Piotr Kieraciński
Po opublikowaniu artykułu na temat nowej punktacji czasopism (https://forumakademickie.pl/sprawy-nauki/lista-i-punkty/), w tym utrzymaniu najwyższej możliwej liczby punktów dla rosyjskiego periodyku „Philologia Classica”, otrzymałem dwie ważne informacje.
Owo czasopismo pojawiło się na ministerialnej liście w lipcu 2019 roku z najwyższą punktacją. Dr hab. Mateusz Stróżyński, prof. UAM, filolog klasyczny, w czerwcu 2021 roku w komentarzu dotyczącym czasopism z tego obszaru badań napisał: „Na naszej liście są czasopisma, których bez żadnej szkody dla badań, dla nauki, moglibyśmy nie brać pod uwagę lub powinny mieć zdecydowanie niższą punktację. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego rosyjskie czasopismo »Philologia Classica« ma 200 punktów! Nie słyszałem o istnieniu tego czasopisma do chwili, gdy powiedziano mi, że jest na liście. Nigdy nie przeczytałem żadnego artykułu naukowego w tym periodyku i nie znam żadnej osoby, która kiedykolwiek by z niego korzystała, zanim znalazło się ono na ministerialnej liście”. Ważne jest to ostatnie zdanie. Jak się bowiem okazało, gdy już się na niej znalazło, kilkunastu polskich badaczy w krótkim czasie opublikowało w nim artykuły, za które ich dyscypliny otrzymały po 200 punktów do ewaluacji, a rekordzistka przyniosła swojej dyscyplinie 800 punktów za 4 artykuły. W artykule spróbowałem określić, jak owo czasopismo znalazło się na liście i kto z członków zespołu dziedzinowego mógł stać za jego punktacją – nie wskazałem nazwiska, gdyż składy zespołów nie są już publicznie dostępne, ale skojarzyłem jednego z członków zespołu z artykułem w „Philologia Classica”. Jak się okazało, przypuszczenie o celowym przyznaniu 200 punktów było błędne. Oburzony nim badacz, którego moje podejrzenie dotyczyło, wyjaśnił, w jaki sposób „Philologia Classica” znalazła się na ministerialnej liście i skąd się wzięło 200 punktów. Periodyk jest indeksowany w międzynarodowej bazie SJR, gdzie ma indeks Hirscha 3. To wystarczyło, by nasze algorytmy nie tylko umieściły czasopismo w wykazie periodyków punktowanych, ale także przyznały mu najwyższą możliwą liczbę punktów – 200 punktów przyznał algorytm na podstawie wskaźników bibliometrycznych. Oceniały to zespoły dyscyplinowe historyków i literaturoznawców. Literaturoznawcy nie wypowiedzieli się, co oznaczało, że należy zostawić taką punktację. Ów naukowiec wyjaśnił, że po prostu i on, i pozostali członkowie zespołu przeoczyli tak wysoką pozycję rosyjskiego periodyku. Natomiast historycy wypowiedzieli się tak: „Czasopismo filologiczne dopuszcza tylko sporadycznie teksty historyczne”, co po prostu nie zostało wzięte przez Komisję Ewaluacji Nauki pod uwagę.
Od dr. hab. Emanuela Kulczyckiego, prof. UAM, który kierował zespołem Komisji Ewaluacji Nauki ds. wykazów czasopism i wydawnictw punktowanych, dowiedziałem się, jak powstawał wykaz. Zespoły dyscyplinowe otrzymały listę czasopism ze wstępnie przypisanymi do nich dyscyplinami (krok 0). Mogły dodać lub usunąć dyscypliny przypisane do periodyków. Następnie wybrały wskaźniki, po jednym z WoS i Scopus (krok 1). Nigdy nie ujawniono, jakie wskaźniki wybrały dane dyscypliny, a to na ich podstawie wygenerowano wykaz czasopism dla każdej dyscypliny. Każdy zespół mógł wnioskować o zmianę punktacji „swoich” czasopism (krok 2). Ministerstwo opublikowało wykaz czasopism z tego etapu według dyscyplin. Jest on w pliku: https://konstytucjadlanauki.gov.pl/content/uploads/2019/08/wykazy-w-dyscyplinach-wg-zespow-eksperckich.pdf [nazwana później: PDF 1]. Jednak bez istotnej informacji, jaki był punkt wyjścia i którym czasopismom podniesiono lub obniżono punktację. W kolejnym (trzecim) kroku KEN oceniała wnioski zespołów z kroku 2. Wyniki tej oceny są dostępne publicznie w PDF-ie: https://konstytucjadlanauki.gov.pl/content/uploads/2019/08/wykazy-w-dyscyplinach-po-ocenie-ken-propozycji-zespow.pdf. Potem, zgodnie z rozporządzeniem, Komisja ponownie oceniła czasopisma, które były przypisane do co najmniej 2 dyscyplin, a ich punktacja różniła się o ponad dwa progi, np. 20 pkt. w jednej dyscyplinie i 100 pkt. w innej (krok 4). Efekt tych prac jest dostępny publicznie: https://konstytucjadlanauki.gov.pl/content/uploads/2019/08/wykaz-ocen-z-rozbieznoscia-ponad-2-progi-ken.pdf. W kroku 5 KEN scaliła wyniki z dwóch poprzednich i przekazała ministrowi nauki propozycję wykazu, która jest dostępna publicznie: https://konstytucjadlanauki.gov.pl/content/uploads/2019/08/punktacja-czasopism-wg-ken.pdf, a on go opublikował (krok 6):
http://www.bip.nauka.gov.pl/g2/oryginal/2019_08/7dbe72017839f832b64c59b0cd7e85ea.xlsx. W końcu (krok 7) minister na podstawie zaktualizowanego rozporządzenia opublikował nowy wykaz, który zawiera także czasopisma dodane w międzyczasie do Scopusa, WoS, ERIH Plus oraz nowo ocenione periodyki, których punktacja (w kroku 4) była rozbieżna o co najmniej 2 progi. Jak z tego wynika, nie każdy etap prac był transparentny dla środowiska akademickiego, którego aktywności publikacyjnej dotyczył.
Piotr Kieraciński