logo
FA 11/2023 okolice nauki

Jacek Hnidiuk

Pomiędzy Wschodem i Zachodem

Pomiędzy Wschodem i Zachodem 1

Milan Kundera, Jáchym Topol, Radka Denemarkova oraz Czesław Miłosz, Krzysztof Czyżewski, Andrzej Stasiuk i Olga Tokarczuk – na dokonaniach tych literatów skupia się Brodacka-Dwojak, realizując tytułowy koncept swej naukowej rozprawy. Analizując wybrane fragmenty utworów i przytaczając ich fragmenty, wskazując literackie, społeczne i polityczne podobieństwa bądź różnice, badaczka snuje swą opowieść o gatunku zwanym Środkowoeuropejczykiem.

Upraszczając nieco sytuację, można powiedzieć, że po roku 1945 świat podzielił się (truizm) na dwa obozy: Wschodu i Zachodu, walczące między sobą o dominację gospodarczą, militarną, kulturalną i toczące szeroko pojmowaną wojnę ideologiczną. Pomiędzy tymi dwoma bytami znalazło się kilka państw jakby nienależących w pełni geograficznie i kulturowo do żadnego z tych światów, państw pełniących rolę łącznika pomiędzy Wschodem i Zachodem, w których różnorakie wpływy zimnowojennych mocarstw mieszały się przez dekady. Na takim podglebiu tworzyli wyżej wymienieni twórcy, a polityka w ich życiu i pisarstwie odgrywała niepoślednią rolę. Jak pięknie ujął to Kundera w klasycznym już eseju Zachód porwany: „Po 1945 roku granica między dwiema Europami przesunęła się o kilkaset kilometrów na zachód i narody, które dotąd uważały się za zachodnie, obudziwszy się pewnego poranka stwierdziły, że znajdują się na Wschodzie. […] Geograficznie Europa Środkowa jest środkiem, kulturalnie – Zachodem, a politycznie – od 1945 roku – Wschodem”. Zdaniem Kundery narody Europy Środkowej zostały po wojnie niejako wymazane z mapy Zachodu, za co winę w dużej mierze ponoszą zachodni intelektualiści i ich ignorancja w traktowaniu środkowoeuropejskiej przestrzeni życiowej wyłącznie jako przynależnej do Rosji: „Z jednej strony przyparte do muru przez Niemców, z drugiej – przez Rosjan, narody te wyczerpały zbyt wiele sił w walce o przeżycie i o własny język. Nie będąc w stanie przeniknąć wystarczająco głęboko do świadomości europejskiej, pozostały najmniej znaną i najbardziej kruchą częścią Zachodu”. Może również dlatego literatura środkowoeuropejska pozostaje mimo wszystko nadal mniej znana niż twórczość autorów zachodnioeuropejskich. Czesław Miłosz wyraźnie zaznaczał, że nie można dopuścić do unifikacji kultury rosyjskiej i polskiej, i wskazywał głębokie różnice między oboma narodami zarówno w sferze języka, jak i widzenia świata. Jak wiadomo, sam noblista miał doświadczenie uczestniczenia w budowaniu obu światowych porządków i żywił nadzieję na kulturalny, ożywczy wpływ Zachodu, który jednak zakończył się wyłącznie powodzią popkulturowej pulpy. Podobne spostrzeżenia ma w swych literackich dokonaniach młodszy o pół wieku Jáchym Topol. Czeski undergroundowy opozycjonista wyraźnie rozczarował się tym, co po roku 1989 miał nam do zaoferowania uwielbiany w latach komunizmu Zachód.

Zapewne wiele do powiedzenia na temat stosunków na linii Wschód-Zachód miałby nieżyjący już założyciel paryskiej „Kultury” Jerzy Giedroyć, który twierdził, że w naszym geopolitycznym położeniu zawsze byliśmy skazani na kołatanie do drzwi Wschodu lub Zachodu. Kimże był w takim razie kiedyś i jest teraz ów Środkowoeuropejczyk, zdaje się pytać autorka książki? Jaka jest teraz jego kondycja? Tytułowy znak zapytania jest nie tyle wyrazem zwątpienia w żywotność „ludu” zwanego Środkowoeuropejczykami, co raczej stanowi przekonanie o umiejętności jego ciągłej transformacji, mimikry i adaptacji do warunków, w jakich przez dziesięciolecia przyszło im (nam) żyć. Brodacka-Dwojak pośrednio zadaje pytania o sens naszej politycznej, społecznej i zwyczajnie ludzkiej egzystencji w tym miejscu Europy, które, jak pokazał rok 2022, wciąż może być zarzewiem konfliktów i imperialnych zakusów.

Jacek Hnidiuk

Magdalena BRODACKA-DWOJAK, Środkowoeuropejczyk – gatunek na wymarciu? Narracje tożsamościowe na wybranych przykładach prozy czeskiej i polskiej XX i XXI wieku, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2023.

Wróć