logo
FA 01/2020 ŻYCIE NAUKOWE

Richard Holmes

Polskie uniwersytety w międzynarodowych rankingach

Konsolidacja niewielkich uczelni specjalistycznych mogłaby spowodować znaczną poprawę pozycji polskich uniwersytetów w rankingach.

Po falstarcie rankingu Asiaweek z lat 1999-2000 międzynarodowe rankingi uniwersytetów ruszyły na dobre w roku 2003 wraz z Akademickim Rankingiem Uniwersytetów Świata (ARWU), opublikowanym przez Uniwersytet Jiao Tong w Szanghaju, a następnie kontynuowanym przez Shanghai Ranking Consultancy. Dwa kolejne rankingi pojawiły się w roku 2004: Ranking Web of World Universities, bardziej znany jako Webometrics, który początkowo mierzył wyłącznie aktywność w sieci, oraz the Times Higher Education Supplement (THES) – Quacquarelli Symonds (QS) World University Rankings (w 2004 r. ranking był wykonany wspólnie przez THE i QS; rankingi rozdzieliły się w 2009 r. – red.), kładący nacisk na badania naukowe i uwzględniające źródła instytucjonalne oraz wskaźniki internacjonalizacji.

Od tamtej pory liczba rankingów, sposobów pomiarów i źródeł danych wzrosła tak bardzo, że zasugerowało to Danielowi Guhrowi, konsultantowi ds. rankingów, określenie „bezkresne jeziora danych”. Rankingi stały się bardziej złożone i wyrafinowane. Posługują się często technikami statystycznymi, takimi jak standaryzacja i normalizacja obszarowa.

Oprócz rankingów globalnych pojawiły się też specjalistyczne rankingi regionalne, dyscyplinowe (by subject) czy szkół biznesu. Rankingi międzynarodowe wciąż są ukierunkowane głównie na badania naukowe, ale niektóre próbują znaleźć sposób na uchwycenie danych, które mogą mieć znaczenie dla kształcenia czy też dla trzeciej misji (third mission) uniwersytetów, czyli np. trwałości, równości płciowej i otwartego dostępu do danych naukowych. Stały się one też istotne w kształtowaniu państwowej polityki kształcenia akademickiego i strategii instytucji szkolnictwa wyższego. Chociaż w mediach zazwyczaj mówi się o Wielkiej Czwórce Rankingów Międzynarodowych (ARWU, THE, QS, US News BGU), a niekiedy tylko o wielkiej trójce lub nawet jedynie wielkiej parze rankingów, faktycznie obecnie istnieje ich znacznie więcej. W spisie IREG jest 17 rankingów globalnych oprócz rankingów regionalnych i wyspecjalizowanych oraz innych zestawień uczelni, dyscyplin naukowych i systemów szkolnictwa wyższego. Od czasu publikacji IREG inventory pojawiły się kolejne rankingi globalne, a niewątpliwie będzie ich jeszcze więcej.

Rankingi i media
Niestety, postrzeganie rankingów globalnych przez media i społeczeństwa ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. The Times Higher Education World University Rankings uznawane są za najbardziej prestiżowe, a przecież mają poważne wady. Mimo uszeregowania jedenastu wskaźników wykorzystywanych do tworzenia porównań w trzy obszerne grupy, wciąż nie są one wzorem przejrzystości. Bazują bowiem na subiektywnych badaniach i niepewnych danych dostarczanych przez instytucje. Nie są też zrównoważone z 30-procentową wagą wskaźnika cytowań, na który wpływać może kilka prac w zbiorowym projekcie międzynarodowym, który podniósł kilka mało znanych placówek do rangi światowych centrów nauki. Chodzi np. o University of Reykjavik (Islandia), Babol Noshirvani University of Technology (Iran), Aswan University (Egipt) czy Anglia Ruskin University (Wielka Brytania).

Problemy światowych rankingów THE znajdują odbicie w rankingowych losach wiodącego uniwersytetu polskiego. W rankingach za rok akademicki 2014-2015 Uniwersytet Warszawski uplasował się na miejscach 301-350, ale już w roku akademickim 2015-16 spadł na pozycje 501-600. Było to spowodowane wyłącznie dramatycznym spadkiem liczby cytowań, co z kolei wynikało tylko ze zmiany metodologii rankingu. W roku 2015 THE przestał liczyć cytowania prac z ponad tysiącem autorów. Miało to niekorzystny wpływ na Uniwersytet Warszawski, który uczestniczył w badaniach na Wielkim Zderzaczu Hadronów, co zaowocowało wieloma publikacjami wieloautorskimi. Spadek Uniwersytetu Warszawskiego w rankingach nie miał nic wspólnego z jakimkolwiek problemem samego uniwersytetu. Był po prostu wynikiem poprawiania samego rankingu THE.

Chociaż media poświęcają im niewiele uwagi, obecnie istnieje kilka rankingów globalnych, publikowanych przez uniwersytety i rozmaite instytucje, obejmujących więcej uniwersytetów, szerszy zakres wskaźników, a technicznie równie dobrych lub lepszych niż Wielka Czwórka. Należą do nich np.: National Taiwan University Rankings, University Ranking by Academic Performance publikowany przez turecki Middle East Technical University, the Scimago Institution Rankings (Hiszpania) i ranking CWTS Leiden (Holandia).

Gdzie jesteśmy?
Pozycja uniwersytetów polskich w rankingach międzynarodowych jest bardzo zróżnicowana. W rankingach THE widocznych jest 14 polskich uniwersytetów, w tym 4 w pierwszym tysiącu. Za to w Webometrics ujęto 410 polskich uczelni, w tym aż 10 w TOP 1000. Ranking z najlepszą reprezentacją polskich instytucji to Scimago z 54 uczelniami w pierwszym tysiącu.

Wśród wielkiej czwórki międzynarodowych rankingów – THE, QS, Shanghai i US News Best Global Universities – najlepszy do analizowania aktualnej pozycji uniwersytetów uczestniczących w finansowanym przez MNiSW a realizowanym przez Fundację Perspektywy projekcie International Visibility (IntVP) jest US News Best Global Universities (BGU). THE i QS nie są zbilansowane, ponieważ kładą zbyt duży nacisk na pojedynczy wskaźnik, odpowiednio: cytowania i ankietę akademicką. W rankingu szanghajskim zbyt wiele zależy zaś od zatrudnionych laureatów nagród Nobla i medali Fieldsa, czasami zatrudnionych w dalekiej przeszłości… BGU jest rankingiem opartym wyłącznie na badaniach. W zestawieniu głównym znalazło się 31 polskich uczelni, a do tego dwie w rankingach dyscyplinowych (patrz ramka).

Z US News BGU wynika niezbicie, że polski system szkół wyższych traci w tym rankingu, ale także w innych, z powodu istnienia specjalistycznych uniwersytetów technicznych, ekonomicznych, rolniczych czy medycznych. Konsolidacja niewielkich uczelni specjalistycznych mogłaby spowodować znaczną poprawę pozycji polskich uniwersytetów w rankingach, jak to ostatnio stało się we Francji.

W różnych zestawieniach polskie uczelnie zajmują różne, często bardzo odmienne pozycje. W większości rankingów najlepszy polski uniwersytet jest na pozycji 300-400 lub 400-500. Są jednak wyjątki. Podstawowy wskaźnik w rankingu leideńskim – całkowita liczba publikacji – wywindował Uniwersytet Jagielloński na pozycję 247; w dalekowschodnim rankingu GreenMetric na miejscu 160 znalazł się Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, a moskiewski Three Missions University Rankings usytuował Uniwersytet Warszawski na pozycji 113. Z drugiej strony żaden z polskich uniwersytetów nie przekracza pozycji 600-800 w rankingu THE.

Różne rankingi mają odmienne metodologie i stosują różne wskaźniki. Na przykład wśród trzech wskaźników stosowanych w rankingu THE znajdują się przychody z gospodarki (industry income). Ranking QS przyznał aż 50% wagi ankietom dotyczącym reputacji instytucji. Scimago uwzględnia patenty, a arabskie zestawienie CWUR docenia osiągnięcia absolwentów. Warto dokładnie przyjrzeć się treści i metodologii wszystkich tych rankingów, zanim posłużymy się nimi w celu ewaluacji lub analizy porównawczej uczelni.

Polskie uniwersytety: mocne i słabe strony
Polska ma pewne walory liczące się w rankingach międzynarodowych. Posiada doskonały system szkół średnich, na co dowodem są świetne wyniki PISA i innych ustandaryzowanych testów międzynarodowych. Bieżące dane wskazują, że posiada wystarczający zasób nauczycieli, co wykazują statystyki proporcji studentów do wykładowców (SSR). Ma także związki kulturalno- gospodarcze ze Wschodem, ze światem anglojęzycznym oraz powiązania wewnątrz Unii Europejskiej. W przyszłości prawdopodobnie zaowocują one powstaniem efektywnych partnerstw i sieci badawczych.

Z drugiej jednak strony rankingi pokazują niedofinansowanie polskich uniwersytetów oraz ograniczony dostęp do studiów doktoranckich. Reputacja polskich uczelni jako światowych ośrodków badawczych nie jest zbyt wysoka, wypadają one za to całkiem dobrze na poziomie regionalnym.

Jedynym wyjątkiem od słabej międzynarodowej reputacji polskich uniwersytetów jest niedawno nakręcony brytyjski film Ostatni pasażer (The Last Passenger), w którym porwany pociąg ratuje kilku bohaterów, a jednym z nich jest inżynier po Politechnice Gdańskiej.

Polska a rankingi
Dla Polski, jak i dla każdego innego kraju, nierozsądne byłoby skupianie się na pojedynczym rankingu. Niektóre z nich zmieniały metodologię i prawdopodobnie nadal będą to robić, co może prowadzić do nieoczekiwanych awansów i spadków pozycji ocenianych instytucji. THE zapowiedział kolejną wersję 3.0.

Każdy uniwersytet lub system kształcenia akademickiego, chcący wziąć udział w rankingach, powinien mieć na uwadze to, że faworyzują one pewnego rodzaju instytucje. Ranking szanghajski na przykład wyżej od innych ceni badania medyczne, za to całkowicie ignoruje sztukę i nauki humanistyczne. Scimago zawiera dane o patentach, co wzmacnia szanse uczelni technicznych. Obecna metodologia THE daje ogromne przywileje instytucjom biorącym udział w projektach zbiorowych. QS stosuje kilka kanałów pozyskiwania respondentów ankiet akademickich i pracodawców. Jednym z nich jest lista potencjalnych respondentów dostarczona przez uniwersytety. Mogą one zatem wskazać takich, którzy chętnie wesprą je w swoich odpowiedziach.

Wytyczne dla polskich uniwersytetów starających się o poprawę pozycji międzynarodowej
Po pierwsze, trzeba mieć świadomość, że poprawa widoczności międzynarodowej będzie czasochłonna. Szybkie rozwiązania, takie jak rekrutacja kadry z wysokimi cytowaniami lub udział w wysoko produktywnych projektach, mogą się okazać nieskuteczne, zwłaszcza w przypadku niezapowiadanych zmian w metodologii rankingów.

Po drugie, przed rozpoczęciem walki o wyższą pozycję w rankingach międzynarodowych warto rozważyć udział w rankingach regionalnych lub specjalistycznych, takich jak THE Europe Teaching Rankings, ranking zatrudnienia absolwentów, tworzony przez QS, indonezyjski GreenMetric lub rankingi szkół biznesu.

Po trzecie, uniwersytety powinny również brać pod uwagę koszt udziału w rankingach. US News, QS i THE wymagają od uniwersytetów przygotowania i podania danych, co może być czasochłonne, zwłaszcza gdy THE żąda informacji o dziesięciu dyscyplinach. Czasami może to oznaczać potrzebę zatrudnienia trojga lub czworga pracowników specjalnie do obsługi rankingów.

Po czwarte, rozsądne jest monitorowanie wszystkich rankingów międzynarodowych pod kątem danych, które można wykorzystać do ewaluacji wewnętrznej lub reklamy.

Po piąte, uniwersytety powinny dopasować swoje profile oraz słabe i mocne strony do metodologii konkretnych rankingów. Uniwersytety, których mocną stroną są badania naukowe w dziedzinie medycyny, mogą myśleć o udziale w rankingu szanghajskim, bo tam mają większe szanse.

Po szóste, nie jest dobrym pomysłem skupiać się jedynie na pojedynczym rankingu lub traktować jakikolwiek ranking jako miarę doskonałości.

Polskie uczelnie w ostatnim US News BGU:
Uniwersytet Warszawski 286
Uniwersytet Jagielloński 343
Politechnika Warszawska 611
Akademia Górniczo-Hutnicza 635
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza 799
Uniwersytet Wrocławski 833
Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu 926
Politechnika Wrocławska 961
Uniwersytet Mikołaja Kopernika 984
Uniwersytet Medyczny w Gdańsku 995
Uniwersytet Medyczny w Warszawie 1033
Uniwersytet Śląski 1082
Uniwersytet Gdański 1096
Uniwersytet Łódzki 1119
Politechnika Gdańska 1148
Politechnika Poznańska 1148
Politechnika Łódzka 1194
Uniwersytet Medyczny w Łodzi 1203
Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego 1221
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej 1303
Pomorski Uniwersytet Medyczny 1303
Uniwersytet Medyczny w Poznaniu 1312
Politechnika Śląska 1351
Politechnika Krakowska 1363
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski 1363
Śląski Uniwersytet Medyczny 1399
Uniwersytet Medyczny w Lublinie 1414
Uniwersytet Rzeszowski 1430
Politechnika Częstochowska 1445
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu 1457
Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu 1465
Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie (brak w zestawieniu ogólnym, nauki rolnicze – 214)
Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (brak w zestawieniu ogólnym, medycyna kliniczna – 680)

Tłumaczenie: Agnieszka Mizera
Richard J. Holmes jest światowej klasy analitykiem w zakresie rankingów akademickich, wydawcą
„University Ranking Watch”, a jesienią 2019 uczestniczył jako ekspert zewnętrzny w audycie
rankingowym polskich uczelni, realizowanym przez Fundację Edukacyjną Perspektywy w ramach
„International Visibility Project” (program DIALOG). Artykuł jest rozwiniętą wersją wystąpienia
autora podczas konferencji „Polskie uczelnie w światowej perspektywie – Rankingi a strategiczne
zarządzanie szkołą wyższą”, która odbyła się w grudniu 2019 r.

Wróć