Anna Jawor

Zdrowie jest jedną z najważniejszych wartości. Świadczą o tym życzenia, które przekazujemy zwyczajowo z okazji rozmaitych świąt. Potwierdzają to również badania socjologiczne, w których na pytanie o najważniejsze wartości zdrowie jest, obok rodziny, tą najczęściej wskazywaną. Jednocześnie mało jest rzeczy, które tak powszechnie denerwują Polaków, jak służba zdrowia. „Niewydolny system” stał się synonimem NFZ. Obserwowane jest powszechne niezadowolenie z funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej w Polsce, brak zaufania do środowiska medycznego, a nawet niechęć wobec metod leczniczych stosowanych przez medycynę konwencjonalną. Z badań wynika, że nawet pacjenci, którzy generalnie ufają lekarzom, i tak po wizycie szukają informacji na temat leczenia swoich dolegliwości w internecie. Robi tak mniej więcej co trzeci z nas. Część znajdzie tam rzetelne dane i pogłębi swoją wiedzę, ale część trafi na bzdury, fachowo nazywane „dyskursem antymedycznym”. Właśnie ten dyskurs wzięła na warsztat Ewa Kozik, etnolożka, autorka omawianej książki.
Obszerna część książki poświęcona jest analizie (po)nowoczesności, a więc świata, w jakim żyjemy, z takimi jego cechami, jak upadek autorytetów, ogólny brak zaufania, rozmycie się granicy pomiędzy naukowością a potocznością, poczucie braku stałości w otaczającej nas rzeczywistości. Jak pisze autorka, źródłem negowania nauki, demonizowania środowiska medycznego i farmaceutycznego oraz ulegania mitom z nimi związanym jest lęk. Współczesne mity mogą mianowicie stanowić „swoisty system obronny oraz ukorzeniający we współczesnym świecie, ulegającym (…) płynności oraz niosącym poczucie niepewności, dezorientacji i destabilizacji”. Można to też interpretować jako wyraz buntu wobec tego stanu rzeczy i próbę odzyskania kontroli nad swoim zdrowiem i życiem, uważa Kozik.
Autorka pracując na bogatym materiale źródłowym, wyróżniła trzy funkcjonujące obecnie mity na temat medycyny i zdrowia. Są to: mit o możliwości samouzdrowienia; mit o tym, że lekarze chcą nam zaszkodzić; mit o tym, że medycyna konwencjonalna jest szkodliwa. Stosując netnografię, czyli obserwację i analizę tekstów pojawiających się w przestrzeni wirtualnej, badaczka przeanalizowała dyskurs antymedyczny, skupiając się nie tylko na obecnych tam treściach, ale również na emocjach z nimi związanych. W przeciwieństwie do nauki mity nie odwołują się bowiem do badań, nie dają się falsyfikować, odwołują się właśnie do emocji i najgłębszych przekonań, a zarazem są zawsze na podorędziu, nie trzeba ich szukać ani weryfikować. W tym sensie nauka zawsze będzie miała trudniej. Poza tym algorytmy śledzące naszą aktywność w internecie zamykają nas w tzw. bańkach. „Bańki informacyjne są unikatowe dla każdego użytkownika Internetu i transparentne, co znaczy, że nie zauważając ich działania każdy internauta poddaje się strumieniowi dedykowanych mu informacji, co ogranicza jego możliwości znalezienia treści niezgodnych z jego wcześniejszymi wyszukiwaniami, a co za tym idzie – nie ma on okazji skonfrontowania swoich poglądów z tym, czym interesują się inni użytkownicy”. To również nie pomaga „przebijać się” rzetelnym informacjom.
Tym, co odróżnia mity od nauki, jest ich łatwa dostępność i przyswajalność, prosty język, kuszące formy. Być może nauka potrzebuje więcej popularyzacji, żeby być konkurencyjną w atrakcyjności i przystępności przykazu. Książka Ewy Kozik powinna być do tego asumptem.
Anna Jawor
Ewa A. KOZIK, Mity w świecie postprawdy. O dyskursie antymedycznym, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice, seria: Oikos.
Wróć