logo
FA 6/2025 informacje i komentarze

Rozmowa z prof. dr. hab. inż. Arkadiuszem Wójsem, rektorem Politechniki Wrocławskiej

Prestiż uczelni jest magnesem

Prestiż uczelni jest magnesem 1

17 czerwca „Rzeczpospolita” ogłosiła wyniki rankingu „Liderzy polskiego szkolnictwa wyższego 2025” porównującego jakość kształcenia polskich uczelni z perspektywy absolwentów, uwzględniającego przede wszystkim ich szanse na znalezienie pracy i wysokość zarobków. Politechnika Wrocławska zajęła drugie miejsce w kraju, a pierwsze wśród uczelni technicznych. Jak dochodzi się do takich wyników?

To duży sukces naszej uczelni, tym bardziej, że ranking oparto na twardych danych. Redakcja wskazała, że „Politechnika Wrocławska notuje świetne wyniki w zarobkach, niskim bezrobociu i kontynuacji edukacji”. Myślę, że decydujące były atuty politechniki w kluczowych obszarach: rekrutacji, poziomu kształcenia, prestiżu i otoczenia rynkowego.

Jak zatem wygląda rekrutacja na Politechnikę Wrocławską?

Dobra uczelnia oferuje studentom doborowe towarzystwo. Odpowiednio wyselekcjonowana społeczność studencka pozwala na prowadzenie zajęć na wyższym poziomie, na szybszy rozwój poprzez kontakty wzajemne w kołach naukowych czy działalność w samorządzie, no i wreszcie daje wartościowe kontakty na przyszłość. Prestiżowa uczelnia jest magnesem dla najlepszych kandydatów. Poszukujemy ich i w kraju, i za granicą. Kandydaci z Dolnego Śląska najczęściej wybierają właśnie naszą uczelnię, ale jesteśmy bardzo atrakcyjni także dla osób z innych regionów. które stanowią ponad 60% starających się o przyjęcie na studia. Mimo że największy odsetek naszych studentów pochodzi z Dolnego Śląska, to większość studentów przyjeżdża do nas z innych województw, choćby z Wielkopolski jest ich aż dziesięć procent, lub z zagranicy. Od kilku lat rekrutujemy niemal tę samą liczbę studentów – ok. 9000 osób rocznie. Pod względem liczby studentów i absolwentów jesteśmy dziś największą polską politechniką. Cieszy też wysoka retencja – wielu studentów kontynuuje u nas naukę na studiach drugiego stopnia i w szkole doktorskiej.

Jakie atuty ma Politechnika Wrocławska w obszarze kształcenia?

Tu współgra kilka niezmiernie ważnych elementów. Wyróżnia nas bogata i stale rozwijana infrastruktura, zarówno ściśle dydaktyczna, badawcza, jak i ogólnouczelniana: nowoczesne laboratoria, dostęp do aparatury odwzorowującej warunki przemysłowe, strefy kultury, domy studenckie, biblioteka cyfrowa czy warsztaty kół naukowych. Obecnie budujemy Kampus Innowacji Studenckich inspirowany monachijskim Urban Colab. Ważna jest też kadra. W duchu Humboldta łączymy kształcenie i badania, ponad 80% naszych pracowników akademickich, to aktywni badacze, a nasz wynik w ostatniej ewaluacji jest jednym z najlepszych w kraju (4 kategorie A+ i 9 A). PWr jest szczególnie silna w badaniach podstawowych, od lat jesteśmy liderem wśród polskich politechnik w rankingach dziedzinowych QS i Nature Index. Naszą kadrę uzupełniają praktycy z przemysłu, prowadzący zajęcia na uczelni i goszczący studentów w swoich firmach.

W ostatnich latach polskie uczelnie kładą duży nacisk na umiędzynarodowienie. Jak ono wygląda na Politechnice Wrocławskiej i czy faktycznie wpływa na proces?

Europejskość zapisaliśmy explicite w naszej strategii. Przełomem było dołączenie PWr w 2022 roku do sojuszu uniwersytetów europejskich „Unite!” (m.in. z KTH, Aalto i INP Grenoble). Wyposażenie stu sal wykładowych w inteligentny sprzęt audiowizualny umożliwia naszym studentom uczestnictwo w wirtualnym kampusie Unite!, łączącym ok. dwieście tysięcy studentów i doktorantów z całej Europy. Od lat funkcjonuje i wciąż rozwija się wymiana studencka w ramach programu Erasmus. Na PWr działa lokalny węzeł „Erasmus+ InnHUB Wrocław”. Rozwijamy też indywidualne międzynarodowe kontakty naukowe w ramach projektów badawczych prowadzonych z udziałem naszych studentów. Ponadto, już obecnie część dydaktyki prowadzi kadra gościnna – to z myślą o tych wykładowcach utworzyliśmy odpowiednie stanowiska wizytujące.

Wciąż odbija się w Polsce echem utworzenie na Politechnice Wrocławskiej Wydziału Medycznego. Czy takie śmiałe poszerzenie profilu kształcenia uczelni technicznej wpływa na jej atrakcyjność jako miejsca zdobywania wiedzy?

Jesteśmy dopiero po dwóch latach kształcenia lekarzy, ale już dziś traktowane jest to jako sygnał europeizacji uczelni, transformacji w stronę takich świetnych wzorów europejskich jak uniwersytety techniczne w Niemczech (Monachium, Aachen, Drezno) i Wielkiej Brytanii (Imperial College). Studenci medycyny utworzyli już 10 kół naukowych, powstają mieszane zespoły badawcze, angażujące również studentów, a lada miesiąc rozpocznie się budowa siedziby Wydziału Medycznego i centrum badań health-tech – platformy spotkań studentów, badaczy i biznesu reprezentujących obszary zdrowia, nauki i techniki. Tak realizujemy wizję uczelni STEMH (nauka, technologia, inżynieria, matematyka i zdrowie), pionierską w Polsce, choć w Europie zwyczajną, gdyż zgodną z koncepcjami wielodziedzinowości i interdyscyplinarności. Na podstawie doświadczeń z Cambridge wiem, że nie tylko doskonałość, ale też szerokość zainteresowań środowiska akademickiego, interakcja między różnymi dziedzinami i dyscyplinami oraz otwarcie na różnobarwne otoczenie akademickie, społeczne i gospodarcze tworzą razem twórczą i motywującą przestrzeń rozwoju osobowości i talentów, do czego aspirujemy.

Czy sama atrakcyjność dolnośląskiego rynku pracy nie jest tu bez znaczenia?

Wrocław jest niezwykle atrakcyjnym miejscem studiów. To trzeci polski ośrodek akademicki, o wspaniałej tradycji, z wieloma uczelniami i bogatą ofertą kulturalną. Miasto wyjątkowo otwarte, choćby z racji swojej historii. Młodzież chce tu studiować i staramy się nie zawieść ich oczekiwań. Z drugiej strony Dolny Śląsk jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się regionów ekonomicznych Europy i obecność wielu firm technologicznych daje naszym studentom realne szanse zatrudnienia. Istotne są też silne wsparcie PWr dla przedsiębiorczości akademickiej i silna aktywność startupowa w regionie. Marka PWr buduje wspólnotę – absolwenci chętnie wspierają siebie nawzajem. I to wszystko po trosze składa się na sukces w rankingu „Rzeczpospolitej”.

Rozmawiał Andrzej Charytoniuk

Wróć