Marek Misiak

Gdy Karolina Kostyra referuje początkową recepcję filmów Stevena Spielberga czy Joego Dantego w latach osiemdziesiątych, nie musi nawet zbytnio jej komentować. Pobrzmiewające wyraźnym poczuciem intelektualnej wyższości głosy ówczesnych krytyków brzmią jak komunikaty z odległej epoki, choć przecież byli to ludzie, za którymi dziś tęsknimy – właśnie krytycy (pomagający rozumieć filmy), a nie jedynie recenzenci (skupiający się głównie na ocenianiu, niekoniecznie nawet dobrze uzasadnionym). Choć wciąż trafiają się poglądy, że Hollywood (i jego ewentualni naśladowcy) to z definicji „papka”, analizy różnych aspektów produkowanego tam kina jasno pokazują, że potrafiło ono i potrafi zarówno prezentować złożone artystycznie wizje (w atrakcyjnym opakowaniu gatunkowym), jak i w nieoczywisty często sposób odbijać przemiany społeczne, polityczne i kulturowe. Ważne jest natomiast, aby refleksja odbywała się w uporządkowany metodologicznie sposób, a nie śladami (wspominanego przez Kostyrę) amerykańskiego komika Chrisa Farleya, który w programie Saturday Night Live w latach 1991–1993 przeprowadzał absurdalne „wywiady” ze sławami, długo i zawile opowiadając o powierzchownych aspektach ich występów, a potem kwitując: „That was awesome!” Wtedy nie będzie to refleksja, lecz nostalgia, a tej mamy we współczesnej kulturze (szczególnie popularnej) stanowczo zbyt wiele.
Dla autorki element porządkujący to nie abstrakcyjne pojęcia, lecz konkretne miejsce: pokój dziecięcy, a w mniejszym stopniu także cały dom, w którym mieszka niedorosły bohater. Analizowane jest zaś szeroko pojęte kino fantastyczne (baśnie, fantastyka naukowa, horror), co sprawia, że przestrzeń ta zawsze ulega jakiemuś przekształceniu, jednak mniej lub bardziej nieoczywistemu. Jej spojrzenie wymusza koncentrację na szczególe, widać to w części publikacji koncentrującej się na obecnych w tych pokojach zabawkach, a szczególnie w rozdziale na temat zapomnianego dziś debiutu Rolanda Emmericha (Joey z 1985 r.). W tej partii książki można się przekonać nie tylko o naukowym, ale i czysto narracyjnym talencie autorki: jej spostrzeżenia są ważkie, ale też wciągające i nastrojowe, podczas gdy Joey to film ciekawy tylko momentami, fabularnie chaotyczny, estetycznie wtórny i wizualnie przeładowany. Koncentracja na szczególe zawsze jednak pozwala na mądre uogólnienia zarówno w kontekście innych omawianych obrazów, jak i relatywnie zwięźle omówionego kontekstu społeczno-kulturowego Ameryki czasów prezydentury Reagana, a nie sprowadza się do wyliczania i katalogowania, charakterystycznego dla wzmiankowanych w książce popularnych podcastów poświęconych dzieciństwu w latach 80. Autorka wyraźnie nie przepada za czterdziestym prezydentem USA, ale nie próbuje w związku z tym dopatrywać się na siłę w analizowanych filmach subwersywnych treści – widzi w nich teksty kultury na tyle bogate, że coś nadpisywać byłoby jedynie stratą.
Refleksja autorki jest szczególnie inspirująca, gdy pisze o środkach formalnych, które twórcy stosowali, aby nadać światu przedstawionemu konkretne cechy. Widz podlega takiemu oddziaływaniu podczas seansu, ale często nawet wyrobiony kinoman potrzebuje wyjaśnień specjalisty, jak to się stało, że film był tak sugestywny. W książce dotyczy to przede wszystkim omówienia roli oświetlenia i posługiwania się barwą w Duchu (1982) Tobe’a Hoopera oraz scenografii i kadrowania w Powrocie laleczki Chucky (1990) Johna Lafii. Magia kina pozostaje, warto jednak zdawać sobie sprawę, że kino, które fascynowało niektórych w czasach ich młodości (lub fascynuje nadal) jest artystycznie (a przynajmniej warsztatowo) dopracowane i nie była to jedynie magia czasu i miejsca.
Marek Misiak
Karolina KOSTYRA, Tajemne życie przedmiotów. Topografia pokoju dziecięcego w kinie fantastycznym lat osiemdziesiątych, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2025.
Wróć