
Fot. Arkadiusz Modliński
Szeged to jeden z najbardziej uznanych ośrodków kajakarstwa na świecie. Na słynnym torze odbywały się m.in. mistrzostwa świata i Europy, a gospodarze od lat należą do światowej czołówki tej dyscypliny. Nie dziwi zatem, że właśnie tam w dniach 17-20 sierpnia odbyły się Akademickie Mistrzostwa Świata w Kajakarstwie. Reprezentacja Polski liczyła 30 osób: 15 kobiet i 15 mężczyzn. Polscy studenci przywieźli z zawodów 16 medali: 4 złote, 6 srebrnych i 6 brązowych, w tym 12 medali w kajakach i 4 na desce SUP. Dało to polskiej akademickiej reprezentacji Polski czwarte miejsce w klasyfikacji medalowej i drugą pozycję w klasyfikacji generalnej, tuż za reprezentacją gospodarzy.
Polacy od razu pokazali, że przyjechali w bardzo silnym składzie i chcą przywieźć jak najwięcej medali. – Jesteśmy dobrze przygotowani i teraz najważniejsze jest, żeby pokazywać to na wodzie – mówił przed zawodami Jakub Cebula, jeden z trenerów Akademickiej Reprezentacji Polski. Rywalizację Polacy rozpoczęli od dwóch srebrnych medali w sprincie kajakowym oraz złotego i srebrnego w debiutujących na kajakarskich AMŚ konkurencjach SUP.
Zofia Więcławska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu wspólnie z Dominiką Zimnoch z Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy w K2 200 metrów wywalczyły srebrny medal. Także Patrycja Szymańska z Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu w rywalizacji C-1 200 metrów sięgnęła po srebrny krążek. – To mój pierwszy medal na arenie międzynarodowej, więc tym bardziej się cieszę – mówiła po zawodach.
W debiutujących w AMŚ wyścigach SUP Mikołaj Majdan z Uniwersytetu WSB Merito w Gdańsku zdobył złoty medal na 200 metrów. Srebro wśród kobiet wywalczyła na tym samym dystansie Marta Apanasewicz z Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku.
Cztery kolejne medale wywalczyli reprezentanci Polski drugiego dnia zawodów w Szeged. Rywalizowano na dystansie 1000 metrów. To konkurencje wymagające znacznie większej wytrzymałości. Martyna Jaskólska w K-1 1000 metrów kobiet zajęła trzecie miejsce i brązowy medal. Na trzecim stopniu podium stanął także Gracjan Michalak, który wywalczył brąz w C-1 1000 metrów mężczyzn. – Jest lekki niedosyt, bo chciałem powalczyć o trochę więcej, ale jest medal, więc jestem zadowolony. Największe powody do radości miała jednak Marta Apanasewicz, która zwyciężyła w konkurencji SUP Technical kobiet, zdobywając złoty medal i jednocześnie drugi krążek podczas tegorocznych AMŚ. – Myślę, że dopiero za jakiś czas dotrze do mnie, że wygrałam. Na razie jeszcze bolą mnie płuca po tym wysiłku. Taki sukces, jak wygrana z mistrzynią świata, jest dla mnie podwójnym osiągnięciem. Bardzo pomogły mi okrzyki z widowni, żebym docisnęła do końca. Ja przecież nie widzę, co dzieje się za mną.
Mikołaj Majdan w SUP Technical mężczyzn sięgnął po srebro. To jego drugi medal podczas tegorocznych AMŚ.
Ostatni dzień rywalizacji przyniósł biało-czerwonym aż osiem krążków. W programie znalazły się wyłącznie finały A, a Polacy wystartowali aż w 16 wyścigach. Niektórzy zawodnicy pojawili się tego dnia na wodzie nawet trzykrotnie. Pierwszy medal wywalczyli Wojciech Pilarz i Wiktor Leszczyński, którzy zajęli trzecie miejsce w finale K2 500 metrów mężczyzn. Leszczyński nie ukrywał, że liczyli na więcej. – Świetnie się czuję, chociaż jest niedosyt. Celowaliśmy w złoto. Mimo trudnych warunków na torze udało nam się wywalczyć dwa medale. Jesteśmy szczęśliwi z tego powodu. Trochę zabrakło zgrania, bo nie mieliśmy wcześniej obozu – powiedział.
Złoto w K4 500 metrów kobiet zdobyły Zuzanna Błażejczak, Wiktoria Loba, Martyna Jaskólska i Martyna Szkodzińska. Błażejczak skompletowała zatem w Szeged całą kolekcję krążków w tej konkurencji. – To niezapomniane uczucie. Złoty medal był tym brakującym w mojej kolekcji z Szeged. Pierwszy był brąz na czwórce, kilka tygodni temu zdobyłam srebro, również na czwórce, a teraz przyszedł czas na złoto – mówiła kajakarka. – Tak naprawdę nie przygotowywałyśmy się wspólnie do tych zawodów. Każda z nas trenowała osobno, a pierwszy wspólny trening miałyśmy dopiero tutaj. Można powiedzieć, że poszłyśmy trochę na żywioł i to się opłaciło.
Srebro w K4 500 metrów kobiet wywalczyły Luiza Fechner, Agata Kowalak, Elżbieta Nowak i Patrycja Szymańska. Dla Kowalak był to kolejny udany start w Szeged. – Zawody uważam za udane. Jestem zadowolona z jedynki i czwórki, w której udało się zrobić medal. To były pierwsze zawody, na których startowałyśmy na tej osadzie razem – podsumowała A. Kowalak.
Kolejny brązowy medal dla Polski zdobyła męska czwórka w składzie Wojciech Pilarz, Mikołaj Walulik, Igor Komorowski i Wiktor Leszczyński. Na podium stanęły także Dominika Zimnoch i Zofia Więcławska, które zajęły drugie miejsce w K2 500 metrów kobiet. Srebro do polskiego dorobku dołożyli również Piotr Kujawa i Gracjan Michalak w C2 500 metrów mężczyzn, przegrywając jedynie z reprezentacją Węgier.
Polacy bardzo dobrze zaprezentowali się również w konkurencjach mieszanych. Zuzanna Błażejczak i Igor Wyszkowski wywalczyli złoty medal w K1 mieszanej sztafety 5000 metrów. W C1 mieszanej sztafety 5000 metrów rywalizowali Agata Kowalak i Eryk Wilga, którzy zakończyli wyścig z brązem.
Podczas AMŚ w Szeged nie zabrakło również trudniejszych momentów. Elżbieta Nowak została zdyskwalifikowana w K1 500 metrów kobiet za nieprawidłową wagę łodzi, a męska osada C4 500 metrów w składzie Sebastian Jasiński, Piotr Kujawa, Maurycy Szmajter i Eryk Wilga otrzymała karę od sędziów za płynięcie poza linią toru.
Liczba medali zdobytych w kajakarskich AMŚ przez Akademicką Reprezentację Polski daje satysfakcję. Z wypowiedzi zawodników wynika jednak, że przed zawodami zabrakło wspólnych treningów osad wieloosobowych. Jeśli wyciągniemy z tego wnioski i odpowiednio przygotujemy zespoły kajakarzy, w przyszłości możemy zapewne liczyć na jeszcze większe sukcesy w tym sporcie.
(Źródło: pasja.azs.pl, opr. PK)
Materiał powstał we współpracy z Akademickim Związkiem Sportowym.