logo
FA 01/2020 ŻYCIE NAUKOWE

Listy do redakcji

Z całą powagą

W nawiązaniu do artykułu pt. Pobłażliwość zamiast kary (FA 10/2019) autorstwa Pana Redaktora Marka Wrońskiego informujemy, że komisja oceniająca Wydziału Filologicznego we wrześniu br. wydała negatywną ocenę działalności naukowej Pani dr Magdaleny Lewickiej za okres ostatnich 4 lat oraz upoważniła Dziekana Wydziału do sformułowania wniosku do Rektora UMK o rozwiązanie z nią umowy o pracę. Pani dr Lewicka odwołała się od tej oceny do Odwoławczej Komisji Oceniającej Uniwersytetu, ale ta instytucja, obradując pod przewodnictwem JM Rektora UMK, prof. Andrzeja Tretyna, nie podzieliła przedstawionych przez nią argumentów i jednogłośnie podtrzymała ocenę Wydziałowej Komisji. W związku z takim werdyktem Dziekan Wydziału Humanistycznego (do końca września br. funkcjonującego pod nazwą Wydziału Filologicznego), prof. Przemysław Nehring zwrócił się do JM Rektora z wnioskiem o rozwiązanie umowy o pracę z dr Magdaleną Lewicka z początkiem kolejnego semestru. Wniosek ten został przez Rektora zaakceptowany. Jednocześnie informujemy, że żaden z zarzutów formułowanych w toku postępowania dyscyplinarnego przez Panią dr Magdalenę Lewicką przeciwko innym osobom związanym z naszym Uniwersytetem, w szczególności Pani dr hab. Joannie Kulwickiej-Kamińskiej, prof. UMK oraz Panu dr. hab. Czesławowi Łapiczowi, prof. UMK, nie został przez nią poparty żadnym materialnym dowodem, który mógłby takie oskarżenia uzasadniać. Stanowczo odrzucamy sugestię zawartą w artykule Pana Redaktora Wrońskiego jakoby nasz Uniwersytet traktował w sposób pobłażliwy przypadki nierzetelności naukowej. Znalezienie się przez nas w elitarnym gronie dziesięciu polskich uczelni badawczych każe nam z całą powagą traktować najmniejsze choćby przypadki tego typu uchybień godności nauczyciela akademickiego. Nie oznacza to jednak ingerowania władz Uczelni w pracę niezależnej Komisji Dyscyplinarnej ani podawania w wątpliwość udzielonych przez nią kar. Za kompletnie nieuzasadnione, a nawet boleśnie krzywdzące wobec członków tej Komisji uznajemy zawarte w artykule sugestie, jakoby miała ona szczególnie sprzyjać Pani dr Lewickiej, a za zupełnie niedopuszczalne powoływanie się dla poparcia tej tezy na podsłuchane na korytarzu prywatne rozmowy.

Z poważaniem,
prof. dr hab. Przemysław Nehring,
dziekan Wydziału Humanistycznego UMK,
prof. dr hab. Andrzej Sokala,
prorektor UMK ds. Studenckich i Polityki Kadrowej

W odpowiedzi autorom

Komentując list Dziekana prof. P. Nehringa oraz Prorektora UMK, prof. A. Sokali dotyczący mojego artykułu (FA 10/2019), opisującego liczne naruszenia praw autorskich przez dr Magdalenę Lewicką i opieszałą reakcję uczelni, w tym Rzecznika Dyscyplinarnego, Krzysztofa Lasińskiego-Suleckiego (podlega on rektorowi), odsyłam Czytelników do tego
artykułu. Pani Lewicka za wielokrotne naruszanie prawa autorskich innych osób nie została nawet zawieszona przez JM Rektora, który np. w przypadku kontrowersyjnego felietonu prasowego, opublikowanego przez prof. Aleksandra Nalaskowskiego, z miejsca zawiesił go na trzy miesiące! Uczelniana Komisja Dyscyplinarna wykazała pobłażliwość, karząc obwinioną jedynie naganą. Prywatne rozmowy na korytarzu są faktem i wskazują na brak świadomości, jak naganne jest łamanie rzetelności naukowej. „Niezależność” organów uczelnianych nie broni ich przed krytyką społeczną, zaś osoby, które „zawodzą” w działaniu tych organów, należy ewentualnie wymienić na takie, które „nie nazywają szamba perfumerią”. Bycie „uniwersytetem badawczym” wyznacza nowe standardy jakości dla UMK i mam nadzieję, że uczelnia bardzo poważnie podejdzie do prewencji nierzetelnych zachowań, a wobec tych, którzy naruszają rzetelność naukową, będzie wyciągała surowe konsekwencje. I taka była obietnica prorektora A. Sokali, kiedy jesienią 2019 r. rozmawiałem z Nim osobiście w Toruniu.

Dr hab. Marek Wroński, prof. PWSZ w Kaliszu, publicysta, „Z Archiwum
Nieuczciwości Naukowej”

Wróć