logo
FA 9/2026 okolice nauki

Anna Jawor

Recepta: muzeum

Recepta: muzeum 1

Chaos, kryzys, ryzyko, niepewność to słowa klucze współczesności. Brakuje psychologów, psychiatrów i psychoterapeutów. O potrzebach terapii mówi się w kontekście życia osobistego i zbiorowego. W przypadku tego drugiego terapia miałaby być lekarstwem na historyczne traumy i współczesne podziały. A gdyby zamiast profesjonalnej terapii zaproponować jej odmianę koncentrującą się na korzystaniu z muzeów? Muzeoterapia to nowatorskie podejście naukowe i metoda terapeutyczna, która przynosi wiele korzyści dla zdrowia i jakości życia. Przekonuje o tym prekursor muzeoterapii w Polsce, Robert Kotowski w swojej monografii.

Liczba mnoga w podtytule wskazuje, że mamy do czynienia ze zjawiskiem wielowymiarowym. Muzeoterapia inspiruje badaczy i edukatorów do poszukiwania coraz ciekawszych i efektywniejszych rozwiązań. O tym, jak wiele ma zastosowań, pisze autor na przykładzie instytucji polskich i zagranicznych, ale sięga też do jej korzeni. Choć terapeutyczna funkcja muzeów badana jest dopiero od kilku dekad, już w cywilizacjach starożytnych, jak Egipt, Grecja, Indie czy Chiny, kultura i sztuka były wykorzystywane w celach terapeutycznych. Oczyszczały duszę przedstawienia teatralne (katharsis), poezja, muzyka i taniec.

Pojęcie „muzeum” pochodzi od antycznego musejonu, miejsca kultu muz, które stanowiło miejsce spotkań uczonych i artystów. Funkcja muzeum zmieniała się jednak na przestrzeni dziejów. Najbardziej kojarzona jest z gromadzeniem, ochroną i prezentowaniem zbiorów, z upowszechnianiem dziedzictwa, ale też z pewną odświętnością. Nieprzypadkowo muzea bywają nazywane „świątyniami sztuki”. Pod tym względem niewiele się zmieniło, poza tym, że muzea są coraz bardziej otwarte i przyjazne dla gości, a coraz częściej mówi się o nich „bezpieczna przestrzeń”.

„Współczesne muzeum przestało być instytucją monologu, a stało się przestrzenią dialogu społecznego, żywym forum, miejscem kontemplacji i aktywnego uczestnictwa w narracji o sztuce, historii i dziedzictwie” – pisze Kotowski i przywołuje rozmaite badania powadzone w Polsce i za granicą, z których wynika, że muzea mają pozytywny wpływ na nasz dobrostan psychiczny i społeczny. Przełamują poczucie samotności, obniżają poziom stresu, redukują poziom lęku, pomagają zrozumieć i wyrażać własne emocje, poprawiają nastrój, przywracają nadzieję. Oczywiście muzeoterapia wymaga pewnego przygotowania i minimalnego wysiłku, aby jej efekty dało się odczuć. O tym, że to jest możliwe, świadczą wspominane badania, ale autor posiłkuje się również świadectwami uczestników warsztatów muzealnych, jak również osób publicznych, jak historyczka sztuki Karolina Lanckorońska, psychoterapeuta Bogdan de Barbaro czy lekarka Jadwiga Jośko-Ochojska. Każde z nich na swój sposób odczuło terapeutyczny wpływ obcowania z dziełami sztuki.

Terapeutyczny potencjał muzeów jest ogromny. Bowiem prócz tego, że umożliwiają wytchnienie, kontemplację i rozwój osobisty, są przecież naszym „miejscem wspólnym”, domem dziedzictwa, które powinno jednoczyć. Być może właśnie one mogłyby być również miejscem terapii zbiorowej?

Na pewno mogą być wykorzystywane w terapii indywidualnej i grupowej. Jak pisze Robert Kotowski, „znaczącym kierunkiem rozwoju w Polsce byłoby włączenie muzeoterapii w ramy tzw. recept społecznych, czyli praktyki związanej z zalecaniem wizyty w muzeach jako formy wsparcia terapeutycznego” m.in. dla seniorów, osób przewlekle chorych czy z zaburzeniami psychicznymi. Takie próby są już podejmowane w innych krajach.

Anna Jawor

Robert KOTOWSKI, Muzeoterapia. Koncepcje, metody, inspiracje, Muzeum Narodowe w Kielcach, Kielce, 2025.

Wróć