Justyna Jakubczyk

Książka Agnieszki Defus jest zbiorem ciekawostek naukowych rozbudowanych do świetnie napisanych historii. Autorka, czerpiąc z prac wielu naukowców, takich jak Stephen Hawking, Richard Dawkins, Robert M. Hazen, Robin Dunbar, tłumaczy zagadnienia związane z powstaniem Ziemi, rozwojem na niej życia oraz jego ewolucją. Wskazuje, jak przeszłość naszego gatunku wpływa na obecne postrzeganie przez nas rzeczywistości. Wyjaśnia na przykład, dlaczego ludziom wychowanym w różnych kulturach podobają się jednakowe obrazy. „Pośród naszych ulubionych kolorów nieodmiennie królują błękit i zieleń. Uwielbiamy wpatrywać się w reprodukcje krajobrazów z bogatym ukształtowaniem terenu, […] drzewami, z otwartą przestrzenią oraz wodą”. Dawniej podobne otoczenie zwiększało nasze szanse na przeżycie. Wzniesienia stanowiły dobry punkt obserwacyjny, w lasach znajdowaliśmy schronienie i żywność, a zbiorniki wodne pomagały w zaspokojeniu pragnienia i głodu. Nic dziwnego, że nadal takie obrazy działają na nas kojąco.
Przeszłość naszego gatunku ma także wpływ na to, że w wielu kulturach spotykamy podobne wątki religijne, a także motywy w opowieściach, takie jak wędrówka bohatera, jego przemiana, wpadanie w tarapaty, odizolowanie. We wszystkich cywilizacjach pojawiają się także motywy smoków. Tak właśnie działa nasz mózg, że bez względu na to, gdzie żyjemy i w jakich czasach, wierzymy w podobne bóstwa, mamy podobne lęki i pragnienia. Każdy z nas doświadczył nieprzyjemnego uczucia, kiedy podczas zasypiania nagle wybudza się z dreszczem z powodu wrażenia spadania. Ten odruch prawdopodobnie nieraz ratował życie naszych przodków, gdy jeszcze ich mieszkaniem były gałęzie drzew.
Nie wiemy, jaka była przyczyna porzucenia pierwotnych noclegowni. Odkąd jednak zeszliśmy na ziemię i wyruszyliśmy w wielką wędrówkę po świecie, zaczęliśmy przekształcać go według własnych potrzeb. Ewolucję wielu gatunków zastąpiliśmy własnymi działaniami – mniej lub bardziej celowymi – co doprowadziło do powstania odmian roślin i zwierząt, które nigdy by się nie pojawiły bez naszej ingerencji. Wygląd dzisiejszych bananów, marchwi czy brokułów niemal w niczym nie przypomina roślin, które dały im początek. „Rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę z tego, jak wiele sztuczności tkwi w tym, co postrzegamy jako naturalne. Próbując skomponować wartościowy posiłek na bazie «naturalnych» produktów, w ogóle nie dostrzegamy, że w zasadzie większość z nich nie ma nic wspólnego ze swoją naturą”. Przez tysiąclecia zmodyfikowaliśmy również wiele zwierząt, zmuszając krowy do ciągłej produkcji mleka, kury do całorocznego znoszenia jajek czy tworząc mięsne odmiany drobiu, trzody lub bydła. W posturze jamnika trudno doszukiwać się podobieństwa z wilkiem, za to wszystkim psom – ku utrapieniu ich właścicieli – pozostało po przodkach zamiłowanie do oznaczania terenu oraz pochłaniania wizytówek zostawionych przez innych przedstawicieli gatunku.
A co z tytułowymi kotami? Pojawiają się w książce przede wszystkim „dla zasięgów”, jak przyznaje autorka. Agnieszka Defus prowadzi portal Cafe Nauka UJ, doskonale więc wie, że te zwierzęta doskonale przyciągają serfujących w internecie. To tam znajdziemy masę filmików z kotami, które odskakują w panice, gdy zajmując się czymś innym, zauważą podłożony im niepostrzeżenie ogórek. Strach w tym przypadku jest atawistyczny – koty odruchowo reagują paniką, jak gdyby zobaczyły węża, chociaż podobnie jak wielu ludziom te gady zazwyczaj im nie zagrażają. Autorka opisuje również „pierwszy koci mem”, czyli satyryczny obrazek z kotem z dziewiętnastowiecznej książki Koty: historia, obyczaje, obserwacje, anegdoty, który przedstawia wylegującego się kota z podpisem: „Wolność bez pracy/wysiłku”. Czy to również nasze pragnienie?
Justyna Jakubczyk
Agnieszka DEFUS, Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy, Wydawnictwo Mando, Kraków 2024.
Wróć