownikami. Sama zajęła się szczególnie zagadnieniami sieroctwa i sieroctwa społecznego żywotnymi po wojnie. Roczne stypendium ministerialne (1925) wykorzystała na poznawanie systemów opieki nad dziećmi we Francji, Belgii i Anglii. Poznane tam rozwiązania i rodzime doświadczenia opublikowała w szeregu prac naukowych i upowszechniała w wykładach, m.in. na zorganizowanych w Warszawie Państwowych Kursach Służby Społecznej.

Lata drugiej wojny światowej wypełniła Wandzie Szuman ta sama i tak samo wytężona praca oraz działalność – w konspiracji. Po wojnie, za zgodą rodziny, przekazała toruński budynek, gdzie mieściła się klinika jej ojca i mieszkanie, na Liceum Wychowawczyń Przedszkoli, którym kierowała do momentu wyrzucenia jej z pracy przez komunistyczne władze, o czym dowiedziała się z prasy.

Po przejściu na emeryturę w roku 1952 poświęciła się niemal zupełnie pracy naukowej, prowadząc badania w szpitalach dziecięcych, sanatoriach, placówkach opiekuńczych, gdzie wprowadziła jako pierwsza, psychoterapię. Szczególnym przypadkiem było badanie, na zlecenie PAN, rozwoju dwóch chłopców utrzymywanych przez pierwsze lata dzieciństwa w skrajnej izolacji. Pomagała w ich wychowywaniu i wyrównywaniu zahamowań intelektualnych oraz emocjonalnych. Z oboma utrzymywała serdeczne kontakty do końca życia.

W drugiej połowie lat pięćdziesiątych Wanda Szuman zajęła się zagadnieniami twórczości rysunkowej dzieci niewidomych, współpracując m.in. z zakładem w Laskach. I znowu, jak w wielu innych obszarach swoich badań, dokonała prekursorskich ustaleń i zaproponowała praktyczne metody działania, zabiegając o ich upowszechnienie u władz. Pracowała do końca życia w roku 1972.

* * *

Z kujawskiego gniazda w Toruniu, gdzie w miejskiej przestrzeni są dzisiaj widome znaki pamięci o nich, wyszli ludzie o różnych zainteresowaniach, różnej rangi osiągnięciach, zawsze jednak były to, powtarzam kolejny raz, osiągnięcia pionierskie i pierwszoplanowe. Takich potrzebowało pogranicze epok: rozbiorowej i niepodległościowej, ale w historii narodów rzadko i krótko bywają okresy potrzeb w pełni zaspokojonych. Dlatego wzory takich rodzin trzeba pamiętać.

Wróć