Juliusz Gałkowski

Monografia Johana Eybelwiesera, pióra Marka Kwaśnego, ma podwójny cel. Pierwszym jest prezentacja życia i sztuki wrocławskiego mistrza, czemu służą rozdziały opisujące jego biografię i dorobek twórczy oraz starannie opracowany i rozbudowany katalog. Ten cel niewątpliwie został osiągnięty i praca autora powinna budzić uznanie. Równie ciekawy i ważny jest drugi cel, czyli opis środowiska artystycznego i społecznego, w którym rozwijał się i tworzył Eybelwieser.
Życie śląskiego malarza i twórcy grafik było typowe dla tamtego czasu i środowiska. Urodzony w katolickiej rodzinie, związał się z wrocławskim mieszczaństwem, a także z katolickimi zakonami, które zapewniały mu liczne i intratne zamówienia. Dzięki temu mógł sobie pozwolić na w miarę wysoki poziom życia, pozwalający na utrzymanie rodziny, a dzięki intensywnej pracy jego twórczość rozwijała się i osiągała coraz wyższy poziom artystyczny.
Na szczególną uwagę zasługują dwa aspekty omawiane przez autora monografii. Pierwszym jest związek pomiędzy Eybelwieserem a Michaelem Willmannem, a właściwie swoista artystyczna zależność bohatera książki od „śląskiego Apellesa”. Willmann był uznawany za najwybitniejszego artystę śląskiego i naśladowanie jego stylu nie było (i nie jest) niczym nagannym. Tym bardziej, że było oczekiwane od zamawiających, a z drugiej strony Eybelswieser był w tej manierze na tyle niezależny, iż tworzył własny styl.
Drugim aspektem była twórczość Eybelswiesera jako portrecisty. Konterfekty wrocławskich (i nie tylko) mieszczan, a także wizerunki dostojników zakonnych, stanowiły istotny element jego dorobku artystycznego, a także sposób na dorobek finansowy. Wizerunki przedstawiają bardzo nierówny poziom, duża część jest mierna, lecz niektóre prezentują wysokie walory artystyczne.
Warto także zwrócić uwagę, że koniec życia Eybelwiesera zbiegł się z wielką przemianą polityczną i społeczną, jaka dokonała się na Śląsku. Zdobycie tej prowincji przez Prusy spowodowało, że Śląsk, a przede wszystkim jego większe miasta, stał się krajem protestanckim. Dla bohatera książki była to zmiana bardzo doniosła, wszak był związany z możnymi instytucjami katolickimi. Ale – co podkreśla autor – pod koniec życia był także wypierany przez młodszych artystów „prezentujących nowe, bardziej atrakcyjne stylistyki”.
Opis życia i twórczości Eybelwiesera jest przez autora uzupełniony bardzo interesującymi analizami dotyczącymi rozwoju kariery i związków pomiędzy malarzem a społeczeństwem, w którym prowadził życie. Pytanie o sukces finansowy lub jego brak jest czymś więcej niż tylko zaglądaniem w czyjąś kieszeń. Wrocławski artysta nie był geniuszem, jego dzieła prezentowały raczej przeciętny poziom, chociażby w porównaniu ze starszym od niego Willmannem. Ale swoim stylem, dużą sprawnością w zarządzaniu pracownią oraz umiejętnościami w pozyskiwaniu i utrzymywaniu klientów wykazał się prawdziwym talentem menedżerskim i stał się najpopularniejszym wrocławskim malarzem pierwszej połowy XVIII wieku. Co więcej, był to sukces międzynarodowy, ponieważ na swoje dzieła znajdował zamówienia także w krajach sąsiednich, takich jak Rzeczpospolita Polska czy Saksonia.
Aby jednak w pełni zrozumieć, jak wyglądała droga do sukcesu, autor opisuje organizację pracy warsztatu Eybelwiesera, opowiada o używanych materiałach i narzędziach. A przede wszystkim o sposobie kształtowania własnego stylu, tak aby odpowiadał on gustom i zapotrzebowaniu potencjalnych klientów.
Książka Marka Kwaśnego jest dobrze napisaną i interesującą monografią malarza, ujętą z perspektywy niezbyt często pojawiającej się w polskiej literaturze, prezentuje ponadto czytelnikowi śląskie malarstwo doby baroku, uzupełniając braki w polskiej historii sztuki.
Juliusz Gałkowski
Marek KWAŚNY, Johann Jacob Eybelwieser młodszy. Wrocławski malarz doby baroku, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2024.
Wróć