logo
FA 7-8/2024 okolice nauki

Justyna Jakubczyk

Mężczyznom z pomocą

Mężczyznom z pomocą 1

Chociaż książka Reevesa dotyczy przede wszystkim realiów amerykańskich, w których problemy męskiej części społeczeństwa są bardzo często związane z pochodzeniem etnicznym, wiele spostrzeżeń autora można przenieść na grunt polski. Niestety zarówno w USA, jak i w Polsce rozważania te sprowadza się do kłótni politycznych i konfliktu frakcji lewicowych z prawicowymi. Tymczasem autor postuluje spojrzenie ponad polityką i wprowadzenie rozwiązań, które pomogą współczesnym chłopcom i mężczyznom funkcjonować w świecie.

Fakty są takie, że obecnie dysproporcja płci wśród studentów jest większa niż na początku lat siedemdziesiątych XX wieku, ale teraz to kobiety są większością. Mężczyźni zarówno rzadziej rozpoczynają studia, jak i częściej je przerywają. Problemem jest nie to, że tak dużo dziewcząt studiuje, tylko to, że tak mało chłopców nie widzi w tym sensu. Badania wskazują jednak, że osoby bez wyższego wykształcenia wciąż mają niższą pozycję na rynku pracy. W USA przekłada się to też na stabilność związków – mężczyźni bez wyższego wykształcenia rzadziej tworzą trwałe relacje i wychowują własne dzieci.

Powodem nierozpoczynania studiów przez chłopców lub ich przerywania są często kłopoty z nauką, które zaczynają się już na wcześniejszych poziomach edukacji. Autor dopatruje się przyczyny w systemie, który jest dostosowany do nauczania kobiet i promuje ich zdolności, zwłaszcza statystycznie lepszą niż u chłopców umiejętność czytania ze zrozumieniem i pisania. Chłopcy już na wczesnych etapach nauki zostają w tyle za koleżankami, jeśli nie otrzymają odpowiedniego wsparcia. Na kolejnych poziomach kształcenia przewaga kobiet wciąż rośnie, skutkiem czego częściej kończą one studia niż ich szkolni koledzy. Później te lepiej wykształcone kobiety sprawniej radzą sobie na rynku pracy i łatwiej dostosowują się do jego zmian. Pracują też częściej w zawodach, które nie poddają się tak łatwo automatyzacji, więc nie są tak narażone na utratę zatrudnienia.

Autor zwraca uwagę przede wszystkim na trzy główne aspekty, które wymagają dostosowania. Po pierwsze chłopcy powinni zaczynać edukację szkolną rok później niż dziewczynki, które zazwyczaj szybciej osiągają dojrzałość szkolną. Chłopcom, którzy nie mają odpowiedniego wsparcia, tę różnicę trudno później nadrobić. Dzieje się tak zwłaszcza w gorzej sytuowanych rodzinach, w których opiekunowie sami nie ukończyli studiów. Wykształceni rodzice wcześniej zauważą ewentualne problemy dziecka, zapewnią mu pomoc w nauce lub odroczą początek edukacji.

Po drugie powinno się zachęcić mężczyzn do podejmowania pracy nauczycieli, zwłaszcza na wczesnych etapach edukacji, również przedszkolnej. Istnieją badania potwierdzające, że chłopcy osiągają lepsze wyniki w nauce, jeśli ich nauczycielami są mężczyźni, zwłaszcza w przedmiotach humanistycznych. Mężczyźni zazwyczaj są też bardziej tolerancyjni dla „niegrzecznych” uczniów, umożliwiając im wykazanie się w nauce mimo problemów z zachowaniem.

Kolejnym krokiem byłoby zachęcenie mężczyzn do podejmowania pracy w zakresie tak zwanego HEAL, czyli ochrony zdrowia, szkolnictwa, administracji i kompetencji językowych. Podobne działania są obecnie powadzone wobec kobiet, by skłonić je do nauki i pracy w przestrzeni STEM – nauk przyrodniczych, technologii, inżynierii i matematyki.

Jeśli ktoś pierwszy raz styka się z tą problematyką, pewne rozwiązania zaproponowane przez autora mogą mu się wydawać nie do zaakceptowania. Reeves nie stawia jednak swoich spostrzeżeń w opozycji do postulatów feministek, po prostu uzupełnia je o rozwiązania, które także chłopcom pomogą funkcjonować we współczesnym świecie.

Justyna Jakubczyk

Richard V. REEVES, Chłopcy i mężczyźni. Dlaczego współcześni mężczyźni przeżywają trudności, dlaczego to ważne i co z tym robić?, Towarzystwo Naukowe im. Stefana Andreskiego, Kraków 2024.

Wróć