logo
FA 10/2023 z laboratoriów

Zbigniew Kurcz

Od narodowości do mniejszości

Od narodowości do mniejszości 1

Co sprawiło, że stosunki narodowościowe w państwie kształtowały się poprawnie i przebiegały w sposób umożliwiający wszystkim grupom pielęgnowanie własnej tożsamości, mimo że w pewnych okresach inne narodowości summa sumarum były liczniejsze od polskiej ludności? Fenomen Rzeczypospolitej szlacheckiej na tle innych państw europejskich ogarniętych waśniami religijnymi i etnicznymi wyjaśnia właściwa jej wielokulturowość, określana przeze mnie mianem wielokulturowości naturalnej.

Wiele już napisano o cudzoziemcach, nazywanych też osadnikami, kolonistami lub obcokrajowcami, którzy przybywali w dawnych wiekach na ziemie polskie. Bogata jest też literatura przedstawiająca narodowości w ramach Rzeczypospolitej Obojga Narodów z udziałem jej rdzennych ludów oraz innych jeszcze cudzoziemców napływających na litewsko-ruskie ziemie. Losy cudzoziemców i niepolskich narodowości rodzimych unijnego państwa wpisały się na trwałe w nasze dzieje, obejmujące także czas zaborów, zmagań o restytucję państwa polskiego oraz stosunki narodowościowe w ramach kolejnych polskich państwowości, to jest Polski międzywojennej, Polski Ludowej i III Rzeczypospolitej. Celem prezentowanej monografii jest bowiem całościowe, przekraczające ramy czasowe epok, ukazanie narodowości cudzoziemskich i niepolskich narodowości rodzimych w biegu dziejów, przedstawienie ich obecności, położenia, dążeń i przemian w ramach poszczególnych polskich państwowości, stosunku do polskiej większości, oczekiwań w zakresie ważnych dla nich praw, ale też zaistniałych z czasem dążeń na rzecz ustanowienia własnych państw. Czyli – nawiązując wprost do tytułu Od narodowości do mniejszości narodowych w Polsce – zmierzam do ukazania, co sprawiło, że wybrane narodowości trwały w realiach polskich państwowości, a z czasem większość z nich została uznana za mniejszości narodowe we współczesnej Polsce. Książka ukazuje przebieg transformacji narodowości w mniejszości narodowe ze szczególnym uwzględnieniem wielowiekowych i złożonych relacji z polską większością oraz stosunek Polaków do narodowości, a później do mniejszości w świetle wydarzeń i wyników sondaży socjologicznych. Rozważania oparte są na solidnych założeniach teoretycznych, które zostały przedstawione w obszernym rozdziale poprzedzającym prezentacje z poszczególnych okresów polskiej państwowości, a podstawowe kategorie wykorzystane do analiz to: enklawa etniczna, wielokulturowość naturalna, konflikt etniczny.

Narodowości Rzeczypospolitej szlacheckiej

Wielość narodowości w Rzeczypospolitej szlacheckiej ma źródło w rozmaitości ich pochodzenia, co wiąże się z wędrówkami na ziemie polskie (głównie z zachodu) i na ziemie litewsko-ruskie (głównie ze wschodu) oraz ze wzrostem terytorialnym państwa w konsekwencji kolejnych unii polsko-litewskich. Powstanie Rzeczypospolitej Obojga Narodów oznaczało, że w granicach państwa obok Polaków znalazły się także inne narodowości rodzime, do których „przyszła Polska” w ramach wzrostu terytorialnego na Wschodzie.

Od narodowości do mniejszości 2

W największym skrócie można te procesy ująć w następujący sposób. Jako pierwsi przybywali Niemcy – już w okresie powstawania i krzepnięcia polskiej państwowości, szczególne licznie zaś po spustoszeniu ziem polskich przez Mongołów, a ich wędrówki trwały ze zmiennym natężeniem do upadku Rzeczypospolitej. Migracje Niemców miały przede wszystkim dobrowolny charakter, często przybywali nawet i na zaproszenie w celu podjęcia pożądanej działalności, choć w początkach procesu wskazać można też migracje przymusowe z udziałem jeńców wojennych. Po Niemcach kolejnymi przybyszami byli Żydzi, przede wszystkim jako migranci przymusowi, opuszczający królestwa zachodniej Europy z powodu prześladowań. Jeśli osadnicy z Niemiec, oprócz miast (które często zakładali), zasiedlali i lokowali wsie, to Żydzi osiadali prawie wyłącznie w miastach, często imając się tam takich samych profesji jak Niemcy, co wyzwalało rywalizację i niechęć między tymi przybyszami. Trzecią narodowość pod względem liczebności przybywającą z zachodu (a wcześniej też z południa) stanowili Cyganie zmierzający do Polski jako wygnańcy w konsekwencji antycygańskiego kursu i represji doświadczanych w Europie Zachodniej. W Rzeczypospolitej Cyganie pozostali nomadami, choć pewne ich odłamy znalazły zajęcie na pańskich dworach jako muzykanci i niedźwiednicy lub po wsiach jako kowale. Na ziemie litewsko-ruskie w różnym czasie przybywali natomiast Tatarzy, wpierw jako jeńcy, później zaś i przede wszystkim w ramach migracji o dobrowolnym charakterze, choć w pewnych okresach także w ramach migracji przymusowych, wyzwolonych konfliktami w Złotej Ordzie i zajęciem niektórych ziem przez Rosję. Po Tatarach kolejną pod względem liczebności grupę przybyszów o orientalnym pochodzeniu stanowili Ormianie. Byli to głównie kupcy i rzemieślnicy osiedli w miastach kresowych. Ormianie stali się kwatermistrzami polskich elit, stroili możnych, zdobili ich siedziby, dostarczali potraw, przypraw i win, ale wytwarzali też sprzęty potrzebne na wojnie, z siodłami i szablami na czele. Przybyszami z Orientu byli także Karaimi. Mniej liczni niż Tatarzy i Ormianie, wpierw zasłynęli jako waleczni żołnierze, z czasem sięgali po zawody związane z handlem, pożyczaniem pieniędzy i arendowaniem dóbr, a za sprawą znajomości wielu języków byli też użyteczni jako dyplomaci.

Przegląd narodowości cudzoziemskich należy uzupełnić uwagami w sprawie narodowości rodzimych w Wielkim Księstwie Litewskim. Litwini byli nieliczni, w sposób zwarty zamieszkiwali Auksztotę i Żmudź, gdy na rozległych ziemiach Księstwa sięgającego po Morze Czarne przeważali Rusini. Na dodatek litewskie warstwy dziejotwórcze ulegały wpływom innych, wpierw kulturze bizantyjsko-ruskiej, później zaś, i to na masową skalę – polskiej kulturze. Można zaryzykować stwierdzenie, że elity, a z czasem i inne stany litewskie, podlegały procesowi samopolonizacji, czemu na dodatek sprzyjało wyznanie, wspólne dla obu nacji. Drugą narodowością rodzimą byli znacznie liczniejsi Rusini, których elity – podobnie jak w przypadku Litwinów – z ochotą przejmowały wartości, wzory i prawa polskiej szlachty, co sprzyjało polonizacji wpływowych stanów książąt i bojarów.

Wielokulturowość naturalna

Co sprawiło, że stosunki narodowościowe w państwie kształtowały się poprawnie i przebiegały w sposób umożliwiający wszystkim grupom pielęgnowanie własnej tożsamości, mimo że w pewnych okresach inne narodowości summa sumarum były liczniejsze od polskiej ludności? Fenomen Rzeczypospolitej szlacheckiej na tle innych państw europejskich ogarniętych waśniami religijnymi i etnicznymi wyjaśnia właściwa jej wielokulturowość, określana przeze mnie mianem wielokulturowości naturalnej. W swoich analizach wyróżniłem trzy rodzaje wielokulturowości: racjonalną, celebrowaną i naturalną. Z wielokulturowością racjonalną spotykamy się wówczas, gdy w ramach wieloetnicznego państwa, powstałego zwykle w wyniku zaborczej polityki, znalazły się liczne grupy o znacznych odmiennościach religijnych, kulturowych i narodowościowych. Wtedy to władze, dla rozwiązania zaistniałych problemów i uniknięcia konfliktów, stwarzają wszystkim zbiorowym uczestnikom możliwość pielęgnowania własnych tradycji, z zastrzeżeniem, że wszyscy oni są zobowiązani do lojalności wobec władcy i państwa. Znakomitym przykładem wielokulturowości racjonalnej była wielonarodowa monarchia Habsburgów, co najpełniej ilustrują praktyki codziennej modlitwy dziatwy szkolnej wypowiadane w kilkunastu językach, ale w każdym przypadku z uwzględnieniem pomyślności cesarza i wspólnego kraju. Wielokulturowość celebrowana polega natomiast na propagowaniu odgórnie pomyślanej różnorodności, która nie uwzględnia całych kompleksów kulturowych ani uniwersów właściwych poszczególnym zbiorowościom. Wielokulturowość celebrowana preferuje jedynie wybrane elementy poszczególnych kultur, pozostałe niejako po ich kastracji, stawia na synkretyzm wybranych wartości, jest kolażem kulturowym, projektem kojarzonym potocznie z multi-kulti.

Od narodowości do mniejszości 3

Tymczasem wielokulturowość naturalna właściwa Rzeczypospolitej szlacheckiej kształtowała się przez stulecia, niejako zwyczajowo, niczym lex non scripta, pod wpływem migracji cudzoziemców i powiększania terytorium państwowego na mocy porozumienia, którego duch przenikał wszystkie unie polsko-litewskie. Wielokulturowość naturalna brała początek w zróżnicowaniu narodowości cudzoziemskich i rodzimych, w możliwości pielęgnowania własnej odrębności przez poszczególne grupy, ale też w żywiołowym przejmowaniu języków, wartości i kultury od innych. Przybywający cudzoziemcy zabiegali o uzyskanie odrębnego statusu, co umożliwiało trwanie przy swoim języku, religii, kulturze i tradycji. Na co dzień odrębność przybyszów wzmacniał przyznany im samorząd, kształtowany na wartościach i tradycjach własnej kultury. W ten sposób poszczególne grupy cudzoziemców i stanowiące je jednostki „żyły po swojemu”, zwykle – i to na własne życzenie – w ramach przestrzennie wyróżnionych enklaw etnicznych. Co zaś dotyczy ludności rodzimej ziem litewsko-ruskich, to ich warstwy dziejotwórcze, a z czasem w procesie naśladownictwa i inne stany, zmierzały w sposób żywiołowy do polskości, gdyż kojarzone z nią obyczaje, prawa i kultura oznaczały spełnienie oczekiwań oraz realizację własnych celów. Tak kształtowała się i trwała wielokulturowość naturalna.

Stosunki narodowościowe w Rzeczypospolitej Obojga Narodów

Dzięki istniejącemu ładowi korzystali wszyscy: przybysze mogli rozwijać swoje talenty, a ich praca służyła rozwojowi Rzeczypospolitej. Przybysze pełnili szereg funkcji usługowych w stosunku do społeczeństwa i państwa, podejmując się zadań i dzieł wykraczających poza umiejętności rodzimych narodowości. Wypełniali nisze w gospodarce, stanowili enklawy zawodowe świadczące usługi powszednie i wyszukane, wytwarzali przedmioty codziennego użytku i zbytku. W ten sposób przyczyniali się do zaspokojenia wielu potrzeb ludności, a za sprawą budowli świeckich i sakralnych zmieniali krajobraz kulturowy rozległego kraju. Pełniąc funkcje usługowe, narodowości cudzoziemskie bogaciły się, zyskując więcej niż mogłyby osiągnąć w dawnych miejscach zamieszkania. A ponadto najlepsi w zawodzie, najbardziej dzielni na wojnie, najbogatsi z sukcesem aspirowali do stanu szlacheckiego. Cudzoziemcy nieposiadający własnych państw, a takich była większość – Żydzi, Tatarzy, Ormianie, Karaimi i Cyganie – dzięki zaspokojeniu potrzeb i stabilizacji w obecnym miejscu zamieszkania traktowali Polskę jako nową ojczyznę. Zaistniałe więzi sprzyjały polonizacji, która – jak już sygnalizowałem – objęła też wyższe warstwy narodowości założycielskich Rzeczypospolitej Obojga Narodów, czyli Litwinów i Rusinów. Polska nie zawłaszczała cudzoziemskich narodowości, mogły one pielęgnować więzi ze swoimi współplemieńcami żyjącymi w innych państwach, a to zwiększało ich szanse na powodzenie w zawodzie, prowadzonych interesach, a także sprzyjało rekrutacji nowych przybyszów w granice Rzeczypospolitej. Dla pełnego obrazu w położeniu narodowości cudzoziemskich należy podnieść, że obok harmonijnego współistnienia z narodowościami rodzimymi z czasem występowały też sytuacje konfliktowe. Jednak nie prowadziły one do wyparcia cudzoziemców z zajmowanych pozycji ani do ich exodusu, odnajdywali bowiem modus procedendi w nowych warunkach. Mało tego, trwał ich dalszy napływ i osadnictwo. Działania ograniczające dotychczasowe swobody okazały się mało skuteczne także i dlatego, że ulegały wyzwaniom i potrzebom codzienności. Dla ilustracji wspomnę tu jedynie, że ustawy antycygańskie nie były egzekwowane, gdyż skazani na banicję Cyganie stali się użyteczni dla szlachty w dobrach ziemskich, a niedopuszczani do cechów przez polskich rzemieślników Ormianie znajdowali zatrudnienie dzięki zapotrzebowaniu na ich usługi ze strony króla, magnatów i szlachty.

Czas konfliktów

We wprowadzeniu do rozważań na temat konfliktów z cudzoziemcami oraz z niepolskimi narodowościami rodzimymi należy podjąć próbę wskazania istoty i charakteru występujących sprzeczności, a tym samym rozstrzygnięcia – były to konflikty społeczne czy konflikty etniczne? Z uwagi na przedmiot sprzeczności były to konflikty społeczne. Jeśli jednak uwzględnimy, że stronami w konfliktach były różne narodowości, to z racji ich udziału mogą być też postrzegane jako konflikty etniczne. Takie supozycje wynikają z wąskiego bądź szerokiego rozumienia konfliktu etnicznego. W sensie largo na miano konfliktu etnicznego zasługuje każdy proces z udziałem grup o odmiennym pochodzeniu i kulturze, także wówczas, gdy przedmiotem konfliktu są kwestie ekonomiczne lub społeczne. W sensie stricte o istocie konfliktu etnicznego rozstrzyga jego przedmiot, czyli prawo do życia we własnej kulturze i korzystania z języka ojczystego. Sygnalizując sprawę konfliktów w Rzeczypospolitej Obojga Narodów z położeniem nacisku na konflikt etniczny w sensie stricte, stwierdzam: przedmiotu konfliktu nie stanowiła odmienność narodowości wynikająca z kultury, języka ani konfesji, nie kwestionowano praw poszczególnych narodowości do życia w świetle bliskich im wartości, wszak stanowiło to podstawę wielokulturowości naturalnej. Niemniej w przypadku występujących sprzeczności strony konfliktów kojarzone były z narodowościami. Sprzeczności te wynikały z dominacji i uprzywilejowania najliczniejszych cudzoziemców, to jest Niemców i Żydów. Nacje te przejęły zawody miejskie, tymczasem aspiracje do nich coraz częściej zgłaszało polskie mieszczaństwo zabiegające o miejsce i korzyści dla siebie.

Konflikty etniczne w ścisłym tego słowa znaczeniu ujawniły się po upadku Rzeczypospolitej szlacheckiej, na znaczeniu zyskując pod koniec XIX stulecia, żeby swoje apogeum osiągnąć w Polsce międzywojennej. Głównymi podmiotami w tych konfliktach stały się/były narodowości rodzime, to znaczy Litwini, prawosławni Rusini, których elity głosiły powstanie narodu białoruskiego oraz Rusini kojarzeni z Małą Rusią, oznajmiający istnienie narodu ukraińskiego. Przy czym już we wstępie do rozważań należy zwrócić uwagę na współwystępowanie konfliktów etnicznego i społecznego, bowiem przodownicy narodowości rodzimych często podnosili dominację polskiej własności ziemskiej i ucisku ekonomicznego rodzimych mas ludowych.

Początek sygnalizowanym tu konfliktom dało odradzanie się zagubionej w biegu dziejów litewskości oraz kształtowanie się białoruskiego i ukraińskiego poczucia narodowego. W każdym przypadku, choć najbardziej w sytuacji Litwinów, bodźcem do poszukiwań i podnoszenia własnej odrębności była kulturowa polskość i polski stan posiadania na ziemiach kresowych. Narodziny nowych narodów następowały w opozycji do polskości i w konfrontacji z polskością, w przypadku Litwinów łączoną z językiem i kulturą, w przypadku Rusinów czynnikiem dystynktywnym była też religia, bo przeważali prawosławni bądź grekokatolicy. Na dodatek odmienne były pozycje narodowości: Polacy to właściciele ziemscy lub ludzie pracy umysłowej, ludność rodzima to w zdecydowanej większości chłopi. Wszystkie trzy narodowości rodzime, to jest Litwini, Białorusini i Ukraińcy, działali zbrojnie na rzecz utworzenia własnego państwa w rywalizacji z Polakami, co udało się osiągnąć jedynie Litwinom.

W Polsce międzywojennej

Wraz z restytucją państwa polskiego po I wojnie światowej powróciła kwestia narodowości, które w świetle powersalskich rozstrzygnięć stały się mniejszościami narodowymi w Polsce. Analiza stosunków z udziałem tych mniejszości pozwoliła mi na wyróżnienie trzech kategorii procesów: „wojna na mniejszości”, „wojna z mniejszościami”, „wojna o mniejszości”. W wyniku ładu powersalskiego zmieniły się granice, powstały nowe państwa, zmianie uległ kształt terytorialny państw istniejących wcześniej. Zmianom granic tylko w niewielkim stopniu towarzyszyły transfery ludnościowe. W granicach odrodzonej Polski znalazły się liczne mniejszości: Litwini, Białorusini, Ukraińcy, Niemcy, Żydzi, Tatarzy, Ormianie, Karaimi i liczący prawie trzy czwarte miliona „tutejsi”, to znaczy głównie Poleszucy, zmierzający dopiero do identyfikacji narodowych. Sygnalizowana wcześniej „wojna na mniejszości” dotyczyła Litwinów i Niemców, bowiem ich położenie było konsekwencją stosunku Litwy i Niemiec do żyjących tam Polaków. Przedmiot konfliktów stanowiła zarówno ochrona tożsamości narodowej tych grup (szkolnictwo, działalność społeczno-kulturalna), jak też kwestie własności: w przypadku mniejszości litewskiej – ziemi, w przypadku mniejszości niemieckiej – ziemi na Pomorzu i w Wielkopolsce oraz przemysłu na Górnym Śląsku.

Od narodowości do mniejszości 4

„Wojna z mniejszościami” dotyczyła Białorusinów i Ukraińców. Państwo zmierzało do ich integracji/asymilacji. Sami zaś Ukraińcy i Białorusini, choć przede wszystkim ich elity, w swoich programach podnosili prawo do własnej państwowości, głosząc, że dążą do tego samego, co wcześniej Polacy. Jednak część elit ukraińskich i białoruskich godziła się ze statusem mniejszościowym swoich grup, domagając się zarazem poszerzenia praw w zakresie pielęgnowania własnej kultury, rozwoju oświaty, większego udziału w życiu społecznym oraz uwzględnienia ich w parcelacji majątków polskich właścicieli na ziemiach kresowych. Część komunizującej ludności wschodniego pogranicza wspierała zbrojną dywersję sowiecką, a nacjonaliści ukraińscy sami podejmowali się dywersji wymierzonej w polską zwierzchność.

„Wojna o mniejszości” dotyczyła wspomnianych już Poleszuków, żyjących w rozległym województwie poleskim. O pozyskanie Poleszuków dla siebie zabiegały polskie władze, a z osobna organizacje białoruskie i ukraińskie. Ponadto występowały konflikty z Żydami, przy czym przedmiot stanowiły głównie kwestie społeczno-ekonomiczne wynikające z pozycji żydowskiego mieszczaństwa, nadreprezentacji Żydów w dochodowych zawodach (lekarze, prawnicy) oraz z działań władz na rzecz modernizacji i integracji państwa po rozbiorach. W stosunkach z mniejszością żydowską, obok konfliktów, zaznaczyła się też współpraca. Polska w porozumieniu z Żydami-syjonistami prowadziła przygotowanie zawodowe dla kandydatów na rolników i szkoliła kadry zawodowe na potrzeby przyszłego państwa żydowskiego. Zdecydowanie dobrze byli natomiast traktowani Tatarzy. Mniejszość ta prowadziła ożywioną działalność społeczno-kulturalną i religijną dotowaną przez państwo, a władze – w nawiązaniu do tradycji i z myślą o rekrutach z tatarskich rodzin – powołały szwadron tatarskiej kawalerii wykorzystujący buńczuk ze znakiem półksiężyca.

Polska Ludowa wobec mniejszości

W konsekwencji II wojny światowej Polska kolejny raz zmieniła granice, czemu towarzyszyły transfery narodowościowe. Rozpoczęły się one jeszcze w 1944 roku, gdy ze wschodnich obszarów przyszłej Polski władze sowieckie wysiedlały Ukraińców, Białorusinów i Litwinów, a dopełniły tego powojenne wysiedlenia ludności niemieckiej i repatriacja/ekspatriacja ludności polskiej z dawnych województw kresowych, które weszły w skład socjalistycznych radzieckich republik – białoruskiej, litewskiej i ukraińskiej. Władze zmierzały do jednonarodowości w nowych państwach, czemu sprzyjały zmiany terytorialne, przymusowe i dobrowolne migracje, później zaś prowadzona polityka. Co należy tu podkreślić, polityka państwa miała zrozumienie wśród Polaków w obliczu wcześniejszych doświadczeń z mniejszościami, które w okresie II wojny światowej prowadziły wrogą działalność wobec polskiej ludności bądź wprost wspierały okupantów, z płonną jak miało się okazać nadzieją na wsparcie dla idei własnych państwowości. W początkowym okresie PRL za przyzwoleniem władz zaznaczyła swoją aktywność mniejszość żydowska, co trwało do czasu masowych wyjazdów w 1948 roku, później w latach 1950-1956 mniejszość niemiecka. Pod wpływem wyzwań ekonomicznych władze wstrzymały wysiedlanie Niemców, stawiając na ich stabilizację w społeczeństwie polskim po przyznaniu praw w zakresie języka i kultury. Jednak wraz z nastaniem większej demokratyzacji w obozie państw socjalistycznych, prawie wszyscy pozostali jeszcze Niemcy wyjeżdżali, zwykle do NRD, choć niektórzy i do RFN. Okres PRL to czas marginalizacji mniejszości. Władze prawie nie korzystały z mniejszościowych kategoryzacji. Zamiast mniejszości narodowych byli Białorusini, Żydzi, Niemcy itp., co też najpełniej ilustrują nazwy organizacji koncesjonowanych i pozostających pod kontrolą władz: Niemieckie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne, Ukraińskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne, Białoruskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne. Jedyną mniejszością, chciałoby się rzec, hołubioną przez władze byli Grecy, a właściwie Grecy i Macedończycy, czyli uchodźcy polityczni z powojennej Grecji, osiedlani też w innych państwach obozu socjalistycznego. W Polsce obie te narodowości otrzymywały mieszkania i pracę, młodzież z ich kręgów korzystała z preferencji przy rekrutacji na studia, a w opracowaniach grupy te zaliczano do mniejszości narodowych.

Arkadia w III Rzeczypospolitej

Od narodowości do mniejszości 5W ostatnim okresie Polski Ludowej coraz wyraźniej zaznaczała się działalność opozycji kontestującej istniejący ład, a także obecność mniejszości zabiegających o więcej praw (głównie Niemcy i Ukraińcy), co wskazuje na wspólne Polakom i mniejszościom narodowym dążenia do korzystania z większej wolności. Opozycja w swoich programach i okolicznościowych adresach kierowanych do mniejszości oczekiwała ich poparcia dla swoich działań, deklarując zarazem spełnienie oczekiwań zgłaszanych przez mniejszości. Na progu lat dziewięćdziesiątych XX w. swoje istnienie ujawniały kolejne grupy mniejszościowe, zgłaszając postulaty w zakresie praw umożliwiających pielęgnowanie własnej tożsamości. Aktywność mniejszości wyzwalała rozmaite reakcje wśród Polaków. Jedni z zainteresowaniem i zadowoleniem przyjmowali etniczne zróżnicowanie społeczeństwa, inni – sięgając pamięcią do dawnych konfliktów z mniejszościami – wyrażali dezaprobatę i bojaźń. Odmienne spojrzenie na mniejszości najpełniej dokumentuje/odzwierciedla kilkunastoletni dyskurs w sprawie zasadności ustawy o ochronie mniejszości. Jej przeciwnicy podnosili bowiem, że równe prawa zapewnia mniejszościom już Konstytucja RP, a zapisy ustawy będą stanowić uprzywilejowanie. Ostatecznie Ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym została przyjęta w 2005 roku. Przestrzeganie tej ustawy monitorują gremia z udziałem władz państwowych i mniejszości (Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych Sejmu RP i Komisja Wspólna Rządu oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych). Ustawa oraz przyjęte wcześniej regulacje w sprawie zwolnienia komitetów mniejszościowych z progu 5% w wyborach do Sejmu stwarzają mniejszościom nieznane w innych państwach szanse na obecność w parlamencie. Mniejszości z sukcesem uczestniczą w wyborach samorządowych, posiadają wójtów i burmistrzów ze swoich środowisk, są ważnymi koalicjantami w niektórych sejmikach wojewódzkich. Ustawa, instytucje nadzorujące jej przestrzeganie i zwolnienie z progu wyborczego sprawiły, że mniejszości narodowe w Polsce uzyskały znaczne możliwości pielęgnowania własnych tożsamości i udziału w życiu publicznym. W świetle kolejnych badań CBOS wzrasta sympatia do poszczególnych mniejszości i akceptacja dla posiadanych praw. Jeśli zdarzają się konflikty, to dotyczą one przeszłości, jej odmiennej interpretacji, sposobu i symboliki upamiętnień. Ale w takich przypadkach do rozwiązania zaistniałych sprzeczności powoływane są komisje z udziałem władz i mniejszości. W świetle ustawy z 2005 r. następujące mniejszości uznaje się za mniejszości narodowe w Polsce: białoruską, czeską, litewską, niemiecką, ormiańską, rosyjską, słowacką, ukraińską, żydowską. Wśród warunków służących wyróżnianiu mniejszości narodowych za najważniejsze należy uznać utożsamianie się danej grupy z narodem zorganizowanym we własnym państwie oraz przynajmniej stuletnią obecność przodków tej grupy na obecnym terytorium Rzeczypospolitej. Oprócz mniejszości narodowych ustawa z 2005 r. wyróżnia mniejszości etniczne: karaimską, łemkowską, romską, tatarską. Spojrzenie na obecność mniejszości narodowych w trzech ostatnich okresach polskiej państwowości pozwala na dostrzeżenie kreacyjnej funkcji państwa w sprawach narodowościowych, bowiem to państwo wskazuje, jakie grupy zasługują na miano mniejszości narodowej i nadaje im prawa.

Artykuł odnosi się do badań opisanych w książce Od narodowości do mniejszości narodowych w Polsce opublikowanej przez Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego.

Prof. dr hab. Zbigniew Kurcz, socjolog, Zakład Socjologii Pogranicza, Uniwersytet Wrocławski

Wróć