logo
FA 9/2025 okolice nauki

Juliusz Gałkowski

Żywot artysty prawdziwego

Żywot artysty prawdziwego 1

Helena Romer w cytowanej w omawianej książce wypowiedzi nazwała Wiwulskiego „prawdziwym artystą” działającym w natchnieniu. Niestety, jak to często bywa, jest on postacią mało znaną, co powinno raczej zdumiewać, gdyż jest autorem szeregu znanych pomników i założeń architektonicznych. Trzy krzyże w Wilnie i pomnik grunwaldzki w Krakowie zdają się zasłaniać swego autora. Wiele osób kojarzy te dzieła, nie pamiętając jednak, kto był ich twórcą. Dlatego z satysfakcją należy odnotować fakt pojawienia się na naszym rynku kolejnej pozycji zasłużonego wydawnictwa Instytutu POLONIKA poświęconego akurat temu artyście.

Publikacja składa się z trzech części opisujących życie, wykształcenie i rozwój artystyczny Wiwulskiego, w kolejnej omówione są jego najważniejsze prace, zaś trzecia – w mojej opinii nie tylko najciekawsza, ale i najważniejsza – to próba prezentacji postaci artysty w pełnym wymiarze. Jest ona jednak czymś więcej niż tylko podsumowaniem dwóch pierwszych, bowiem Antoni Wiwulski był postacią o niezwykle złożonej osobowości.

Fakt, że kimś, kto miał ogromny wpływ na jego życie duchowe (a tym terminem trzeba objąć obszar wykraczający także poza wiarę), był Józef Beyzym – opiekun trędowatych na Madagaskarze – wskazuje, że sam namysł nad jego artystycznym rozwojem nie wystarcza do zrozumienia głębi twórczości. Ale też nie sposób pominąć faktu, że artysta kształcił się w doskonałych szkołach Wiednia i Paryża,. całe życie utrzymywał kontakty z wieloma artystami we Francji i w kraju.

Omawiając poglądy artystyczne Wiwulskiego, autor korzysta z opracowań, ale także z jego korespondencji, w której wyrażał swoje opinie na temat sztuki. Był krytykiem współczesnych mu prądów artystycznych. Sam poszukiwał „sztuki wielkiej”, dlatego wszystko, co nie odpowiadało jego poglądom, poddawał surowemu osądowi. Przykładem może być jednoznacznie negatywna opinia na temat pomnika Chopina autorstwa Wacława Szymanowskiego.

Sam był artystą płodnym i pozostawił po sobie wiele dzieł, ale także liczne, niestety nigdy nie zrealizowane pomysły. Jednocześnie był uznanym artystą, któremu powierzono realizację bardzo ważnych projektów, takich jak wspomniany już pomnik grunwaldzki w Krakowie czy Kościół Serca Jezusowego w Wilnie. Krzysztof Stefański omawia nie tylko założenia Wiwulskiego ale także opisuje historię konkursów, podczas których wybierano projekty oraz dzieje realizacji jego prac.

Szczególnie istotne są historie powstawania kaplicy w Szydłowie na Wileńszczyźnie czy pomnika grunwaldzkiego. Dzięki nim poznajemy nie tylko artystyczną działalność bohatera książki, lecz także jej tło kulturowe i społeczne.

Warto także zwrócić uwagę na niezrealizowane projekty – kaplicę nad Morskim Okiem czy kościół jezuitów w Krakowie. Za każdym razem widać, że charakteryzowała te dzieła monumentalność, połączona z głęboką religijnością.

Zawierucha drugiej wojny światowej oraz okupacji niemieckiej i sowieckiej doprowadziły do zniszczenia czołowych dzieł Wiwulskiego, z których dwa – czyli pomnik grunwaldzki i trzy krzyże w Wilnie – zostały odtworzone. Jednakże sam Wiwulski popadł w zapomnienie, czego najlepszym przykładem było zaprzepaszczenie starań o jego beatyfikację i ogłoszenie patronem polskich artystów.

Na szczęście drobiazgowa i bardzo dobrze napisana praca prof. Krzysztofa Stefańskiego przypomina kolejnego twórcę, który na pamięć niewątpliwie zasługuje.

Juliusz Gałkowski

Krzysztof STEFAŃSKI, Zmarł, jak żył, na skrzydłach… Antoni Wiwulski (1877-1919). Artysta epoki Młodej Polski, Instytut Polonika, Warszawa 2024.

Wróć