Anna Jawor

Psychologia sztuki jest subdyscypliną psychologii, która jako dyscyplina naukowa ma niewiele ponad półtora wieku. Sztuka natomiast towarzyszy ludziom od zarania. Co więcej, sztuka jest od psychologii znacznie bogatsza. Na obrazach czy w formie rzeźby można przedstawić zjawiska, które w rzeczywistości nie mają prawa wystąpić. Tymczasem psychologia jako nauka zajmuje się tym, co istnieje naprawdę. Ciekawym pomysłem jest więc zestawienie ze sobą obu tych wymiarów i szukanie miejsc wspólnych psychologii i sztuki.
George Mather w swojej Psychologii sztuki takich miejsc upatruje w zaskakująco różnych obszarach. Sam zresztą przyznaje w opisie książki, że ma ona charakter eklektyczny. I tak jednym z ciekawszych wątków jest reprodukowanie dzieł sztuki. Istnienie reprodukcji sprawia, że zasięg dzieła jest większy, więcej osób może je zobaczyć, ale już jakość jego odbioru jest zgoła inna niż w przypadku oryginału. Weźmy chociażby rozmiar obrazu, który oddziałuje na widza.
Ale w książce poruszane są też tematy, które Mather tłumaczy względami wcale nie psychologicznymi, lecz historyczno-społecznymi. Dlaczego w historii sztuki jest tak mało kobiet, a w najbardziej znanych podręcznikach do historii sztuki nie ma ich wcale, choć do niewątpliwie wielkich artystów należały – jak pisze – i Tamara de Lempicka, i Frida Kahlo, i wiele innych. Przypomina autor występy kolektywu Guerilla Girls z lat 80., które zwracały uwagę, że „mniej niż 5% artystów w Sekcjach Sztuki Nowoczesnej to kobiety, ale 85% aktów to akty kobiece”.
Autor stawia też zaskakujące pytania, jak to sytuuje sztukę w kontekście ewolucji. Sztuka bywa zwykle ujmowana jako pewien naddatek życia społecznego, wyraz potrzeb wyższego rzędu, a tymczasem Mather szuka odpowiedzi na pytanie, jaką wartość ma sztuka dla przetrwania gatunku ludzkiego. W kontekście naszych biologicznych uwarunkowań jako gatunku omawia też percepcję krajobrazu, twierdząc na przykład, że mamy skłonność do poszukiwania w pejzażach ludzi i zwierząt, a także wody, które są dla nas bardzo ważne pod względem przetrwania.
Ale praca Mathera jest też o tym, jak przedstawiane są różne rzeczy i jak je postrzegamy. Na przykład ciekawym wątkiem jest percepcja przedmiotów w danej scenerii, która zależy od wiedzy, jaką mamy. Wiedza na temat charakterystycznego rozmiaru, kształtu, koloru, tekstury i znaczenia przedmiotów wpływa na nasze ich postrzeganie. Dlatego jeżeli na przykład widzimy talerz lub monetę na blacie stołu, mamy tendencję do oceniania ich projektowanego kształtu z perspektywy naszego punktu widzenia jako bardziej okrągłych niż w rzeczywistości są na obrazie, ponieważ wiemy, że talerze czy monety są okrągłe. A jak przedstawiać coś, o czym nie wiemy? Stworzyć na przykład wrażenie ruchu? Można, jak w malarstwie figuratywnym, malować postaci tak, że wydają się zawieszone w trakcie wykonywania energicznej czynności, jak stawianie kroku. Ale można też, jak w tzw. malarstwie gestu Jacksona Pollocka, nakładać farbę w tak dynamiczny sposób, że ona sama tworzy rejestr swojego ruchu – chlapiąc, wirując lub skapując przez całą powierzchnię obrazu. A nawet, jak w nurcie optical art (op-art), wywoływać zjawisko postrzegania całych statycznych obrazów jako poruszających się.
Dużym walorem książki jest popieranie informacji cytatami z największych artystów, jak Leonardo da Vinci czy Pablo Picasso. Książka zawiera też kolorowe ilustracje, ułatwiające lekturę niektórych fragmentów. Na końcu jest z kolei lista dodatkowych lektur w części zatytułowanej „Czytaj dalej”. I słusznie, bo Psychologia sztuki pozwala jedynie liznąć liczne wątki, które mogą być inspiracją do dalszego zgłębiania.
Anna Jawor
George MATHER, Psychologia sztuki, tłum. Katarzyna Piszczek, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2023, seria: Psychologia Wszystkiego.
Wróć