logo
FA 4/2025 informacje i komentarze

Wojciech Kiełbasiński

Studia online – biznes czy prawdziwa edukacja?

Studia online – biznes czy prawdziwa edukacja? 1

Pandemia koronawirusa znacząco przyspieszyła proces cyfryzacji szkolnictwa wyższego i nauki. Uczelnie zostały zmuszone do natychmiastowego przejścia na zdalny tryb kształcenia. Doświadczenia z tego okresu sprawiły, że wiele z nich zdecydowało się kontynuować tę formę kształcenia studentów w całości lub w wybranych elementach.

Rozważając możliwość prowadzenia studiów z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość w pierwszej kolejności trzeba odnieść się do prawnej dopuszczalności takiego rozwiązania w polskim systemie szkolnictwa wyższego i nauki. Pod pewnymi warunkami jest to możliwe. Żeby tak było, to przede wszystkim pozwalać na to powinna specyfika kształcenia na określonym kierunku. Po drugie należy to przewidzieć w programie studiów. Ponadto prowadzenie zajęć z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość musi nastąpić przy wykorzystaniu infrastruktury i oprogramowania zapewniających synchroniczną i asynchroniczną interakcję między studentami i prowadzącymi zajęcia. Bardzo ważne jest to, że jedynie część efektów uczenia się objętych programem studiów może być uzyskana podczas takich zajęć. W przypadku studiów o profilu praktycznym liczba punktów ECTS, jaka może być uzyskana w trakcie zajęć z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość, nie może być większa niż 50% ogólnej liczby punktów ECTS koniecznej do ukończenia studiów na danym poziomie. Z kolei w przypadku studiów o profilu ogólnoakademickim jest to nie więcej niż 75% ogólnej liczby punktów ECTS koniecznej do ukończenia studiów na danym poziomie. Warto także zwrócić uwagę, że w przypadku zajęć kształtujących umiejętności praktyczne, metody i techniki kształcenia na odległość mogą być wykorzystywane pomocniczo. Powyższe zasady mają charakter generalny. Jednocześnie jednak pamiętajmy, że w okresie pandemii obowiązywały przepisy szczególne w tym obszarze.

Szczegółowe warunki nauki zdalnej zostały doprecyzowane na gruncie rozporządzenia w sprawie studiów. Zostały one sformułowane w sposób bardzo ogólny, co pozostawia w pewnym zakresie pole do interpretacji w zakresie spełnienia poszczególnych wymagań. Kluczowe wydaje się odpowiednie przygotowanie nauczycieli akademickich i innych osób prowadzących zajęcia do ich realizacji z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Dobrą praktyką jest prowadzenie kursów lub szkoleń dotyczących narzędzi wykorzystywanych w procesie zdalnego nauczania, a także metodyki tej formy kształcenia. Realizacja zajęć realizowanych zdalnie powinna być przez uczelnię na bieżąco kontrolowana. Uwagę zwraca się również na dostęp do infrastruktury informatycznej i oprogramowania umożliwiającego synchroniczną i asynchroniczną interakcję między studentami a prowadzącymi zajęcia. Weryfikacja osiągnięcia przez studentów efektów uczenia się odbywać się powinna przez bieżącą kontrolę postępów w nauce.

Bardzo ważne jest także odpowiednie przygotowanie głównych interesariuszy procesu kształcenia, czyli studentów. Powinni oni odbyć szkolenia przygotowujące do udziału w zajęciach prowadzonych on-line. Na uczelni ciąży obowiązek zapewnienia materiałów dydaktycznych w formie elektronicznej oraz umożliwienia osobistych konsultacji z wykładowcami prowadzącymi tego typu zajęcia w siedzibie uczelni lub w jej filii. Nie można również zapominać o dobrych praktykach w zakresie uwzględniania różnorodności potrzeb studentów, w tym osób ze szczególnymi potrzebami. Istotne jest przede wszystkim dostosowanie materiałów i narzędzi dydaktycznych oraz odpowiednie przygotowanie wykładowców.

Dobrą praktyką jest opracowanie prawa wewnętrznego dotyczącego przedmiotowego zagadnienia. Powinno ono w odpowiedni sposób uszczegóławiać zasady prowadzenia zajęć z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość.

Powyższą teorię odnieść trzeba do praktyki prowadzenia kształcenia zdalnego w Polsce. W pewnym momencie ta forma edukacji stała się bardzo dochodowa. W przestrzeni medialnej nadal możemy odnaleźć reklamy zachęcające do podjęcia studiów prowadzonych w pełni online, co jest oczywiście niedozwolone. Zdarza się, że uczelnie starają się obchodzić regulacje prawne, np. poprzez masowe udzielanie studentom zgody na indywidualną organizację studiów, pozwalającą na w pełni zdalną edukację. Z punktu widzenia prawnego wydaje się to niedopuszczalne. W połączeniu z wyrażaniem zgody na realizację studiów w krótszym czasie aniżeli zakładany w programie studiów staje się to niebezpiecznym zjawiskiem, czego efekty już w Polsce obserwowaliśmy. Niebagatelną rolę w monitorowaniu oraz przeciwdziałaniu nadużyciom powinna odgrywać Polska Komisja Akredytacyjna, dbając o jakość kształcenia w polskich uczelniach.

Wydaje się, że dostępne narzędzia informatyczne pozwalają obecnie na przygotowanie zajęć zdalnych charakteryzujących się wysokim poziomem merytorycznym, jak również odpowiednim zaangażowaniem studentów oraz prowadzących zajęcia. To jednak od poszczególnych uczelni zależy, czy zainwestują odpowiednie środki finansowe oraz czas w opracowanie i wdrożenie mechanizmów pozwalających na prowadzenie wysokiej jakości studiów on-line, które pozwolą na osiągnięcie zakładanych efektów uczenia się.

Wydaje się nieuniknione to, że w pewnym momencie staniemy przed wyzwaniem związanym z dopuszczalnością prowadzenia niektórych kierunków studiów w całości z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Już teraz powinno się podjąć działania ukierunkowane na przygotowanie się do tego. Przede wszystkim obecne regulacje dotyczące kształcenia zdalnego wydają się być zbyt ogólne. Poprzez ich doprecyzowanie należałoby niejako zmusić uczelnie do wdrożenia mechanizmów zapewniających wysoką jakość kształcenia zdalnego. Rozważyć należałoby również uregulowanie kompetencji Polskiej Komisji Akredytacyjnej do dokonywania oceny przygotowania danych podmiotów do prowadzenia zajęć w tej formie. Projakościowe podejście połączone z zewnętrzną oraz wewnętrzną ewaluacją mogłoby w przyszłości pozwolić na efektywne prowadzenie studiów zdalnych. Kluczowe jest podejście, które powinno być ukierunkowane przede wszystkim na zaoferowanie studiów zdalnych o wysokiej jakości kształcenia, a nie być nastawione na aspekt gospodarczy. W krótszej perspektywie będzie to zdecydowanie łatwiejsze na uczelniach publicznych aniżeli niepublicznych.

Nadszedł czas, by przejść do konstruktywnego wykorzystania formuły kształcenia zdalnego. Niemal każdy kto studiował, pamięta przynajmniej jeden mało interesujący wykład, prowadzony w sposób niezrozumiały lub monotonny, na którym studenci zajmowali się innymi sprawami. Z drugiej strony wystarczy tylko spojrzeć, jak wiele osób słucha ciekawych podcastów czy audiobook’ów w drodze do pracy, szkoły lub wykonując obowiązki domowe. W upływem czasu zmienił się także profil studenta. Aktualnie sporo osób idzie na studia na dalszych etapach swojej kariery, aby podnieść swoje kwalifikacje lub łączy pracę z kształceniem wyższym – nawet w trybie stacjonarnym. Wykłady i zajęcia w formule zdalnej mogą stanowić właśnie odpowiedź na potrzeby współczesnych studentów, którzy chcą efektywnie wykorzystać czas, bez konieczności pozostawania w sali wykładowej. Forma ta wydaje się też szczególnie pomocna dla osób ze szczególnymi potrzebami. Wreszcie, formuła on-line to szansa na kontynuowanie nauki dla studentów będących rodzicami, co w perspektywie alarmujących wskaźników dzietności w Polsce może stanowić metodę podtrzymującą aktywność zawodową czy społeczną tych osób. Trzeba również pamiętać, że zajęcia prowadzone z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość to nie tylko formuła wykładowa, ale szereg gier i zadań interaktywnych. Pozostaje pytanie: na ile i jak są one wykorzystywane? Zajęcia zdalne na wzór nużących wykładów stacjonarnych rzeczywiście nie będą pomagać, a jedynie utrwalać negatywne konsekwencje funkcjonowania w świecie wirtualnym.

Wskazując na korzyści i zalety płynące z kształcenia on-line nie można zapominać również o niebezpieczeństwach, jakie niesie za sobą „przeniesienie” studiowania w całości czy w większości do sfery wirtualnej. Wielu ekspertów oceniających skutki pandemii COVID-19 oraz społecznej izolacji w tym okresie, w szczególności w odniesieniu do ludzi młodych, wskazywało na wycofanie społeczne, problemy psychiczne powodowane m.in. osamotnieniem i brakiem interakcji społecznych. Dlatego należy stanowczo podkreślić, że studia stanowią część kultury akademickiej, stanowią przestrzeń, w której tworzą i kształtują się relacje międzyludzkie. Uczymy się na nich słuchać, zadawać pytania oraz na nie odpowiadać. Studia to nie tylko wiedza z książek, ale formowanie postaw społecznych i zawodowych. Nie powinny one być więc traktowane instrumentalnie i utylitarnie sprowadzane do roli „papierka”. Z tego względu formy zdalne mogą, a wręcz powinny uzupełniać kształcenie wyższe, jednak nie powinny całkowicie zastąpić nauki stacjonarnej. Znalezienie złotego środka z pewnością nie będzie łatwe.

Osobną kwestią, do której warto się również odnieść. są studia podyplomowe – prowadzone bardzo często w całości lub części z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. W polskim porządku prawnym znajdują się one co do zasady poza kontrolą ze strony organów odpowiedzialnych za jakość kształcenia. Także w tym przypadku konieczne jest podjęcie przez ustawodawcę odpowiednich kroków, które w efekcie zapewnią wysoką jakość kształcenia. Warto w tym zakresie podjąć ogólnokrajową debatę nad zagadnieniem oceny jakości kształcenia na studiach podyplomowych, w tym w szczególności prowadzonych zdalnie. Oczywistym jest, że z racji liczby i różnorodności prowadzonych programów podyplomowych na poszczególnych uczelniach, niemożliwym byłoby dokonanie ewaluacji wszystkich w krótkim czasie. Rozważyć można jednak takie modele oceny, które w pierwszej kolejności skupiałyby się, np. na przyznawaniu przez organy państwowe certyfikatów jakości prowadzonych studiów podyplomowych.

Powyższe rozważania pokazują, że obecne regulacje prawne wydają się być niewystarczające w kontekście prowadzenia zdalnego kształcenia na poziomie wyższym oraz zdalnych studiów podyplomowych, charakteryzujących się wysoką jakością. Przede wszystkim brak jest odpowiedniej kontroli ze strony odpowiednich organów, które nie posiadają właściwych narzędzi prawnych do prowadzenia ewaluacji w przedmiotowych zakresach. W przyszłości nieuniknione będzie prowadzenie niektórych kierunków studiów w całości z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Warto już w tym momencie rozpocząć ogólnokrajową dyskusję nad tym zagadnieniem, celem przygotowania regulacji prawnych w tym obszarze. Problem w wykorzystaniu tych form związany jest również z tym jak efektywnie przekazywać wiedzę młodemu pokoleniu, które inaczej patrzy na świat aniżeli 10 czy 20 lat temu.

r.pr. Wojciech Kiełbasiński, współpraca merytoryczna: r.pr. Barbara Pietrzyk-Tobiasz

Wróć