logo
FA 12/2023 okolice nauki

Aneta Zawadzka

One są

One są 1

Niewidzialne, niechciane, lekceważone, zmęczone i opuszczone. Zmagające się z trudami macierzyństwa oraz nieudanymi związkami. Mierzące się ze słabnącym ciałem poddawanym nieubłagalnemu upływowi czasu. Uciekające przed przeszłością i łudzące się, że gdzieś daleko jest jakieś miejsce, w którym mogłyby zacząć na nowo. Kobiety w każdym wieku. Bohaterki książki Karmele Jaio To nie ja. Autorka chwyta ich życie wraz z towarzyszącym im cieniem, rodzajem ciężkiej zasłony tkanej latami przez oczekiwania społeczne. Właśnie z tych sztywnych i utrwalonych konwenansów bierze się ciągła niepewność co do swojej pozycji i jednoczesna potrzeba udowadniania, że jest się wartościową, zasługującą na uwagę jednostką. Dramatycznie w tym kontekście brzmią słowa jednej z protagonistek: „nikt z mojej rodziny nie spytał o moją pracę, o książki, które wydajemy ani nawet o napisane przeze mnie bajki”.

Drobiazgowa wiwisekcja prowadzona przez Karmele Jaio daje wgląd w wydrążone wnętrza, pokazując, co dzieje się, kiedy kobiety dają innym wszystko, nie otrzymując w zamian za wiele. Jej opowieść traktuje o straconych złudzeniach i próbach oddania się marzeniom, o tym, by jeszcze spróbować doświadczyć gigantycznego szaleństwa, choćby przez próby wskrzeszenia przeszłości za pomocą rekwizytów z dawnych lat. Tak, jakby założenie maturalnej sukienki mogło anulować wszystko, co stało się potem. Obraz wykreowany przez autorkę eksponuje kobiety zatrzymane w pół kroku, niepomiernie zdziwione, jak niepozorne codzienne czynności zajęły w ich życiu tyle przestrzeni, że nie zostało w nim miejsca już na nic.

To poruszające studium życia jednostek uwikłanych w relacje, których zasady ustala ktoś inny. Karmele Jaio z chirurgiczną precyzją tnie skalpelem wierzchnią powłokę tworzonych związków, ale nie po to, by sprawić ból swoim bohaterkom, lecz by przeniknąć do głębi złożonej istoty kobiecości. Przygląda się, jak każda z nich usiłuje wyrwać życiu chociażby pojedyncze nitki, mając przecież świadomość, że to nie wystarczy do wydziergania nowej wersji minionego losu. Jakimś skrawkiem nadziei zdaje się ich trwanie, wbrew wszystkim niesprzyjającym okolicznościom, a także podejmowane nieustannie próby uchwycenia pojedynczych momentów zakorzenienia w najbardziej niesprzyjającej teraźniejszości. To wszystko tworzy niezwykle przejmującą panoramę pojedynczej egzystencji, której szczegóły udało się autorce doskonale uchwycić.

Jej czternaście opowiadań to czternaście gorzkich portretów kobiet ciasno splątanych z innymi. Szczelnie zafoliowane wymaganiami wspólnoty, do której należą, stają się w pewnym momencie produktem z blaknącą datą ważności. Z trudem potrafią sobie przypomnieć, że kiedyś miały własne marzenia i pasje. A jednocześnie drzemie w nich siła niepozwalająca dać się tak łatwo wypchnąć poza krąg życia. Wszystkie bohaterki toczą więc swoją walkę, nie dając się zredukować wyłącznie do prostej fizjologii.

Chociaż baskijskiej powieściopisarce nie brakuje poczucia humoru, to rzeczywistość przez nią prezentowana jest odpychająca w swojej bezwzględności. Karmele Jaio z pełnym wyrachowaniem obnaża świat, jaki widzimy na co dzień. Nabrzmiały od głosów kobiet, których nikt nie chce wysłuchać. Ona natomiast pozwala, by mówiły, bez lęku przed jakąkolwiek oceną, wszystko, na co mają ochotę. Przepełniona czułością tworzy dla nich rodzaj bezpiecznej przestrzeni, w której mogą czuć się swobodnie. Pochylając się w stronę swoich bohaterek, łowi wrażliwym uchem każdy ich szept i najbardziej nawet dramatyczne słowo skargi. Z tego niezwykle uważnego słuchania narodziły się opowieści, które są, jak sama autorka pięknie i niezwykle sugestywnie podsumowała, „intymnym westchnieniem kobiet”.

Aneta Zawadzka

Karmele JAIO, To nie ja, przeł. Maja Gańczarczyk, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2023, seria: Bo.wiem.

Wróć