logo
FA 9/2026 okolice nauki

Juliusz Gałkowski

Ikonoklazm niejedno ma oblicze

Ikonoklazm niejedno ma oblicze 1

Wielokrotnie występujące w dziejach kultury walki z obrazami obejmowane są wspólnym terminem ikonoklazm, chociaż najbardziej pasującym słowem jest ikonomachia – nie niszczenie, ale właśnie walka, wojna z obrazami. Wydarzenia we współczesnym świecie, takie jak działania islamistycznych bojowników czy równie fanatycznych zwolenników współczesnych ruchów protestu społecznego, przejawiające się w niszczeniu obrazów, posagów i pomników, zwróciły uwagę społeczną na to zjawisko. Nic zatem dziwnego, że w roku 2023 Ogólnopolska Sesja SHS poświęcona była temu zagadnieniu. Jednym z jej rezultatów jest publikacja będąca prezentacja wygłoszonych w jej trakcie referatów.

Nawet na pierwszy rzut oka widać – po niesłychanie rozległym wachlarzu tematyki – że zagadnienie to nie jest problemem jedynie historycznym, a co więcej nie jest związane jedynie z kwestiami religijnymi. Na ikonoklazm należy patrzeć o wiele szerzej, a właśnie ta szeroka perspektywa może wytłumaczyć każdy ze szczegółowych aspektów problemu.

Dlatego wieloaspektowość tej konferencji jest jej największą siłą. Rozważając kwestię walki z obrazami czy też po prostu ich niszczenia, autorzy poruszają się nie tylko po rozmaitych epokach – poczynając od wczesnego średniowiecza, na współczesności kończąc – ale także po wielu obszarach tematycznych.

W sposób oczywisty książkę otwierają teksty poświęcone zagadnieniom teologicznym, gdyż genezą europejskiego ikonoklazmu jest kontrowersja związana z kultem „wizerunków świętych”, jaka miała miejsce w Bizancjum. Ale warto zwrócić uwagę, że tekst Michała Janochy (nie tylko historyka sztuki bizantyjskiej UW, ale także biskupa Kościoła Rzymsko-Katolickiego) porusza tematykę o wiele szerszą niż tylko wydarzenia sprzed 1200 lat. Jak rozumieć wrogość wobec obrazów (świętych lub po prostu znaczących społecznie), ale także kult obrazów i tworzenia wizerunków bohaterów? Doskonale z nim współbrzmi referat Kingi Blaschke poświęcony najsilniejszemu współczesnemu ruchowi obalania pomników (ale także redefiniowywania pamięci społecznej) związanemu z wystąpieniami aktywistów Black Lives Matters.

Ale pomiędzy tymi dwoma biegunami w dziejach, czyli ikonoklazmem bizantyjskim oraz współczesnym, autorzy omawiają inne historyczne wydarzenia lub prądy myślowe. Spór o obrazy nie pominął europejskiej kontrowersji związanej z Reformacją czy reformami w rosyjskiej cerkwi prawosławnej. Czytamy także o ikonoklazmie katolickim, jaki występował w pismach tak ważnych kościelnych autorów, jak np. św. Jan od Krzyża. W części tekstów znajdujemy także rozważania poświęcone artystycznym działaniom skierowanym przeciwko obrazom (lub innym dziełom sztuki) jako elementom artystycznych strategii.

Zjawisko ikonoklazmu miało miejsce także w działaniach politycznych. Niszczenie insygniów królewskich bądź symboli państwowych ma w sobie coś więcej niż tylko niechęć do przeciwników politycznych czy pokonanych wrogów. Akty te z całą pewnością były przejawem wiary w siłę społeczną symboli mających swoje fizyczne nośniki w konkretnych artefaktach, których unicestwienie miało na celu „uśmiercenie” desygnatu. Przykładem drastycznym i skrajnym jest zniszczenia Warszawy jako symbolu polskiej państwowości, a zarazem polskiego ducha walki i niezależności. Inny przykład to przetwarzanie wizualne świątyń katolickich na prawosławne cerkwie, które miały na celu nie tylko dostosowywanie przestrzeni na rzecz liturgii innego obrządku, ale także swoiste symboliczne zajęcie przestrzeni społecznej.

Wieloaspektowa publikacja pozwala nie tylko na zapoznanie się ze stanem wiedzy polskiej historii sztuki w tej tematyce, ale także może być źródłem dla sformułowania wielu nowych postulatów badawczych.

Juliusz Gałkowski

Zniszczyć obraz. Ikonoklazm europejski. Akt destrukcji i akt twórczy, studia pod red. Alicji SAAR-KOZŁOWSKIEJ, Stowarzyszenie Historyków Sztuki, Warszawa 2024.

Wróć