logo
FA 01/2020 ŻYCIE AKADEMICKIE

Czytelnia czasopism

Przyszło nowe

Kształcenie doktorskie to jeden z procesów, które dzięki Ustawie 2.0 zmienią swój dotychczasowy przebieg. Jak zatem wyglądać będzie tego typu ścieżka naukowa, zastanawia się „Głos Uczelni” (nr 3-4/2019). Łamy czasopisma Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu udostępnione zostały ekspertom, którzy podjęli się omówienia specyfiki nowych rozwiązań.

Wiadomo, że w miejsce dotychczasowych, tradycyjnych studiów doktoranckich, pojawią się szkoły doktorskie. W toruńskiej uczelni powstaną cztery takie jednostki, w dziedzinach kolejno: nauk medycznych i nauk o zdrowiu, nauk humanistycznych, nauk społecznych oraz nauk ścisłych i przyrodniczych. Prócz tego uruchomiona zostanie szkoła międzydziedzinową, której rolę, póki co, pełnić ma istniejąca już Academia Copernicana. Istotnym elementem nowego procesu kształcenia jest z pewnością umiejętna rekrutacja, pozwalająca na wybranie najlepszych kandydatów. W ostatecznym rozrachunku chodzi przecież o to, by w szkołach doktorskich kształcili się pełni pasji ludzie, stale dążący do uzyskania doskonałości naukowej.

Ważną kwestią jest także rola uczelni, na której to w oczywisty sposób spoczywa odpowiedzialność za realizację wyznaczonych przez ustawodawcę zadań, a przez to dostosowanie do nowej rzeczywistości. Tylko wspólne połączenie sił wszystkich zaangażowanych w proces nieuchronnych zmian uczestników, pozwoli bowiem na osiągnięcie wysokiego poziomu jakości rodzimej edukacji.

Studencka aktywność po nowemu

Na temat ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce powiedziano już wiele. Szeroko komentowane i oceniane rozwiązania prezentowane były w zróżnicowanych formach w różnych mediach, w tym także w prasie akademickiej. Wpisując się w istniejący trend dyskusyjny „Gazeta Uczelniana” (nr 8/2019) Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu tym razem udostępniła swoje łamy tematyce związanej z oddziaływaniem Konstytucji dla nauki na studencką brać.

Blok prezentowanych zagadnień oparto na obszarach związanych m.in. z działalnością kół naukowych, gdzie, jak się podkreśla, nastąpiły najbardziej znaczące zmiany. Zrzeszone bowiem do tej pory w Studenckim Towarzystwie Naukowym koła na podstawie nowych przepisów otrzymały całkowitą autonomię, co w praktyce oznacza możliwość przejmowania przez nie funkcji pełnionych dotychczas przez STN. Jak wpłynie to na przyszłość towarzystwa? Wydaje się, że jest za wcześnie, by stawiać jednoznaczną diagnozę. Pewne jest natomiast, że nic nie zmieni się, jeśli chodzi o pozytywne oddziaływanie STN na wszystkich studentów, którzy decydują się aktywnie działać w jego ramach. Uzyskane dzięki temu umiejętności i kompetencje, zarówno te społeczne, jak i stricte specjalistyczne, z pewnością zaowocują w przyszłości swobodą poruszania się na wielu obszarach życia zawodowego i osobistego.

Niezależnie więc od ostatecznego kształtu, jaki przybierze STN, praca w towarzystwie, której istotą jest wspieranie rozwoju naukowego i społecznego, zawsze stanowić będzie cenne doświadczenie.

Przemyślana strategia

Różne są drogi prowadzące do celu. Jedni wybierają szybką ścieżkę rewolucyjnych zmian, inni wolą modyfikacje wprowadzone na drodze rozłożonej w czasie, ewolucji. Ten ostatni sposób dobrze się sprawdził w jednej z lubelskich uczelni, o czym przekonuje w rozmowie z „Aktualnościami Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie” (nr 5/2019) prof. dr hab. Tomasz Mieczan, dziekan Wydziału Biologii Środowiskowej UP. To właśnie historia tego wydziału stanowi doskonałą egzemplifikację tezy dotyczącej ewolucyjnego zmierzania do założonego celu.

Powołana do życia 1 września 2019 r. jednostka ma za sobą kilka etapów rozwoju, które doprowadziły ostatecznie do jej obecnego kształtu. Wszystko zaczęło się od utworzenia w 1993 r. na Wydziale Zootechnicznym Oddziału Ochrony Środowiska. Aktywne działania włodarzy uczelni pozwoliły następnie uruchomić kierunek biologia, uzupełniony w 2011 r. o specjalność biologia sądowa. Wieloletnie zaangażowanie władz doprowadziło w kolejnym etapie do uzyskania prawa doktoryzowania w dyscyplinie biologii, a finalnie do stworzenia zupełnie nowego Wydziału Biologii Środowiskowej. Obecnie w jego ramach realizowane są cztery kierunki studiów. Oprócz biologii i ochrony środowiska, dostępna jest także biokosmetologia oraz biobezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe. Jak podkreśla prof. Mieczan, dwa ostatnie z nich są na tyle unikatowe, że możliwość ich studiowania dostępna jest w Polsce wyłącznie na lubelskiej uczelni.

Podsumowując trzeba powiedzieć, że przemyślana i realizowana krok po kroku strategia pozwoliła osiągnąć efekt, dzięki któremu przyszłość jawi się jako czas możliwości doskonalenia badawczego i rozwoju dyscyplin naukowych, nie tylko, choć przede wszystkim, z zakresu nauk biologicznych, ale także obejmujących rolnictwo i ogrodnictwo, weterynarię, czy zootechnikę i rybactwo, oraz inżynierię środowiska, górnictwo i energetykę, wspólnie tworzących „silny trzon szeroko pojętych nauk przyrodniczych”.

Aneta Zawadzka

Wróć