logo
FA 9/2025 okolice nauki

Marcin Lutomierski

Co ma prawo do literatury?

Co ma prawo do literatury? 1

W powszechnym odbiorze prawo i literatura tworzą osobne światy. Rozdźwięk między tymi obszarami ludzkiej aktywności trwa bardzo długo, ale przecież – jak przypomina autorka omawianej książki Joanna Kamień – w starożytności twórcy prawa byli jednocześnie pisarzami (np. Marek Tulliusz Cyceron, Ulpian Domicjusz). W antycznych Atenach czy Rzymie to właśnie „literatura regulowała sferę ludzkich zachowań i relacji społecznych”. Po wielu wiekach rozłamu obecnie „Prawo i literatura, zwane też literacką szkołą prawa, stanowi […] odłam szerszego kierunku filozofii prawa – estetyki prawa. Koncentruje się na wyszukiwaniu szeroko pojętych związków pomiędzy prawem i literaturą, analizowaniu i porównywaniu tych relacji”. Warto w tym kontekście wspomnieć opublikowaną niedawno interesującą książkę Koszałki-Opałki, czyli prawo karne w bajkach. Repetytorium dla studiujących, sądowników i podsądnych autorstwa prawników Witolda Kuleszy i Jana Kuleszy (zob. „Forum Akademickie” nr 1/2025).

Autorka monografii Prawo i literatura posiada kompetencje merytoryczne zarówno filologiczne, jak i prawnicze, co pozwala jej swobodnie i ze znawstwem poruszać się na skomplikowanym obszarze badawczym. Dr Joanna Kamień przeanalizowała różne utwory literackie, szukając w nich odpowiedzi na pytania, które w uproszczeniu można sformułować następująco: jak literatura odnosi się do prawa, co o nim mówi, dlaczego prawo obowiązuje i jest (lub nie jest) przestrzegane, w jaki sposób postrzegamy i badamy prawo?

Związki prawa i literatury są omówione w książce szeroko. Trudno byłoby je tutaj zreferować, dlatego przywołajmy dwa spośród siedmiu analizowanych utworów. W Biblii, która będąc świętą księgą dwóch religii, ma także charakter dzieła literackiego, prawo to dar Boga dla „ludu wybranego” (Izraelitów), a także podstawa cywilizacji chrześcijańskiej. Zarówno dla wyznawców judaizmu, jak i chrześcijan biblijne prawo mówi i znaczy więcej, niż to, co obecnie rozumiemy jako prawo. Prawo nadane przez Jahwe i Jezusa ma bowiem przenikać całe życie wyznawców: nie tylko ich czyny, lecz także myśli, uczucia i emocje. Pełni ono rolę nadrzędną, a „jego naruszenie natychmiast skutkuje sankcją i rzutuje na całe życie człowieka”, niekiedy nawet na jego potomków. Badaczka przypomina, że twórczość Wiliama Szekspira mocno eksponuje ludzkie wady i grzechy, konflikty, zbrodnie i walkę o władzę. Dlatego nieraz zastanawiano się, czy autor nie był prawnikiem. Irracjonalne prawo wykorzystał on jako katalizator konfliktów i spisków bohaterów swoich utworów. Szekspir opisuje sceny procesów sądowych w ponad dwudziestu sztukach, ale najsłynniejsza jest ta z komedii Kupiec wenecki. Czytelnik jednocześnie może poznawać losy bohaterów literackich, dobrze się bawić i odkrywać niuanse ówczesnego prawa weneckiego (np. w odniesieniu do cudzoziemców). Dzieło Szekspira prowadzi badaczkę do poważnych konstatacji o potędze prawa, w imię którego można zmienić los człowieka. „Prawo w ręku osoby nieuprawnionej, kierującej się niewłaściwymi pobudkami, pragnącej za jego pomocą osiągnąć własne cele – niekoniecznie w imię sprawiedliwości – może stać się także narzędziem niebezpiecznym” – mówi autorka.

Książka Joanny Kamień jest bardzo rzeczowa i zarazem refleksyjna, a przez to interesująca. Na szczególne podkreślenie zasługuje także język publikacji: precyzyjny, bogaty i zarazem przystępny, dodający wdzięku naukowym rozważaniom.

Marcin Lutomierski

Joanna KAMIEŃ, Prawo i literatura jako kierunek filozoficznoprawny, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Wolters Kluwer, Gdańsk 2024, seria: Studia z Estetyki Prawa.

Wróć