Konrad Janowski
Ranking Uczelni Wyższych 2026 opublikowany przez Fundację Work&Science i „Forum Akademickie” stanowi interesującą i wartościową próbę oceny potencjału naukowego polskich uczelni. Jednocześnie, tegoroczna edycja ujawniła pewien problem metodologiczny, który – jak sądzę – będzie wymagał rozwiązania w kolejnych latach.
Dotyczy on uczelni funkcjonujących w strukturach federacji akademickich. Zgodnie z ustawą Prawo o nauce i szkolnictwie wyższym szkołę doktorską prowadzi w takim przypadku federacja jako odrębny podmiot. Tak właśnie funkcjonuje Federacja Naukowa Uniwersytet VIZJA, w skład której wchodzą m.in. ujęte w rankingu Uniwersytet VIZJA oraz Uniwersytet Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie.
Obie uczelnie otrzymały w kryterium doktoranckim wynik równy zero. Formalnie jest to zrozumiałe, doktoranci są bowiem przypisani do szkoły doktorskiej prowadzonej przez federację. Powstaje jednak pytanie, czy z punktu widzenia oceny potencjału naukowego uczelni taki sposób prezentacji danych rzeczywiście oddaje stan faktyczny?
Doktoranci federacji nie pojawiają się przecież znikąd. Federacja nabywa formalne uprawnienie do kształcenia doktorantów wynikające z kategorii naukowych „wypracowanych” i zdobytych przez uczelnie będące jej członkami. Ponadto doktoranci kształcą się pod opieką naukowców zatrudnionych w uczelniach członkowskich, korzystają z ich infrastruktury badawczej, uczestniczą w projektach prowadzonych przez ich zespoły naukowe i stanowią element potencjału akademickiego tych właśnie uczelni. Niektórzy są dodatkowo zatrudnieni w nich na stanowiskach badawczo-dydaktycznych. Trudno zatem uznać, że uczelnie współtworzące federację nie posiadają doktorantów tylko dlatego, że ustawodawca powierzył formalne prowadzenie szkoły doktorskiej federacji.
Warto podkreślić, że instytucja federacji została wprowadzona po to, aby wzmacniać potencjał naukowy uczelni, integrować zasoby i tworzyć silniejsze ośrodki akademickie. Jeżeli jednak uczestnictwo w federacji prowadzi do tego, że doktoranci przestają być widoczni w rankingach poszczególnych uczelni, może powstawać niezamierzony efekt uboczny w postaci zaniżenia oceny ich rzeczywistego potencjału naukowego.
Nie jest to problem dotyczący wyłącznie Federacji Naukowej Uniwersytet VIZJA. Wprawdzie obecnie federacje pozostają stosunkowo rzadkim rozwiązaniem organizacyjnym (aktualnie w Polsce funkcjonują trzy federacje naukowe), jednakże sytuacja ta może się zmienić i nabrać większego znaczenia w kolejnych latach, gdyż w niektórych regionach kraju prowadzone są rozmowy i działania zmierzające do konsolidacji uczelni właśnie poprzez federalizację. Wraz ze wzrostem liczby federacji kwestia uwzględniania doktorantów kształconych w szkołach doktorskich prowadzonych przez federacje będzie stawała się coraz istotniejsza dla metodologii rankingów. Dlatego warto rozpocząć dyskusję nad sposobem uwzględniania tej kwestii. Możliwych rozwiązań jest wiele: od odpowiedniego przypisywania doktorantów uczelniom członkowskim, po wyodrębnienie mechanizmu przeliczania liczby doktorantów kształconych w federacji na punkty przysługujące w rankingu uczelniom członkowskim.
Rankingi pełnią ważną funkcję informacyjną i opiniotwórczą. Im precyzyjniej odzwierciedlają rzeczywistość instytucjonalną polskiego szkolnictwa wyższego, tym większa jest ich wartość. Mam nadzieję, że doświadczenia tegorocznej edycji staną się przyczynkiem do dalszej dyskusji nad sposobem uwzględniania federacji akademickich w przyszłych rankingach.
Dr hab. Konrad Janowski, prof. Uniwersytetu VIZJA, rektor Uniwersytetu VIZJA