logo
FA 02/2020 Życie akademickie

Aneta Zawadzka

Czytelnia czasopism

Zaczyna się od pomysłu

W październiku ub.r. rozpoczęła się trzecia edycja zainicjowanego przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego programu „Doktorat wdrożeniowy”. Fundamentem, na którym opiera się idea przedsięwzięcia, jest „tworzenie odpowiednich warunków do bliskiej współpracy instytucji szkolnictwa wyższego i podmiotów naukowych z reprezentantami otoczenia społeczno-gospodarczego”. Innymi słowy chodzi o to, by nowatorski pomysł przyszłego doktoranta przekształcić w konkretne rozwiązanie, które znajdzie następnie praktyczne zastosowanie w różnego rodzaju działalności, czy to przemysłowej, czy usługowej.

Uniwersytet Śląski jest podmiotem, który realizuje 11 tego typu doktoratów, informuje „Gazeta Uniwersytecka UŚ” (nr 3/2019). Zdaniem dr hab. Iwony Jelonek z Instytutu Nauk o Ziemi Wydziału Przyrodniczego UŚ, która jest uczelnianym koordynatorem przedsięwzięcia, osoby wybierające ten rodzaj naukowej aktywności mogą czuć satysfakcję z tego, że stają się świadkami przekształcania się w rzeczywistość koncepcji istniejącej do tej pory jedynie w sferze ich intelektu. Jednocześnie osoby takie stanowią doskonałą motywację dla wszystkich, którzy aspiracje sięgają naprawdę wysoko. Realizowanie procesu kształcenia poprzez uczestnictwo w programie „Doktorat wdrożeniowy” jawi się więc jako możliwość zarówno zdobycia kolejnego stopnia naukowego, jak i współtworzenia nowego obrazu środowiska społeczno-gospodarczego.

Biobankujmy!

Kilka lat temu tygodnik „The Times” zaliczył biobankowanie do 10 idei, które mają potencjał, by zmienić świat. O tym, dlaczego tego rodzaju koncepcja jest istotna, szczególnie z punktu widzenia rozwoju medycyny, a także o meandrach jej funkcjonowania w naszym kraju, opowiada prof. dr hab. n. med. Małgorzata Lewandowska-Szumieł, kierownik Laboratorium Badawczego-Banku Komórek WUM, w rozmowie z czasopismem Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego „Medycyna Dydaktyka Wychowanie” (nr 11/2019).

Podmiot zarządzany przez interlokutorkę formalnie powstał w związku z realizacją projektu „Potencjał terapeutyczny mezenchymalnych komórek macierzystych, testowany w próbach klinicznych oraz in vitro – uzasadnienie dla bankowania scharakteryzowanych komórek”. Podobnie, jak działające na całym świecie banki komórek, tak i warszawska jednostka powołana została do wypełnienia zadań charakterystycznych dla tego rodzaju podmiotów. A te zobowiązane są zarówno do biobankowania, jak i przechowywania w postaci komórek materiału biologicznego pochodzącego od dawców, a także do wykorzystywania komórek w celu przygotowania leku.

Jak podkreśla prof. Lewandowska-Szumieł, istnienie tego rodzaju placówek stanowi z pewnością przyszłość współczesnej medycyny, dążącej niezmiennie do uzyskania nowej jakości skomplikowanego procesu leczenia. Cieniem na obrazie tego innowacyjnego i bardzo potrzebnego przedsięwzięcia kładzie się jednak aspekt finansowy. Utrzymanie laboratorium wraz ze znajdującą się infrastrukturą wymaga bowiem zainwestowania sporych nakładów, bez których niemożliwe jest spełnienie najwyższych, wymaganych w takich przypadkach standardów jakości.

Idea biobankowania zalicza się, jak widać, do koncepcji na tyle istotnych, chociażby z punktu widzenia rozwoju nauk medycznych, że pozostaje, zdaniem rozmówczyni, mieć nadzieję, iż uda się pokonać wszelkie istniejące bariery i pozyskać odpowiednie środki, by można było kontynuować rozpoczęte przedsięwzięcie.

Kolejna inicjatywa wystartowała

Wojskowa Akademia Techniczna im. Jarosława Dąbrowskiego wzbogaciła się o nową jednostkę organizacyjną. Na mocy zarządzenia rektora powołano bowiem do życia Szkołę Doktorską WAT. Podjęte przez władze uczelni działanie stanowiło odpowiedź na wymogi nałożone przez Ustawę 2.0, której zapisy stanowią, że kształcenie doktorów odbywać się ma w obrębie szkół doktorskich.

Szczegóły funkcjonowania nowego podmiotu zaprezentowane zostały na łamach „Głosu Akademickiego” (nr 6-7-8-9/2019). Z opublikowanego tekstu dowiedzieć się można, że SDR WAT prowadzić będzie kształcenie w ramach siedmiu dyscyplin naukowych: automatyki, elektroniki i elektrotechniki, informatyki technicznej i telekomunikacji, inżynierii lądowej i transportu, inżynierii materiałowej oraz inżynierii mechanicznej, nauk o bezpieczeństwie i wreszcie nauk chemicznych. Cały proces kształcenia obejmie 8 semestrów, a proces dydaktyczny złożony będzie z obowiązkowego dla wszystkich doktorantów modułu podstawowego, ze związanych z poszczególnymi dyscyplinami modułów fakultatywnych oraz z praktyk zawodowych. Nowością jest wprowadzenie śródokresowej oceny realizacji indywidualnego planu badawczego doktoranta, którą przeprowadzi uczelnia w 3-osobowym składzie, w tym z udziałem osoby spoza uczelni.

W całej przyjętej koncepcji zaplanowane zostały odmienne niż dotychczasowe metody pracy. Tradycyjne formy kształcenia zastąpione zostaną bowiem przez seminaria oraz warsztaty. Każde z podjętych działań ma na celu przekształcenie klasycznego modelu studiowania w partnerską relację tworzoną przez promotora i młodego badacza, będącego w tym przypadku doktorantem.

Aneta Zawadzka

Wróć