Jacek Hnidiuk

Szkice zostały ułożone w „porządku historycznym wyznaczonym przez okres zdobywania niepodległości, ale także w biograficznym – niektóre z nich obejmują bowiem czas dłuższy, a niekiedy całe życie i twórczość wybranych pisarzy; dwudziestolecie międzywojenne, ponowną utratę państwa 1939 roku i emigrację, w nielicznych przypadkach również PRL. Dlatego właśnie treść części szkiców wychodzi poza ścisłe ramy lat walki o suwerenność, ukazując obszerniej dorobek literacki przedstawionych tu postaci”.
Kluczem łączącym opisywane postaci jest oczywiście tytułowa niepodległość oraz związane z nią biograficzne perypetie i literackie dokonania. Klecel przywołuje pisarzy nieco (a może całkowicie) zapomnianych, jak np. Juliusz Kaden-Bandrowski, Ferdynand Goetel, Andrzej Strug czy Wacław Sieroszewski, ale również takich, z którymi historia (literatury) obeszła się nieco łagodniej, zachowując ich nazwiska chociażby dla szkolnych podręczników: Jan Lechoń, Kazimierz Wierzyński oraz chyba najbardziej znany z opisywanych autorów Stanisław Ignacy Witkiewicz. Wielu z nich czynnie brało udział w I wojnie światowej, opierało się bolszewickiej nawale roku 1920 lub uczestniczyło w zbrojnym podziemiu roku ’39. Wynika z tego faktu oczywistość, że literatura na wszelkie sposoby, zarówno propagandowo, jak i memuarystycznie po latach, wspierała walkę z najeźdźcą, budując mity i opisując fakty. Nie jest to zresztą alians (książki i miecza) wcale niezwykły i obecny na pewno w historii każdego państwa zmagającego się z zewnętrzną lub nieraz wewnętrzną zbrojną agresją. Pisarze niepodległości to publikacja popularnonaukowa i przez to przystępna chyba każdej grupie wiekowej. Obfitująca w fakty, anegdoty, cytaty, informacje biograficzne, historyczne, obiektywna w swej wypowiedzi, bez wątpienia oczywiście patriotyczna, ale bez niepotrzebnego patosu. Krótkie szkice łączące biografię i twórczość literacką są raczej przykładami, jak chwalebnych (bądź nie) wyborów może dokonać każdy człowiek w obliczu zagrożenia wolności własnej i państwa. Nie brakuje też akcentów humorystycznych i ciekawostek, jak np. ta, że słynny już teraz od kilku lat niedźwiedź Wojtek, służący w armii gen. Władysława Andersa i awansowany do stopnia kaprala, wcale nie był pierwszym niedźwiedziem w polskiej armii. Oto bowiem w latach międzywojnia zapewne nie mniej słynna była niedźwiedzica Baśka Murmańska zakupiona od tubylców w Archangielsku, a opisana przez Eugeniusza Małaczewskiego w opowiadaniu Dzieje Baśki Murmańskiej. Absurdu całej sytuacji dodaje jeszcze fakt, że odpowiedzialnością za tresurę zwierzęcia został obarczony kapral Smorgoński (kto słyszał o Akademii Smorgońskiej, ten zrozumie).
Książka, właściwie przypominająca album, została pięknie wydana, na dobrej jakości papierze, liczne fotografie i reprodukcje obrazów, plakatów czy gazet pojawiają się niemal na każdej stronie. Warto również pochwalić przejrzysty układ graficzny, wyróżnione na czerwono istotne cytaty, wszystko to sprawia, że publikacja przyciąga uwagę swą atrakcyjnością wizualną. Stanowi też podręczne kompendium wiedzy, oczywiście w ograniczonym zakresie historycznym i literaturoznawczym, ale zapewne myśl przewodnia była również taka, aby zainteresować jak najszersze grono czytelników i jestem przekonany, że to się udało. Autor nie proponuje nowych odczytań, nie ujawnia nieznanych fragmentów biografii, ale raczej stara się skrótowo usystematyzować fakty z życia i twórczości pisarzy, ukazując jak ludzie pióra bohatersko zamieniali je na szablę lub karabin. Niestety mijające lata bywają łaskawe dla niewielu literatów i ich dzieł. Pisarze niepodległości są w pewnym stopniu remedium na to przemijanie, zaciekawiają, na pewno nie nudzą i przystępnie przedstawiają treści, które mogą zainteresować nawet uczniów starszych klas szkoły podstawowej.
Jacek Hnidiuk
Marek KLECEL, Pisarze niepodległości. Szkice o ludziach i dziełach, Wydawnictwo Instytutu Pamięci Narodowej, Warszawa 2023.
Wróć