Uniwersytecka Komisja Finansów Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich co roku przygotowuje kompleksowy raport na temat sytuacji tej grupy uczuleni. Mimo, że jeszcze nie minął ustawowy termin składania rocznych raportów finansowych (30 czerwca), UKF zebrała dane na temat sytuacji uniwersytetów w 2025 roku. Pierwsze informacje o wynikach finansowych tej grupy uczelni w 2025 roku przedstawił prof. Zbigniew Bukowski, przewodniczący UKF, podczas posiedzenia KRUP na Uniwersytecie Jana Długosza w Częstochowie.
Po kraju rozniosła się niedawno wieść o dużej, sięgającej 33 mln zł, stracie Uniwersytetu Śląskiego. To jednak nie jedyny uniwersytet, który w 2025 roku zanotował stratę – wskazywał prof. Bukowski. Spośród 21 uczelni zrzeszonych w KRUP negatywny wynik finansowy za rok 2025 miało 6 uczelni (w 2024 były to 2 uniwersytety), a kolejne 3 miały wynik bliski zeru, więc ich sytuacja finansowa też nie była najlepsza. Dodatni wynik za ubiegły rok w przypadku niektórych uczelni wynikał ze sprzedaży majątku. Bez tego siódmy uniwersytet byłby na minusie, a wynik finansowy dwóch kolejnych byłby znacznie gorszy. Gdybyśmy te 36 mln zł za zbywane nieruchomości odliczyli, to zysk uniwersytetów wykazywany w 2025 r. na prawie 130 milionów, wyniósłby poniżej 94 milionów zł. Poza sześcioma uniwersytetami z ujemnym wynikiem finansowym w 2025 r., wynik dodatni w wysokości do 1 miliona zł miały 3 z nich, między 1 a 10 mln zł – 3, między 10 a 20 milionów – 6 i ponad 20 milionów – 3.
W porównaniu do roku 2024, gdy sumaryczny zysk uniwersytetów wyniósł 302 miliony złotych, prawie 130 mln zł zysku netto w 2025 roku oznacza jego radykalną obniżkę aż o 172 mln zł. Warto zauważyć, że wynik dodatni uniwersytety zawdzięczają wyłącznie 5 uczelniom badawczym, ponieważ ich łączny zysk w 2025 roku wyniósł 142,6 miliona zł, a zatem więcej niż łączny wynik uczelni KRUP. Ich wynik jest wyraźnie dodatni dzięki temu, że są finansowane w sposób szczególny; są to też największe uniwersytety, otrzymujące z racji na swój potencjał najwyższe subwencje. Pozostałe 16 uniwersytetów klasycznych łącznie odnotowało ponad 12,8 miliona złotych straty. W ciągu ostatnich pięciu lat słabszy wynik finansowy netto – tylko 57,4 mln zł – uniwersytety (bez Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie, który wtedy jeszcze nie należał do KRUP) miały tylko w roku 2023, co ówczesny szef KNF prof. Mirosław Gornowicz opisał na łamach „Forum Akademickiego” w artykule Tak źle nie było od dekady.
W roku 2019 uniwersytety klasyczne – wówczas było ich 20 – miały łącznie ponad 580 milionów zł zysku. To był najlepszy rok pod tym względem. W kolejnych trzech latach panowała stabilna sytuacja z zyskiem w okolicach 300 mln zł. Załamanie przyszło w roku 2023. W kolejnym nastąpiło pozytywne odbicie, które uniwersytety zawdzięczają środkom na podwyżki płac odpowiednio o 30% dla nauczycieli akademickich i o 20% dla pozostałych pracowników uczelni – stąd 302 miliony zł zysku.
W podstawowej działalności operacyjnej uniwersytetów – a to wskaźnik, który wiele mówi o sytuacji finansowej, dlatego w swoich raportach tę informację zawsze podają uczelnie amerykańskie – już od wielu lat uniwersytety mają do czynienia z wynikiem ujemnym. Ubiegłoroczna sumaryczna strata 21 uniwersytetów w wysokości 423 mln zł, jest tożsama z wynikiem w roku 2023, najgorszym w ostatnich latach. W 2025 tylko 2 uniwersytety – Opolski i Rzeszowski, a więc wcale nie największe – osiągnęły dodatni wynik finansowy na działalności operacyjnej. Nawet uniwersytety badawcze odnotowały w takim ujęciu łączną stratę w wysokości ponad 170 mln zł.
– Biorąc pod uwagę informacje o wyniku finansowym z roku 2025 oraz o faktycznym zamrożeniu wysokości subwencji na rok 2026, trudno być optymistą na przyszłość – podsumował na KRUP prof. Zbigniew Bukowski. – Prawdopodobnie bieżący rok będzie jeszcze gorszy od 2025, tym bardziej, że koszty zewnętrznych usług i zakupów idą w górę.
PK
Pełny raport z działalności uniwersytetów klasycznych zostanie przyjęty pod koniec czerwca na posiedzeniu UKF, a następnie przedstawiony Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich oraz podany do publicznej wiadomości, co UKF uczyni już kolejny raz. Dzięki temu uniwersytety klasyczne należą do najbardziej przejrzystych instytucji akademickich w Polsce. Zapewne możemy się spodziewać, że członkowie UKF przygotują też na ten temat artykuł do „Forum Akademickiego”, co czynią już od wielu lat. Potrafię wskazać nazwiska przewodniczących i zastępców przewodniczących UKF, którzy to robili, profesorów: Bogdana Gregora, Mirosława Szredera, Mirosława Gornowicza i obecnego Zbigniewa Bukowskiego.
Ze swojej strony podkreśliłbym otwartość i przejrzystość dwóch największych polskich uniwersytetów: Jagiellońskiego i Warszawskiego. To bodaj jedyne uczelnie w kraju, których rektorzy w powszechnie dostępnych sprawozdaniach rocznych podają do wiadomości średnie płace w poszczególnych grupach zatrudnionych. Jeszcze kilka lat temu takie dane otwarcie podawało znacznie więcej uczelni. Także kilka lat temu jeden jedyny raz zarząd Polskiej Akademii Nauk pod przewodnictwem prezesa prof. Jerzego Duszyńskiego zebrał i podał średnie płace pracowników naukowych poszczególnych instytutów PAN. Dzięki temu wiemy, że podczas niedawnego protestu pracowników nauki, domagających się – bardzo słusznie – zwiększenia nakładów na badania naukowe, pojawiały się nie w pełni oddające rzeczywisty obraz informacje o wysokości płac w nauce i szkolnictwie wyższym. W USA ogromne wpływy uniwersytetów z dotacji prywatnych (w tym zwłaszcza od absolwentów) bazują na zaufaniu, opierającym się na przejrzystości działalności uniwersytetów i ich sprawozdań finansowych.
Piotr Kieraciński