Aneta Zawadzka

Czym w istocie jest kultura studencka? Przede wszystkim zmianą – przekonuje Izabela Pastuszko – dyrektorka Akademickiego Centrum Kultury i Mediów UMCS Chatka Żaka w rozmowie z „Wiadomościami Uniwersyteckimi” (nr 12/2024). Jej moc, dodaje, tkwi w studentach i studentkach. To oni mają w sobie potrzebę tworzenia i twórczą odwagę. Nie boją się eksperymentować i sięgają po najróżniejsze formy wyrazu, co niektórzy mają im czasem za złe, twierdząc, że są zbyt niedoświadczeni i nie potrafią z nich w pełni czerpać. Kultura studencka tymczasem, mówi Izabela Pastuszko, jest chwilowym działaniem, które „ma dać siłę do poznawania i dalszego budowania siebie, społeczności, grupy”. Oczywiście nie sposób pominąć roli, jaką pełni w niej wyraz artystyczny, ale nie można zapominać, że w tym przypadku nie mówimy o skończonym dziele, jakim jest z pewnością „spektakl teatru repertuarowego”. Tu chodzi raczej o pewien proces dziejący się tu i teraz. Kultura studencka jest bowiem lustrzanym odbiciem tego, jacy są studenci w danym momencie. Zmienia się w rytmie nadchodzących po sobie generacji, z których każda tworzy własne wyobrażenia o świecie. Ważne, by ich niepotrzebnie nie wartościować. Tego z pewnością młodzi ludzie nie potrzebują.
Tym natomiast, co trzeba im zapewnić, jest bezpieczna przestrzeń, w której będą mogli bez ograniczeń realizować swoje twórcze wizje. To musi być miejsce otwarte na wszelkie przejawy prób poszukiwania i odkrywania siebie. Jak podkreśla rozmówczyni, czas studiów, kiedy zazwyczaj nie ma się jeszcze poważnych ograniczeń życiowych, jest właśnie najlepszym momentem, by oddać się swobodzie kreatywnego eksplorowania.

Nie tylko Europa, ale także Malezja i Chiny. Politechnika Częstochowska nie ustaje w poszukiwaniu szans na współpracę z ośrodkami z najbardziej odległych zakątków naszego globu. Niemiecki RWU Hochschule Ravensburg-Weingarten University of Applied Sciences to partner, z którym kooperacja zaczęła się ponad dwie dekady temu i będzie trwać przez co najmniej 5 kolejnych lat, bo na tyle opiewa następna umowa. Podpisane porozumienie umożliwia bilateralną wymianę studentów i doktorantów, wizyty studyjne pracowników naukowych, a potem także przygotowanie wspólnych publikacji i wniosków projektowych oraz starania o pozyskanie ich finansowania ze środków europejskich, czytamy w piśmie „Politechnika Częstochowska” (nr 86/2024).
Na podobnych zasadach przebiega współpraca z Universiti Malaysia Perlis. Na liście wspólnych celów do realizacji umieszczono organizowanie konferencji i seminariów, a także udział w międzynarodowych wystawach badawczych i programach mobilności, które stwarzają możliwości do wymiany wiedzy i technologii. Po okresie trwającej 10 lat współpracy między stroną polską i malezyjską sygnowane zostało Memorandum of Understanding, które pozwoli umocnić dotychczasowe partnerstwo na rzecz rozwoju obszaru naukowo-badawczego.
Przyszłościowo wygląda także zacieśnianie relacji z Handan University. Zwłaszcza po tym, jak goście z Chin odwiedzili Wydział Infrastruktury i Środowiska Politechniki Częstochowskiej coraz bardziej realna staje się perspektywa nawiązania kolejnej długofalowej międzynarodowej współpracy międzyuczelnianej.

„Konieczność nadążania za zmianami cywilizacyjnymi zmusza nas przede wszystkim do doskonalenia procesu dydaktycznego, nasycania treści nauczania najnowszymi osiągnięciami nauki i praktycznego ich wdrażania, bycia na bieżąco z rozwojem współczesnych koncepcji we wszystkich dziedzinach wykładanych w naszej Akademii”. Tak, o tym, jak widzi rolę uczelni, opowiada „Leszczyńskiemu Notatnikowi Akademickiemu” (nr 78/2024) dr Janusz Poła, rektor Akademii Nauk Stosowanych im. Jana Amosa Komeńskiego w Lesznie.
W czasie swojej drugiej kadencji włodarz ANS chce realizować program twórczej kontynuacji. W praktyce chodzi o to, by umiejętnie połączyć rozwój i nowe pomysły ze stabilnością i równowagą. Zdaniem dr. Poły, to właśnie integracja wspomnianych obszarów pozwoli uniknąć niebezpieczeństwa przerodzenia się stabilizacji w stagnację, a rozwoju w ryzykowne wprowadzenie nowości. Rozmówca zwraca ponadto uwagę na niezwykle istotną kwestię, jaką jest potrzeba zdobywania aktualnej wiedzy i umiejętności przez kadrę wykładowców związanych z leszczyńską ANS. Podkreśla, że należy ich stale zachęcać do podnoszenia posiadanych kwalifikacji.
Sama kadra to jednak nie wszystko. Aby bowiem przyciągnąć kolejnych studentów, trzeba jednocześnie inwestować w zaawansowaną infrastrukturę dydaktyczną. Uczelnia powinna zapewniać im możliwość nauki w laboratoriach przyszłości. Nie można przy tym zapomnieć, że w studiowaniu, jak zaznacza dr Poła, chodzi o coś więcej, niż tylko o zdobycie dyplomu czy nabycie specjalistycznych kompetencji. Liczy się także to, by młodzi dzięki nauce wzrastali jako ludzie i by nauka przyczyniała się do ich rozwoju duchowego i moralnego. Tak, jak chciał Jan Amos Komeński, którego przesłaniu uczelnia z Leszna pozostaje wierna.
Aneta Zawadzka