logo
FA 01/2020 ŻYCIE AKADEMICKIE

Anna Żdanowicz

Bee Gees do symulatorów

Symulacja jest metodologią nauczania, procesem kształcenia wykorzystującym sprzęt edukacyjny – od prostych trenażerów, służących do nauki pojedynczych zadań, po fantomy zaawansowane, tzw. symulatory pacjenta, wiernie naśladujące człowieka i jego parametry.

Nową metodą kształcenia kadr medycznych jest symulacja medyczna. Tę właśnie metodę wdrożyła Państwowa Uczelnia Stanisława Staszica w Pile, tworząc Centrum Symulacji Medycznych. Zgodnie z zaleceniami Krajowej Rady Akredytacyjnej Szkół Pielęgniarek i Położnych realizowane są tam wszystkie zajęcia kształtujące umiejętności praktyczne w ramach podstaw pielęgniarstwa, badań fizykalnych oraz podstaw ratownictwa medycznego i pielęgniarstwa w zagrożeniu życia. Dodatkowo minimum 5% godzin w ramach zajęć praktycznych uczelnia realizuje w Centrum Symulacji Medycznych.

Symulacja jest metodologią nauczania, procesem kształcenia wykorzystującym sprzęt edukacyjny – od prostych trenażerów, służących do nauki pojedynczych zadań, po fantomy zaawansowane, tzw. symulatory pacjenta, wiernie naśladujące człowieka i jego parametry. Pozwala ona na trening procedur i umiejętności praktycznych bez konieczności angażowania pacjenta. Ułatwia wcielenie się studenta w określoną rolę i odgrywanie jej w wyreżyserowanym zdarzeniu dzięki wykorzystaniu posiadanej wiedzy, umiejętności i wyobraźni. To wielotorowa forma nauczania: student musi zdobyć wiedzę teoretyczną, umiejętności manualne, a także umiejętności miękkie pozwalające na efektywny kontakt z pacjentem. Symulacja medyczna staje się kluczowym elementem nowoczesnego kształcenia przyszłej kadry medycznej, a jej strategicznym zadaniem jest upraktycznienie studiów.

Od lotnictwa do medycyny

Początki symulacji medycznej jako metody kształcenia wywodzą się z lotnictwa. Piloci już od dawna nie siadają za sterami samolotu bez wcześniejszych ćwiczeń w symulatorach lotów. Wprowadzenie technik symulacyjnych do ich szkolenia zaowocowało radykalnym ograniczeniem incydentów, katastrof lotniczych i stało się bodźcem do wprowadzenia podobnych metod w edukacji medycznej.

Praca studenta z rzeczywistym pacjentem w realnej sytuacji klinicznej obarczona jest przypadkowością i nie gwarantuje opanowania umiejętności praktycznych w wymaganym zakresie. Jedną z metod nauczania medycyny, które powinny poprzedzić kontakt z pacjentem i zapewnić kompleksowe opanowanie różnych czynności i procedur, są właśnie symulacje. Metoda ta wypełnia zatem lukę między teorią i praktyką. Zapewnia także inne korzyści, pozwalając na bardziej przemyślane i powtarzalne ćwiczenie umiejętności z wykorzystaniem bezpośredniej informacji zwrotnej udzielanej przez elektronicznego pacjenta. Symulacja jednak nigdy nie powinna być traktowana jako alternatywa dla rzeczywistych warunków pracy z pacjentem, tylko jako dodatek do nauki klinicznej. Symulator to jednak tylko „pacjent elektroniczny” – pozbawiony zapachu, intonacji, gestykulacji, mimiki, spojrzenia, tuszy, fryzury itd.

Wady i zalety symulacji

Przed przystąpieniem do projektowania Centrum Symulacji Medycznych zadaliśmy sobie pytania: Dlaczego potrzebujemy symulacji medycznej w kształceniu pielęgniarek, skoro wcześniejszy model nauczania funkcjonował poprawnie przez tyle lat? Dlaczego musimy szkolić studentów kierunku pielęgniarstwa na fantomach, kiedy mamy tak wielu pacjentów? Czy pielęgnacji chorego można się nauczyć na symulatorach?

Odpowiedzi były dość oczywiste. Główną barierą podczas odbywania studiów, na którą napotykają nasi studenci, jest brak możliwości przećwiczenia na zajęciach praktycznych rzadkich przypadków klinicznych oraz częste odmowy pacjentów poddania się czynnościom medycznym wykonywanym przez studentów. Symulacja medyczna rozwija się także ze względu na uwarunkowania prawne i związany z nimi coraz trudniejszy dostęp do pacjenta. Chory powinien wyrazić zgodę na badanie i ma prawo odmówienia ich wykonania. Pacjent może się nie zgodzić na obecność studentów podczas przeprowadzania wywiadu, wykonywania badań i innych czynności zabiegowych. To powoduje ograniczenie możliwości udziału studenta w różnych procedurach medycznych, a czasem blokuje nawet możliwość obserwacji klinicznej. Z drugiej strony liczba studentów na kierunkach medycznych rośnie.

W tej sytuacji symulatory sprawdzają się doskonale, zastępując pacjenta wtedy, gdy studenci uczą się podstawowych działań medycznych w stanach zagrożenia życia, czyli takich, których nie można ćwiczyć na człowieku. Wbrew obawom sceptyków, wprowadzenie symulatorów nie powoduje zmniejszenia kontaktu studentów z pacjentami czy zmniejszenia liczby procedur wykonywanych przez studentów pod nadzorem instruktora lub samodzielnie. Jest wręcz odwrotnie – studenci są lepiej przygotowani do wykonywania czynności medycznych, a pacjenci są bardziej skłonni skorzystać z pomocy wyszkolonych już studentów.

Pierwsze efekty symulacji medycznej

Szpital Specjalistyczny im. Stanisława Staszica w Pile, jako wieloprofilowy i wysokospecjalistyczny podmiot leczniczy, od wielu lat uczestniczy w przygotowaniu studentów publicznej uczelni o tym samym imieniu do wykonywania zawodów medycznych. Współpracę tę wzmocniło dodatkowo utworzenie CSM i partnerstwo w zakresie wdrożenia symulacji medycznej w proces kształcenia na kierunku pielęgniarstwo. Program działania został opracowany przy udziale szpitala, a główną ideą współpracy obydwu instytucji stało się zapewnienie placówce wykwalifikowanej kadry pielęgniarskiej. Realizacja wspólnych zamierzeń odbywa się w ramach projektu dofinansowanego ze środków EFS w ramach PO WER. Mimo że przedsięwzięcie jeszcze trwa, efekty projektu i wdrożonej współpracy już widać.

W CSM PUSS w Pile znajduje się sześć pomieszczeń: sala opieki pielęgniarskiej wysokiej wierności oraz sale niskiej wierności – z zakresu ALS, czyli zaawansowanych czynności resuscytacyjnych, z zakresu BLS (podstawowych zabiegów resuscytacyjnych), sala umiejętności pielęgniarskich, sala umiejętności technicznych czy sala egzaminu OSCE, realizowanego w warunkach symulowanych. Kształcenie odbywa się w pracowniach multimedialnych. Wyposażenie CSM jest tożsame z tym, które znaleźć można w szpitalu, a elektroniczni pacjenci wiernie oddają stan chorego. Kształcenie praktyczne w CSM rozpoczyna się w sali niskiej, a następnie przebiega w pośredniej i w końcu wysokiej wierności. Po osiągnięciu efektów uczenia się przypisanych do realizacji w CSM, studenci pielęgniarstwa kontynuują kształcenie w szpitalu.

CSM tworzy wykwalifikowana kadra instruktorów i techników symulacji. Centrum to również kilkadziesiąt scenariuszy medycznych przypadków skomplikowanych i rzadkich, stanowiących podstawę zajęć. Wszystkie scenariusze symulacyjne powstające na uczelni są opiniowane przez kadrę szpitala. Tworząc scenariusz, wykładowca może zaprojektować teoretyczny przebieg symulacji lub skorzystać z własnej praktyki, nadając fantomowi historię choroby konkretnego pacjenta. Symulacja kształtuje umiejętności. Kluczowe staje się przypomnienie sobie wiadomości zdobytych w dotychczasowym kształceniu.

Każde zajęcia z symulacji składają się z teoretycznego wprowadzenia, w tym sprawdzenia wiedzy studentów, następnie realizacji scenariusza oraz omówienia postępowania i wyciągnięcia wniosków edukacyjnych.

Tworzenie scenariuszy, oprócz doświadczenia klinicznego, wymaga sprawnego posługiwania się oprogramowaniem symulatora. Scenariusz do oprogramowania wprowadza zwykle technik symulacji, pod merytorycznym nadzorem instruktora/wykładowcy. Przydatne okazało się stworzenie uniwersalnego wzorca scenariusza. Schemat taki można wypełnić treścią zawierającą wszystkie potrzebne elementy.

Symulacja przyszłości

Ważne jest nauczanie współpracy w zespołach interdyscyplinarnych. Akcje ratunkowe wymagają koordynacji działań kilku grup zawodowych. By ratować życie i zdrowie pacjenta, współpracę podejmują lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni i wiele innych osób. CSM doskonale rozwija umiejętności pracy zespołowej. Podczas zajęć trzeba się wykazać zdolnością komunikacji z członkami zespołu oraz umiejętnością koordynowania i zarządzania jego pracą. Zainteresowaniem cieszą się zajęcia prowadzone wspólnie przez kadrę szpitala i uczelni.

Z okazji światowych dni zdrowia członkowie Studenckiego Koła Naukowego stworzyli i opublikowali w internecie film pokazujący, jak właściwie wykonywać ucisk klatki piersiowej u osoby dorosłej i dziecka. Pomocny okazał się utwór Stayin Alive zespołu Bee Gees.

Gdyby nie powstało CSM, kształcenie pielęgniarek i ratowników medycznych polegałoby głównie na poznawaniu teorii oraz udziale w zajęciach praktycznych na oddziałach szpitalnych. Podczas zajęć w szpitalu udział studentów zwykle ograniczałby się do obserwacji trudnych sytuacji klinicznych. Dzięki zajęciom w CSM problem ten został całkowicie wyeliminowany – studenci są doskonale przygotowani do aktywnego udziału w działaniach zespołu medycznego.

Mgr Anna Żdanowicz, kierownik Centrum Symulacji Medycznych
Państwowej Uczelni Stanisława Staszica w Pile

Wróć