logo
FA 10/2023 życie naukowe

Marek Wroński

Doktorat prawie doskonały

Doktorat prawie doskonały 1

Rys. Sławomir Makal

Rzadko mam możliwość opisania sprawy nierzetelnego doktoratu, który został tak szybko unieważniony przez instytucję.

Ta historia jest smutnym opisem „potknięcia się” kogoś, kto spotkanie z nauką (studia doktoranckie w dojrzałym wieku) przypłacił dotkliwą porażką. Mgr Marta Dziewańska (ur. 1981) jest znaną w Polsce i w Europie kuratorką sztuki współczesnej. Filozofka z wykształcenia (Uniwersytet Warszawski 2000-2003, Uniwersytet Paryski Sorbonne I oraz IV 2003-2008), znawczyni sztuki z pasji i zamiłowania, w latach 2007-2018 była kuratorką i dyrektorką działu badań Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Jako kurator „gościnny” zaprojektowała wiele głośnych wystaw w Polsce i za granicą, w tym rzeźbiarki Aliny Szapocznikow i malarza Andrzeja Wróblewskiego. Zredagowała wiele katalogów wydanych przez znane wydawnictwa. Od paru lat jest także kuratorką w Kunstmuseum w Bernie, w Szwajcarii.

W latach 2018-2022 zdecydowała się także podjąć dzienne studia doktoranckie w Instytucie Filozofii i Socjologii (IFiS) PAN w Warszawie. Ich plonem była praca doktorska pt. Plastyczność, montaż i historia w ruchu, napisana pod kierunkiem dr. hab. Andrzeja Ledera, prof. PAN, kierownika Zespołu Filozofii Kultury. Obie recenzentki: prof. Maria Poprzęcka (ur. 1942), emerytowana dyrektor Instytutu Historii Sztuki UW, oraz dr hab. Monika Murawska, prof. w Katedrze Teorii i Krytyki Sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, wysoko oceniły dysertację, rekomendując ją do druku.

Jak napisała prof. Poprzęcka: „Rozprawa zbudowana jest z czterech dużych części, poświęconych kolejno Georgowi W.F. Heglowi, Walterowi Benjaminowi, Rebecce Howe Quaytman, wreszcie Aby’emu Warburgowi, a zatem dziewiętnastowiecznemu filozofowi, dwóm czynnym w pierwszej połowie minionego wieku reprezentantom »bezimiennej nauki« oraz współczesnej, żyjącej artystce amerykańskiej. Wobec tych czterech obszernych rozdziałów, rodzajem aneksów są zamykające rozprawę krótkie teksty poświęcone kilku ekspozycjom, w tym bardzo istotnej dla rozprawy wystawie inspirowanej Atlasem Mnemosyne Aby’ego Warburga oraz wystawom grupy artystek współczesnych i jednego artysty, Mirosława Bałki”.

Z kolei zdaniem prof. Murawskiej: „Struktura recenzowanej rozprawy wiąże się z jej językiem, który stanowi ważną część samej pracy. Można go określić mianem performatywnego: jest bowiem literacki, barwny, dynamiczny, operuje porównaniami i doskonale wizualizuje przedstawione dzieła sztuki i gesty artystyczne. Jest performatywny, bowiem stara się być plastyczny i nasuwa na myśl właśnie montaż i ruch. Nie liczy się tu tylko treść, ale również sposób, w jaki treść ta jest nam prezentowana. Tym samym, tekst podporządkowuje się celom stricte filozoficznym i można uznać, że zmusza do reakcji, nie pozostawiając czytelnika obojętnym. Współgra tym samym z omawianymi w każdym z rozdziałów przez Autorkę zdaniami spekulatywnymi u Hegla”. W podsumowaniu doktorat został uznany „za pracę nad wyraz oryginalną, świadczącą o samodzielności intelektualnej, o zdolnościach analitycznych, kompetencji językowej, o erudycji ogólnofilozoficznej, a także o imponującej znajomości sztuki wraz z interdyscyplinarnymi kontekstami, w jakich funkcjonuje”. Obrona dysertacji miała miejsce 19 października 2022 r. i przebiegła bardzo dobrze.

Co było po obronie

Zgodnie z sugestią recenzentek, maszynopis doktoratu został zaproponowany do druku w serii wydawniczej „Nowa Humanistyka”, prowadzonej przez Wydawnictwo Instytutu Badań Literackich PAN. Tekst najpierw dostali do przejrzenia członkowie Komitetu Redakcyjnego. Jako pierwszy maszynopis przeczytał dr hab. Andrzej Leśniak, prof. IBL, w którego polu zainteresowań naukowych jest współczesna kultura wizualna, jak również związki między architekturą i literaturą. Jak mi opowiadał, w miarę czytania widział, że poszczególne fragmenty dysertacji były nierówne: raz stylistycznie słabe, później dobre, i znów przeciętne, i ponownie błyskotliwe. Uczony wychwytywał nierówności stylu pisarskiego doktorantki. Nagle rozpoznał zdania przejęte przez autorkę rozprawy z jego własnej książki doktorskiej Obraz płynny, wydanej w 2008 r. Zaskoczyło go to bardzo, gdyż osobiście znał Martę Dziewańską i cenił ją za działalność kuratorską i wystawienniczą. Od tej chwili zaczął dokładnie googlować „podejrzane” zdania i akapity. W rezultacie odnalazł kilkanaście przepisanych fragmentów bez należnej bibliograficznej atrybucji autorskiej. Maszynopis przeczytało też kilka innych osób, które miały podobne refleksje. Podczas dyskusji członkowie Rady Redakcyjnej uznali, iż nie należy tekstu „poprawiać” i przemilczeć. Przewodniczący rady serii, prof. Ryszard Nycz, wybitny literaturoznawca i profesor UJ, w połowie listopada 2022 r. formalnie napisał o tym do prof. Józefa Niżnika, ówczesnego (w latach 2020-2022) przewodniczącego Rady Naukowej IFiS PAN. Poinformował, że dysertacja doktorska „wykazała tak radykalne odstępstwa od dobrych obyczajów naukowych w zakresie sposobu wykorzystywania literatury przedmiotu, że nie tylko zdecydowaliśmy się odrzucić tę pracę, ale też powiadomić Pana Profesora”. W załączonym podsumowaniu widniało 11 nieoznaczonych przypisem fragmentów tekstu różnej objętości przejętych od siedmiorga autorów i autorek.

Wiadomość spowodowała konsternację. Pomimo tego, że kadencja rady kończyła się za 6 tygodni, zdecydowano się poprosić o wstępną opinię prof. Wojciecha Bałusa z UJ w Krakowie, przewodniczącego Komitetu Nauk o Sztuce PAN. 18 stycznia 2023 r. przysłał on siedmiostronicową opinię. Jej autor znalazł w doktoracie kolejne fragmenty tekstów innych autorów i napisał, że dr Marta Dziewańska „w różnych miejscach swojej dysertacji kopiuje lub parafrazuje stwierdzenia pochodzące z różnych opracowań nie wykazanych w przypisach i bibliografii”. W rezultacie uznał, że: „Rozprawa p. Marty Dziewańskiej w mojej opinii nie jest w pełni oryginalnym rozwiązaniem problemu naukowego, gdyż znajdują się w niej przywłaszczenia cudzego dorobku i nie dowodzi ona umiejętności samodzielnego prowadzenia pracy naukowej poprzez poważne braki warsztatowe, takie jak wskazywanie na korzystanie z publikacji, które faktycznie są przywoływane za innymi autorami, co dotyczy nie tylko opracowań, ale i tekstów podstawowych dla całej rozprawy, np. Waltera Benjamina czy Aby’ego Warburga”.

Dalsze kroki Rady Naukowej

Od stycznia 2023 r. przewodniczącym nowo wybranej Rady Naukowej IFiS był dr hab. Adam Lipszyc, prof. PAN. Już 22 lutego rada podjęła „Postanowienie o wszczęciu z urzędu postępowania prowadzącego do unieważnienia decyzji o nadaniu stopnia naukowego doktora”. W uzasadnieniu wspomniano o ustaleniach Rady Redakcyjnej „Nowej Humanistyki” i powołano się na opinię prof. Wojciecha Bałusa. Na tym samym posiedzeniu powołano dwóch recenzentów-opiniodawców. Pierwszy nadesłał recenzję dr hab. Filip Lipiński z Instytutu Historii Sztuki UAM w Poznaniu. W swojej „Opinii dla potrzeb stwierdzenia nieważności nadanego stopnia” skupił się na istotności i wadze naruszających prawo autorskie przejęć w dysertacji, opierając się głównie na plagiatach wykrytych przez prof. Bałusa oraz w IBL PAN. Sam też napotkał kolejne nieuprawnione zapożyczenia. Co ciekawe, prof. Lipiński w swoich wywodach bardzo przekonująco pokazał, że wszystkie fragmenty zaczerpnięte od innych autorów służyły p. M. Dziewańskiej do ukazania swojej erudycji, jakości dyskursu filozoficznego, jak również oczytania i orientacji w literaturze zagadnienia. Wszystkie te zabiegi przeprowadzono celowo i sprytnie. Prof. Lipiński uznał, że „popełniony plagiat – w wielu jego aspektach i permutacjach jest bez wątpienia przypadkiem przywłaszczenia przez p. Dziewańską istotnych fragmentów innych dzieł zarówno w aspekcie ilościowym jak i jakościowym (…). W konkluzji – bardzo smutnej, a także niepokojącej w świetle faktu, że praca ta pozytywnie przeszła weryfikację w procedurze nadania stopnia naukowego – z pełnym przekonaniem stwierdzam, że wykryty plagiat stanowi rażące naruszenie rzetelnej pracy akademickiej i jego ilościowa i jakościowa skala, a w dodatku oczywista intencjonalność, z naddatkiem spełnia zapisany w art. 195 ustawy o szkolnictwie wyższym, warunek unieważnienia nadanego już stopnia naukowego”.

Drugą, dwunastostronicową recenzję napisał dr hab. Piotr Schollenberger z Zakładu Estetyki Instytutu Filozofii UW. Recenzent we wprowadzeniu podsumowuje „plagiatowe odkrycia” prof. Bałusa. Następnie komentuje, iż jego „własna lektura recenzowanego tekstu została zrealizowana w szczególnej postawie nieufności, mało komfortowej i rzadko spotykanej przy lekturze tekstów filozoficznych. O ile zajęcie postawy krytycznej jest w przypadku czytania tekstów naukowych warunkiem wstępnym rzetelnej analizy i sposobem na dokonanie sprawiedliwej oceny – pozwala skupić się na prezentowanej argumentacji – o tyle postawa nieufna zmusza do zmiany takiego stanowiska. Od tej pory nie przyglądamy się wyłącznie prezentowanej analizie i argumentacji, ale nastawieni na wyłapywanie fałszu i podstępu traktujemy tekst niczym pole minowe, w którym zastawiono pułapki na czytelników, wierzących w powszechne obowiązywanie i przestrzeganie zasad komunikacji. Sprawiło to, że do przygotowanego zestawienia fragmentów rozprawy, które pokrywają się z fragmentami pracy innych autorek i autorów, zmuszony byłem dodać własne znaleziska”. Po opisie monografii doktorskiej następuje analiza kolejnych rozdziałów z pokazaniem przejęć oraz sposobu ich maskowania i wplatania przez autorkę w oryginalne części tekstu, a także analiza istotności danego zapożyczenia. Recenzent wykrył dalsze przejęcia, głównie z literatury anglosaskiej i francuskiej, które przetłumaczono na polski. Komentując pierwszy rozdział, dr Schollenberger napisał m.in.: „W erudycyjnym przypisie 73 na stronie 33 rozprawy pojawia się odniesienie do artykułu autorstwa Rory Jeffsa The Future of the Future: Koyré i Kojève and Malabou Speculate on Hegelian Time („Parrhesia”, nr 15, 2002, s. 35-53). Autorka zaznacza, że cytat, jaki pojawił się w tym przypisie, został zaczerpnięty właśnie z tego tekstu. Nie zaznacza jednak, że dalsze partie jej wywodu powielają dokładnie artykuł Jeffsa: strony 34-36 rozprawy w znacznej mierze są bardzo dobrym przekładem znacznych, wybranych fragmentów ze stron 37-42. Autor tego artykułu nie zostaje już jednak przywołany w jakimkolwiek przypisie. Porządek argumentacji, sposób, w jaki wypracowane zostało pojęcie przyszłości w odniesieniu do filozofii Hegla, zostały zaprezentowane w tekście rozprawy bez zaznaczenia, że są one zapożyczone z opracowania innego badacza”. Podobne komentarze recenzenta dotyczą każdego rozdziału, podane są liczne przykłady przejęć z artykułów opublikowanych w internecie.

W zakończeniu tego przeglądu „doskonałego plagiatu” Piotr Schollenberger napisał: „W trakcie czytania rozprawy trafiłem niestety na dodatkowe miejsca w tekście, które potwierdzają wstępne podejrzenia dotyczące możliwości popełnienia plagiatu. Muszę również zaznaczyć, że po to, by takie miejsca zlokalizować, trzeba się napracować. Odkryte przeze mnie fragmenty to w znacznej liczbie przekłady z angielskich i francuskich źródeł, zrobione bardzo dobrze pod względem językowym i umiejętnie wklejone do tekstu. W mojej ocenie można je znaleźć w momencie, gdy przestajemy czytać »krytycznie« a zaczynamy czytać »nieufnie«. Muszę również przyznać, że taka lektura jest żmudna i psychicznie wyczerpująca. Stoi w sprzeczności z zasadami – tymi niepisanymi, habitualnymi, jak też sformalizowanymi, choć wiem, że w polskim prawie brak jest legalnej definicji pojęcia plagiatu. W mojej ocenie w przypadku rozprawy Pani mgr Marty Dziewańskiej mamy do czynienia z częściowym plagiatem ukrytym. Znacząca część wywodu zaprezentowanego w rozprawie została zbudowana z myśli, pracy interpretacyjnej innych autorek i autorów, i nie zostało zaznaczone to w przypisach czy w bibliografii. W ocenie całości rozprawy ten aspekt przeważa nad postawionymi w tekście interesującymi badawczo pytaniami, nad ciekawym zestawieniem analizowanych koncepcji, nad inspirującym doborem materiału ilustracyjnego. Nie można jej w związku z tym uznać za tekst w pełni oryginalny, nie poświadcza ona również umiejętności samodzielnego prowadzenia pracy naukowej”.

Unieważnienie przewodu doktorskiego

Po wpłynięciu obydwu recenzji, w środę 28 czerwca 2023 r. odbyło się posiedzenie Rady Naukowej IFiS PAN, na którym unieważniono doktorat. Niestety protokół posiedzenia, który dostałem w ramach dostępu prasy do informacji publicznej, nie spełnia podstawowych wymogów prawnych. Dokument nie zawiera także nazwiska protokolanta i wymaganych podpisów, w tym przewodniczącego rady. W protokole brak choćby jednego zdania o przeprowadzonej dyskusji i wskazania powodów unieważnienia. Całość punktu 11. porządku obrad („Głosowanie w sprawie unieważnienia decyzji dotyczącej nadania Marcie Dziewańskiej stopnia doktora nauk humanistycznych”) jest skwitowana następująco: „Referował prof. Adam Lipszyc. Rada zdecydowała o unieważnieniu wyżej wymienionej decyzji w głosowaniu tajnym. Głosowało 29 osób: ważnych 29, TAK 23, NIE 1, wstrzymujących się: 5”. Jest to o tyle zaskakujące, że unieważnienie doktoratu nie zdarza się często i zawsze jest to bulwersująca sprawa, nad przyczynami której każda Rada Naukowa (RN) gorąco dyskutuje.

W protokole zabrakło podania treści dyskusji i jej uczestników, stąd dysfunkcjonalność dokumentu, w którym niczego nie zaprotokołowano, mogłaby spowodować unieważnienie uchwały Rady Naukowej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, w przypadku, gdyby zręczny prawnik w imieniu byłej doktorantki się odwołał. Jednak już pisemne uzasadnieniu decyzji Rady Naukowej jest profesjonalne i zawarto w nim wszystkie elementy wymagane przez sądy administracyjne, gdy w następstwie odwołania kontrolowana jest poprawność prawna przebiegu sprawy administracyjnej. Napisano w nim m.in.: „Powołani recenzenci szczegółowo i wyczerpująco ocenili rozprawę p. Marty Dziewańskiej Plastyczność, montaż i historia w ruchu, jednomyślnie stwierdzając, że w pracy stanowiącej podstawę nadania stopnia doktora kandydatka ubiegająca się o stopień przypisała sobie autorstwo istotnych fragmentów cudzych utworów. Obie recenzje potwierdziły popełnienie plagiatu przez p. Martę Dziewańską i stosowanie przez nią metod niedopuszczalnych w świetle metodologii pracy pracownika naukowego. Po przeanalizowaniu całego tekstu rozprawy doktorskiej recenzenci wskazali kilkanaście fragmentów przytoczonych bez oznaczenia faktu cytowania i bez podania źródła, przy czym – oprócz potwierdzenia ustaleń treści zgłoszenia Komitetu Redakcyjnego serii „Nowa Humanistyka” i opinii prof. dr. hab. Wojciecha Bałusa – zidentyfikowali nowe przykłady naruszenia praw autorskich. (…) W końcowej ocenie Rady Naukowej IFiS PAN wyniki obecnego postępowania dowodowego, oparte na wskazaniach opinii powołanych dwóch recenzentów, w sposób bezsporny potwierdziły, że p. Marta Dziewańska w rozprawie doktorskiej przywłaszczyła sobie w sposób świadomy cudze myśli i sformułowania, a następnie prezentowała je w sposób sugerujący, że są to jej własne koncepcje i przemyślenia. Treść opinii recenzentów stanowi także jednoznaczne potwierdzenie, że p. Marta Dziewańska przypisała sobie autorstwo istotnych fragmentów prac innych autorów. Niezależnie od podstawowej kwestii udowodnienia plagiatu, Rada Naukowa IFiS PAN uznała także, że w świetle ujawnionych w recenzjach okoliczności, badana rozprawa doktorska nie spełnia wymogów art. 187 ust. 1 i 2 PSzW, tj. nie spełnia wymogów stawianych rozprawom doktorskim, nie stanowi bowiem oryginalnego rozwiązania problemu naukowego i nie wykazuje umiejętności samodzielnego prowadzenia pracy naukowej przez autorkę rozprawy”.

Uzasadnienie zamyka stwierdzenie, że „p. Marta Dziewańska prowadziła badania naukowe w sposób niesamodzielny, skutkujący powieleniem toku myślenia innych autorów. W związku ze stosowaniem praktyk plagiatowych tekst rozprawy doktorskiej nie może zostać uznany za w pełni oryginalny. Fakt nieujawnienia przez p. Martę Dziewańską korzystania ze źródeł autorstwa innych badaczy w stosownych wzmiankach wpływa na generalną ocenę o braku oryginalnego rozwiązania problemu naukowego, w dalszej konsekwencji wykazuje brak umiejętności samodzielnego prowadzenia pracy naukowej”. Jak mnie poinformowano, odwołanie nie wpłynęło i decyzja jest prawomocna.

Komentarz

Z satysfakcją muszę napisać, że szybkość i sprawność w unieważnieniu plagiatowego doktoratu p. Marty Dziewańskiej przez Radę Naukową Instytutu Filozofii i Socjologii PAN wzbudziły moje uznanie, które przekazuję na ręce dr. hab. Adama Lipszyca, jej nowego przewodniczącego. „Zapalnikiem” tej sprawy był zespół redakcyjny „Nowej Humanistyki” pod kierownictwem Ryszarda Nycza, emerytowanego profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego i Instytutu Badań Literackich PAN. Ciekawostką jest, że aż trzech członków Rady Redakcyjnej zostało splagiatowanych w wykazanych zapożyczeniach. Tego typu sprawy muszą wychodzić na światło dzienne i być nagłaśniane, bo tylko publiczny wstyd może zatrzymać kolejnych naśladowców. A jest ich wielu i czekają na opisanie…

Z opisanej historii wynika, że zarówno promotor, jak i obie recenzentki nie znały dokładnie literatury tematu, którego dotyczyła praca doktorska, dlatego jej autorka tak dobrze wypadła w ich oczach. Takie rzeczy nie powinny się zdarzać. Rzucają one cień na prestiż nie tylko konkretnych osób, ale i na instytucję. Rada Naukowa powinna zacząć zwracać uwagę na rzeczywistą i specjalistyczną wiedzę recenzentów i nie traktować ich wyznaczania jako przysługi koleżeńskiej dla promotora. Prof. Andrzej Leder nie odpowiedział na moją prośbę o komentarz, podobnie jak mgr Marta Dziewańska.

W obecnych przepisach ustawowych nie ma istniejącego w unieważnionej już Ustawie o stopniach naukowych i tytule naukowym artykułu o obowiązku informowania Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułu (dziś obowiązki centralnego organu przejęła Rada Doskonałości Naukowej) przez podmiot nadający stopień o fakcie wznowienia postępowania/unieważnienia doktoratu czy habilitacji. Dlatego w opisywanym powyżej przypadku RDN nie została poinformowana o takim fakcie, a uważam, że powinna być informowana. Co więcej, sam sprawdziłem 4 X 2023 r., że zarówno nadanie, jak i unieważnienie uprzednio nadanego doktoratu Marty Dziewańskiej nie zostały wpisane do wykazu postępowań awansowych w systemie POL-on/RAD-on, co jest wymagane prawem w ciągu 30 dni od decyzji.

Wieści dyplomatyczne

We wrześniowym numerze FA (Ambasadorski plagiat, FA 9/2023) opisałem jaskrawe naruszenia dobrych praktyk akademickich przez dr. Jędrzeja Kotarskiego, doktoranta Uniwersytetu Łódzkiego. Jego kandydatura na ambasadora w Panamie przeszła przez głosowanie Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych 18 sierpnia br. Zaprotestowałem przeciwko tej nominacji, pisząc list do Kancelarii Prezydenta RP i załączając dokumenty potwierdzające kompromitujące dla kandydata fakty. Trzeciego października br. otrzymałem informację z Biura Prasowego Prezydenta RP, że „25 września 2023 r. do Kancelarii Prezydenta RP wpłynął wniosek Ministra Spraw Zagranicznych Pana Zbigniewa Raua w sprawie anulowania procedury mianowania Pana Jędrzeja Kotarskiego na stanowisko Ambasadora Nadzwyczajnego i Pełnomocnego Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Panamy oraz w krajach dodatkowych akredytacji (…)”.

Także tego samego dnia prof. Maciej Kokoszko, dziekan Wydziału Filozoficzno-Historycznego Uniwersytetu Łódzkiego, w odpowiedzi na zapytanie prasowe poinformował mnie, że „Pan dr Jędrzej Kotarski złożył (28 września br. – MW) rezygnację ze studiów doktoranckich oraz podanie o zamknięcie przewodu doktorskiego. Obecnie trwa procedura skreślenia”.

Marek Wroński jest dr. hab. n. med., emerytowanym profesorem Uniwersytetu Kaliskiego. Zajmuje się patologią nauki od 25 lat.

Wróć