Bogdan Bernat

Niczym w bajce z mroków, bagien, ostępów leśnych, zasiedziałe od dawien dawna wyłaniają się w pełnym średniowieczu plemiona bałtyckie. Na granicach świata zewnętrznego, najczęściej niemieckiego, szybko wciągnięte zostaną w jego wir. Los taki spotka plemiona łotewskie podporządkowane Zakonowi Kawalerów Mieczowych czy pruskie – Krzyżakom. Centralna część obszaru Bałtów ochroniona przez sąsiadów zakonserwuje starożytną religię, obyczaje i język. Zmysł obserwacyjny, czujność, nieufność, spryt i duma towarzyszyć będą Litwinom od początku państwowości. Mroczne i bratobójczo krwawe początki państwowości działaniami Mendoga, Dowsprunka, Towciwiłła, Trojnata, Trojdena, a w końcu Giedymina skonsolidują państwo i rozszerzą terytorialnie o ziemie ruskie, tkwiące jeszcze w odrętwieniu po wycofującej się na wschód Ordzie.
Tam kiedyś była Rzeczpospolita. Ziemie litewskie to kontynuacja serii kresowej. W 2016 roku autor opublikował w tym samym wydawnictwie książkę Tam kiedyś była Rzeczpospolita. Ziemie ukrainne. Jerzy Besala w obecnej książce przeprowadza nas przez litewskie średniowiecze, czasy jagiellońskie, okres Rzeczypospolitej Obojga Narodów, jej upadek i współczesne konsekwencje. Ściśle omówione zostają niuanse litewskich reform administracyjnych i przedstawione słynne rody litewskie: Sapiehów, Paców, Naruszewiczów, Holszańskich, Kiszków, Giedroyciów, Billewiczów.
Autor porusza sporną kwestię polonizacji Litwy, którą niekiedy zarzucają Polsce litewscy historycy. Stara się uzasadnić, że Polska nigdy nie przeprowadzała żadnej tego typu akcji. W XVIII wieku zaprzestano wygłaszania kazań po litewsku, bo nikt już ich nie rozumiał. Nosicielami litewskości stali się chłopi ze swoimi dialektami auksztockim i żmudzkim. Nie oznacza to braku prób stworzenia wersji pisanej języka litewskiego. Pierwsza książka po litewsku pojawiła się w XVI wieku. Był to protestancki katechizm w dialekcie żmudzkim, wydany przez Marcina Maszwidasa. Odpowiednikiem polskiego Mikołaja Reja na Litwie stał się Mikołaj Dauksza. Pisał: „Nie ziemi obfitością, nie różnością ubiorów, nie wesołością krajów, nie miast i zamków mocnością narody stoją, ale więcej zachowaniem i używaniem języka własnego (…) Język jest (…) matką jedności, ojcem społeczności, państw stróżem. Ganię zaniedbanie a zbrzydzenie i niemal odrzucenie języka naszego właśnie litewskiego”. Słowa te zapisane zostały po polsku, by przebić się do świadomości większej rzeszy litewskich obywateli Rzeczypospolitej we wstępie do Katechizmasa Jakuba Ledesmy tłumaczonym na litewski. Renesans tego języka nadejdzie jednak dopiero z początkiem XX wieku.
Besala krytycznie odnosi się do działań Jagiełły bezpośrednio przed zawarciem unii z Polską w Krewie. Wykazuje nieporadność księcia, którą niektórzy interpretują jako przebiegłość w grze na dwa fronty. Krzyżacy w 1379 roku zawarli układ z Kiejstutem o niepopieraniu Jagiełły. Rok później Jagiełło w czasie łowów zawarł z zakonem tajemny traktat w Dawidyszkach. Był on zwrócony przeciwko Kiejstutowi i otwierał Krzyżakom drogę do rajz na jego trockie włości. Traktat w Dawidyszkach spowodował, że Kiejstut nie mógł chwilowo kontrolować sytuacji na wschodzie państwa. Był Jagielle potrzebny do rozprawy z Moskwą, którą planował z chanem Złotej Ordy Mamajem, gdyż w tym samym roku zawarto sojusz o wspólnej wyprawie przeciwko księciu moskiewskiemu Dymitrowi Dońskiemu. Wyprawa na Moskwę w 1380 roku zakończyła się klęską Tatarów w bitwie na Kulikowym Polu. Jagiełło z jakichś przyczyn nie dotarł na pole bitwy, a o zwycięstwie książąt ruskich zadecydował „pułk zasadzki”, który uderzając znienacka, rozbił bliskie zwycięstwa siły osamotnionego Mamaja. Tak oto Litwa sama wsparła rozwój czy wręcz wyhodowała sobie wschodniego sąsiada.
Bogdan Bernat
Jerzy BESALA, Tam kiedyś była Rzeczpospolita. Ziemie litewskie, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2023.
Wróć