logo
FA 2/2025 okolice nauki

Anna Jawor

Myślmy samodzielnie

Myślmy samodzielnie 1

„Nie wdawaj się w dyskusję z głupotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem” – to mogłoby być motto najnowszej książki Tomasza Witkowskiego, zwłaszcza pierwszej jej części, w której autor obnaża mechanizmy współczesnych dyskusji publicznych, w których mądrość czy też mądrzy ludzie są bez szans.

To kolejna publikacja znanego ze sceptycyzmu psychologa, która jest w istocie krytyką współczesności. Składa się z esejów w większości publikowanych już w periodykach, na potrzeby książki jednak poszerzonych i uaktualnionych. Choć bowiem autor pisze to, co sam myśli, opiera swoje rozważania na najnowszych doniesieniach naukowych. Liczą się fakty, a nie poglądy, podkreśla, w postmodernistycznym zwrocie (w jego radykalnej wersji) upatrując rozmaitych zagrożeń społecznych.

„Dawniej szkoła była miejscem zdobywania wiedzy o otaczającej nas rzeczywistości – pisze. – Nic z tych rzeczy! (…) szkoła jest miejscem, w którym przez lata trenujemy umiejętność formułowania własnych poglądów i żądania tolerancji dla nich. Są oni [uczniowie] przekonani, że obiektywna rzeczywistość i twierdzenia o niej to złudzenia pozytywistów. To, co naprawdę się liczy to poglądy, zatem wszelka próba podważenia tychże to zamach na ich prawa i wolność. Walka o prawo do własnego poglądu jest rzeczą świętą, bez względu na to, co ów pogląd głosi. Że śnieg jest czarny? A któż może wykazać, że jest inaczej? A nawet, jeśli spróbuje, to jakie ma prawo pozbawiać cię Twoich przekonań? Albo, co gorsza, nazwać je złudzeniami?”.

Witkowski stara się dociekać istoty rzeczy. Bez względu na to, czy krytykuje coaching i psychoterapię, roztrząsa temat samobójstwa czy przestrzega przed marzeniem o świecie bez pracy, zawsze posiłkuje się bogatą argumentacją, szeregiem przykładów i naświetla zjawisko – zdawałoby się – ze wszystkich stron. Wiele jest tu myśli „oprzytomniających”, zdarzają się też chyba zbyt daleko idące. Do pierwszych zaliczyć można te o normalności.

Często mówi się o zachowaniach normalnych lub odbiegających od normy. De facto jednak opisywane są wtedy zachowania przeciętne, bo pojęcia te zostały stworzone z wykorzystaniem średniej arytmetycznej, rozkładu normalnego i odchyleń standardowych. To, co normalne, jest po prostu najczęstsze w danej kulturze. Zatem „wszelkie rady formułowane z wykorzystaniem odniesienia do norm społeczno-kulturowych nie mają nic wspólnego z nauką. Odnoszą się zawsze do tych wartości, które ceni większość” – przypomina autor.

„Każdy człowiek jest inny” – to z kolei, i o dziwo, zdanie, którego wyjątkowo nie lubi. Propagujących je nazywa „fałszywymi humanistami” i dowodzi, że więcej nas łączy niż dzieli. W przeciwnym razie nie byłoby systemów: edukacji, lecznictwa, technik prowadzenia negocjacji, motywowania pracowników czy rehabilitacji. Nie byłoby też masowo produkowanych ubrań w kilku rozmiarach, niewielkiej w sumie liczby podejść terapeutycznych ani praw człowieka. Autor jakby nie zauważał, że fraza „każdy człowiek jest inny” ma wiele poziomów znaczeniowych i wcale nie musi się za nią kryć negacja systemowych rozwiązań.

Tomasz Witkowski nie jest jednak od pouczania, jest od twórczej krytyki dającej do myślenia. Pouczających, zwłaszcza tych, którzy „radzą, jak żyć”, krytykuje szczególnie w tytułowym eseju. Mówcy motywacyjni, książki samopomocowe, różnorodne praktyki psychoterapeutyczne, które „uczą”, jak się rozwijać, jak się spełniać w życiu rodzinnym, jak zachować zdrowie psychiczne i poprawić kondycję, nie mają nic wspólnego z nauką, mimo że opierają się na danych naukowych, twierdzi psycholog.

Książka jest świetnie, dynamicznie napisana. Miejscami kontrowersyjna, w całości prowokacyjna. Z poczuciem humoru, o czym świadczy też dobór ilustracji.

Anna Jawor

Tomasz WITKOWSKI, Przepędźcie guru, którzy radzą, jak żyć i inne eseje, Wyd. Bez Maski, Wrocław 2024.

Wróć